Facebook Google+ Twitter

Lekcja historii: 20 lat od Okrągłego Stołu

Przedstawiciele PRL, opozycji oraz Kościoła 6 lutego 1989 roku zasiedli przy jednym stole. To wydarzenie z całą pewnością odbiło się na dalszych losach Polski, jak i świata.

Okrągły Stół obecnie stoi z powrotem w Pałacu Namiestnikowskim, czyli Pałacu Prezydenckim. / Fot. Zbigniew NastarowiczW wyniku obrad "Okrągłego Stołu" podpisano porozumienie przewidujące m.in. przeprowadzenie częściowo wolnych wyborów do Sejmu (opozycji przypaść miało 35 proc. miejsc) i w pełni wolnych wyborów do Senatu. Prezydentem został wybrany gen. Wojciech Jaruzelski, a tekę premiera otrzymał Tadeusz Mazowiecki. Był to pierwszy niekomunistyczny polityk, po II wojnie światowej, który miał zaszczyt tworzyć nowy rząd.

Obrady odbywały się w Pałacu Namiestnikowskim, obecnej siedzibie Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Brały w nich udział 452 osoby, oczywiście wszyscy nie siedzieli przy Okrągłym Stole. Prace trwały w specjalnych zespołach.

- Rozmowy między Czesławem Kiszczakiem a Lechem Wałęsą nie byłyby możliwe bez pośrednictwa Kościoła - mówił w jednym z wywiadów biskup Bronisław Dembowski. - My byliśmy negocjatorem, my mogliśmy zaprosić do rozmów obie strony.

To fakt, lecz należy pamiętać, że jeżeli ustrój nie uległby zmianie, to Kościół poniósłby bardzo duże straty. Tak więc, mówiąc krótko, Kościołowi również zależało, aby te rozmowy się odbyły oraz by doszło do porozumienia.

Mówiąc o Okrągłym Stole należy pamiętać, iż najważniejsze rozmowy odbywały się w willi w podwarszawskiej Magdalence. To tam na spotkaniu, które odbyło się 2 marca, przyjęto wniosek zgłoszony przez Aleksandra Kwaśniewskiego, że wybory do Senatu powinny być całkowicie wolne. 3 kwietnia wynegocjowano z kolei ostateczny kształt zmian ustrojowych.

Celem władz, w trakcie negocjacji, było wciągnięcie opozycji do wspólnych rządów i obarczenie jej współodpowiedzialnością za stan gospodarczy kraju. Partia doskonale zdawała sobie sprawę z konieczności zdecydowanych reform, a Solidarność mogłaby przekonać do nich społeczeństwo.

Według Jerzego Szmajdzińskiego, wicemarszałka Sejmu, komunizm nie został w Polsce obalony, a rozwiązany za porozumieniem stron. I rzeczywiście należałoby się zgodzić z tymi słowami. Biorąc po uwagę wcześniejsze wydarzenia, mające miejsce w Polsce, spotkanie trzech grup społecznych przy jednym stole i wypracowanie wspólnego porozumienia, bez rozlewu krwi, to zakrawa niemal na wydarzenie precedensowe.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak po tym wydarzeniu cały wysiłek społeczny poszedł w gwizdek z Solidarności robotniczej zrobiła się partia polityczna a z tej partii teraz są dwie partie i tylko patrzeć jak trzecia wyskoczy z rękawa. Czy o to wtedy walczono aby?

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) - za odrobienie lekcji :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.