Pozycja materiału w rankingach:
Michael Jackson nie żyje. Świat zalał się łzami. Ten sam świat, który opluwał go, wyśmiewał a jednocześnie tańczył w rytm jego muzyki.
Zobacz także:
Artykuły
(109)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.48)
Wiek: 3 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Dawid Was 29.06.2009 00:26
Nigdy nie rozumiałem ludzi, którzy najpierw oskarżali o wszystko Jacksona, a teraz, po jego śmierci strasznie piszą w internecie jaki to był świetny człowiek, który zrewolucjonizował przemysł muzyczny. To samo jest z mediami... Ciągłe nagonki, oskarżenia, plotki. Dopiero teraz się zaczną reportaże o tym, że Michael chorował na vitiligo, że był niewinny wszystkich skandali... Nie można było tak od razu? Najpierw trzeba przecież człowieka wykończyć, ważna przecież jest tylko sensacja.
Natalio gratuluję Ci świetnego tekstu! Michael był i nadal jest wielkim człowiekiem. I takim pozostanie.
Alicja Pływaczyk 28.06.2009 23:34
Trudno zrozumieć Kogoś, kogo zna się tylko z mediów i nagranych koncertów, zwłaszcza jeżeli media tworzą życiorys pod zgłodniałą sensacji publikę - w tym tekście przebija jednak duża dawka zrozumienia, a to coś więcej niż tylko tekst słów poskładanych na okoliczność. To treść zdyscyplinowanych emocji, nie poddających się presji prowokatorów emocji i sensacji.
Autor usunął profil 28.06.2009 20:39
Zdania na temat Jacksona są podzielone. Tekst jest świetny...
Michał Padiasek 28.06.2009 16:23
"Celebrować jego istnienie poprzez słuchanie jego utworów. Michael wierzył, że to właśnie jego muzyka zapewni mu nieśmiertelność."
Wierzył i miał rację. Bo jego muzyka zapewni mu nieśmiertelność. Jego utworów będą słuchały pokolenia ...
Autor usunął profil 28.06.2009 16:15
Podobał mi się ten artykuł:) Wyważony, dobrze napisany stylistycznie, bez zbędnych dygresji. Jeden z lepszych na temat tych wydarzeń i samego artysty jaki ostatnio czytałam:)
"(...) Śpiewał i tańczył całym sobą, każdym mięśniem, nerwem, zmysłem. "
I to było widać. Nawet podczas koncertu w Madison Square Garden z okazji 30-lecia kariery w 2001 roku pokazał, że mimo wieku nadal świetnie sobie radzi na scenie.
Zgadzam się z panią Kukulską - dla mnie,jako fanki, nie miało znaczenia jaki kolor skóry miał. Był fantastycznym artystą inspirującym całe pokolenie. Dla mnie stoi w jednym szeregu z Elvisem czy Beatelsami. Chyba nikt nie tańczył, śpiewał i nie robił takiego show jak Mike. Do dziś mam w pamięci chwilę, w której zobaczyłam po raz pierwszy teledysk Jacksona (notabene, "Black or White") - stałam jak zaczarowana przed ekranem telewizora.
BARBARA Romer Kukulska 28.06.2009 14:25
To dla Czarnych i Kolorowych jego fanów było ważne, ba! niezmiernie istotne, czy jego wybielenie było wynikiem choroby, czy też umyślnego działania. Dla mnie, nie jest ważny kolor skóry Michaela J. i jakie są informacje na ten temat, gdyż to jest jak kwstia wiary w mediallną papkę urabiającą opinię publiczną.
Joanna Pachla 28.06.2009 13:03
chyba najlepszy z dotychczasowych tekstów o nim :)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +283)