Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Nauka > Lekcja języka obcego, czyli pora na esperanto

Pozycja materiału w rankingach:

44762 miejsce

Dział: Nauka

Ocena: 5pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Lekcja języka obcego, czyli pora na esperanto


Czy można w ciągu paru miesięcy opanować język obcy w takim stopniu, który pozwala na swobodną dyskusję na tematy zarówno te codzienne jak i te bardziej ambitne? Oczywiście, że tak. Takie możliwości daje nauka języka esperanto.

 / Fot. LogoSaluton! Po prześledzeniu dyskusji pod artykułem Łukasza Siemińskiego dotyczącym języków obcych oraz ich stopni trudności przyszedł mi do głowy język, o którym każdy z nas choć raz w życiu słyszał, czyli esperanto. Z racji swej neutralności, a także niezwykłej prostoty zasad gramatycznych oraz słowotwórczych, mógłby stać się najłatwiejszym na świecie językiem międzynarodowym. Zacznijmy od jego początków.

Esperanto jest to język sztuczny, stworzony przez Polaka Ludwika Zamenhofa w 1887 roku. Ma wiele wspólnego ze znanymi nam językami europejskimi. Słownictwo to najczęściej wyrazy
o pochodzeniu romańskim lub wyrazy międzynarodowe (np. radio). Gramatyka została bardzo uproszczona, i co najważniejsze nie występują w niej absolutnie żadne wyjątki, a zasady są łatwe do zapamiętania.

Rzeczowniki posiadają zawsze końcówkę "o", a liczba mnoga rzeczowników końcówkę "j":
Pszczoła - abelo, pszczoły - abeloj
Medal - medalo, medale - medaloj
Pomysł - ideo, pomysły - ideoj

Bezokoliczniki czasowników kończą się zawsze literą "i". Po usunięciu tej litery z końca wyrazu, dodajemy końcówkę dla odpowiedniego czasu: dla czasu teraźniejszego końcówka -as, przeszłego - is, przyszłego -os. Forma czasownika dla każdej osoby jest taka sama, a żeby zbudować zdanie przeczące wystarczy dorzucić do zdania "ne". Oto przykłady:

ami - kochać,
Mi ami (Ja kocham),
Mi ne ami (Ja nie kocham)

vidi - widzieć
Mi vidi (Ja widzę),
Mi ne vidi (Ja nie widzę)

Zobacz także:

Katarzyna Hajduk OFFline profil autora

Autor: Katarzyna Hajduk

Napisz do autora

Artykuły (4) Galerie (1) Średnia ocen (4.43)

Wiek: 25 | Miejscowość: Berlin | Kraj: Niemcy

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Jerzy Wałaszek

Jerzy Wałaszek 13.10.2010 11:53

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 50

Powody ignorowania języka Esperanto opisał prof. Claude Piron, bardzo znany esperantysta francuski, tłumacz ONZ. Większość ludzi uczy się języków obcych w celu osiagnięcia korzyści. Angielski daje dostęp do współczesnej techniki, literatury, badań naukowych, technologii. Mozna go wykorzystywać w podróżach. Na tym polu Esperanto nie osiąga jeszcze, z uwagi na małe rozpowszechnienie, wystarczających efektów, aby zachęcić rzesze ludzi do uczenia się go. W świadomości wielu istnieje on jako twór bezużyteczny, zbędny - jest przecież angielski. To nic, że Esperanto jest 10 razy łatwiejsze i mozna sie go dobrze nauczyć po roku nauki. To nie przemawia do ludzi. Musi być uzywany powszechnie, w pracy, w nauce, w sztuce, w filmach. Wtedy będą sie uczyć. Ale czy takie cos jest możliwe do osiagnięcia przy dominacji angielskiego? Na pewno nie w ciagu kilku lat - trzeba czekać, może w końcu ludzkość dojrzeje do tego wynalazku, albo wszyscy zaczniemy mówić po angielsku od urodzenia (chociaż w to wątpię, bo już dzisiaj angielski rozbija sie na wiele różnych dialektów - to samo działo sie z łaciną po rozpadzie Imperium Rzymskiego.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 14.08.2009 22:39

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 37

Droga Pani Stefanio,

Prawdopodobnie pisząc o czasowniku "widzieć" myślałam jeszcze o kochaniu :-)
tekst z poprawionym błedem wysłałam ponownie do moderacji.
Dziękuję za zwrócenie uwagi/

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 14.08.2009 21:30

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 38

Oj, Autorko!
Chyba nie błąd, a przeoczenie; na stronie 1. piszesz
"Mi ne ami" i tłumaczysz (ja nie widzę)
powinno być : ja nie kocham .
Tym niemniej gwiazdek 5 - za popularyzację
języka esperanto! :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ireneusz Mateusz Bratek 14.08.2009 20:57

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 37

Salutvortojn el Ĉenstoĥovo Artykuł bardzo ciekawy. Jest to język mego dzieciństwa. Są nadawane audycje esperanckojęzyczne, istnieją strony internetowe ot chociażby www.ternu.net. Przewodnia myśl twórcy esperanta Ludwika Zamenhofa : "Aby człowiek rozumiał drugiego człowieka po esperancku :Por la homo kompreni la homon" Jeśli chodzi o wprowadzenie esperanta do UE,to jest to na chwilę obecną trudne do przeprowadzenia z pewnych powodów. Gramatyka języka międzynarodowego zawiera 16 prostych reguł gramatycznych, niektóre zostały wymienione Prezenco - końcówka as (czas teraźniejszy) infinitivo - końcówka i (bezokolicznik)
Mi amas - ja kocham
ami - kochać
Przedrostki i przyrostki jest ich 50 pozwalają w bardzo prosty sposób tworzyć nowe słowa na bazie jednego. Po 6 miesiącach nauki można posługiwać się esperantem tak samo jak polskim. Istnieje także Pasporta Servo Adresaro czyli zbiór adresów gdzie można uzyskać darmową gościnę oczywiście pod pewnymi warunkami,główny to znajomość esperanta.
Mi salutas vin kaj deziras sukcesojn!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 05.08.2009 22:12

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 52

Nigdy się włoskiego nie uczyłam, ale od znajomych słyszałam, że jednak nie jest on tak prosty jak się wielu wydaje ze względy na wyjątkowo liczną grupę wyjątków. Sama jednak nie wiem, nigdy się nie uczyłam. A co z hiszpańskim? Ponoć jest nawet prostszy od włoskiego, a Polacy radzą z nim sobie wyśmienicie. W tym przypadku do nauki się przymierzałam ;-)

Esperanto dla UE byłoby jedynie propozycją, jako język neutralny. Miałby być drugim językiem po języku ojczystym, więc granice nie znikną. Chodzi o to, że łatwiej byłoby cool gdybyśmy uczyli się wszyscy esperanto w szkole. Dziś niektórzy uczą się francuskiego, inni niemieckiego, a większośc angielskiego. Zdaję sobie sprawę, że pewnie niewiele z tego i tak wyjdzie. Dla mnie osobiście żadna tragedia, ale poteoretyzować zawsze warto, chociażby po to aby zwrócić uwagę na tak interesujący język jakim jest właśnie esperanto :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Lutostański 05.08.2009 22:02

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 42

Najłatwiejszy do nauki dla Polaka wg mnie jest włoski.

Esperanto ok. Szczerze mówiąc chciałbym go umieć (no ale mnie ogólnie interesują języki więc może to nic nie znaczy).

Twój art fajny ale ja byłbym daleki od ustalania jednego języka Unii. Bym się bał, że zaraz powstanie jakiś naród europejski i znikną granice między państwami narodowymi. Jasne, warto się integrować ale bez przesady.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.