Facebook Google+ Twitter

Lekki felieton o trudnych warunkach

  • Anna K.
  • Data dodania: 2009-02-09 15:55

Wiadomość ta gruchnęła jak grom z jasnego nieba. Przyćmiła wydarzenia w strefie Gazy, nową kampanię promocyjną PiS-u czy nawet kolejne wypowiedzi Janusza Palikota. Zaskoczyła, zaciekawiła, niektórych zdruzgotała.

Otóż na Wyspach Brytyjskich spadł śnieg! Najnormalniej w świecie, w najbardziej sprzyjającej temu porze roku, jaką jest zima, spadł powoli - płatek po płatku.

Wyspy Brytyjskie, w mniemaniu moim i zapewne wielu innych ludzi, są zasnute szarymi chmurami. Snują się po nich smutni dżentelmeni, którzy po popołudniowej herbacie wyszli na spacer, aby spod parasola kontemplować melancholijną aurę. Teraz polskie serwisy informacyjne karmią nas widokiem Anglii pokrytej grubą warstwą śniegu. Bezradni londyńczycy brną ulicami, podnosząc wysoko nogi i patrząc z niedowierzaniem. Inni w geście rozpaczy rozkładają ręce nad przysypanym śniegiem samochodem. No bo co dalej? Ręką to zmieść? Przecież zimne. Miotełki nikt nie posiada, bo po co. Nie mówiąc o wielce przydatnym przyrządzie, jakim jest kawałek plastiku zwany potocznie skrobaczką. Niektórzy w białym puchu suną rowerami. Wśród tych zdezorientowanych są i tacy, którzy zapytani przez dziennikarzy nie ukrywają swojej radości. Przecież takiej zimy Wielka Brytania nie widziała podobno od 18 lat!

Nie mogę oprzeć się refleksji, jakie to wszystko jest względne… Gdy przed moim blokiem spadło 20 centymetrów śniegu, dozorca beznamiętnie go zamiótł, nie wypuszczając z drugiej ręki palącego się papierosa. Ulica posypana solą obfitowała w szarą breję i każdy jechał rano do pracy, nie poświęcając śniegowi ani minuty swoich myśli. Dzień jak co dzień.

Natomiast ja, wybierając się niedawno do Sztokholmu, spędziłam dużo czasu na wyborze odpowiedniej odzieży. Stolica Szwecji leży bowiem na dalekiej dla mnie północy i rozrzucona jest na kilku mniejszych i większych wysepkach. Zatem wiadomo - jest tam zimno i wilgotno. Szczękając zębami zwiedzałam sztokholmskie zabytki, opatulona szalikiem i ubrana we wszystko, co miałam ze sobą. Tymczasem zdecydowana większość napotkanych Szwedek miała na sobie cienkie rajstopy i spódniczki tak krótkie, że czasem wręcz wydawało się, że nie ma ich w ogóle.

Podobno za czasów Potopu Szwedzi podążali do Polski po skutym lodem Morzu Bałtyckim. Jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić. Chociaż fakt, że budowa statków szła Szwedom ciężko, wydaje się to tłumaczyć... Taka na przykład Vasa, okręt mający być dumą króla Gustawa Adolfa, zatonęła zaraz po wypłynięciu z portu. W każdym razie wygląda na to, że gdy temperatura zbliża się do zera, Szwedzi oddychają z ulgą, że nareszcie można zrzucić ciepłą odzież.

Mijają dni, a zima biednym Brytyjczykom nie odpuszcza. Śnieg jak zaczął padać, tak nie przestaje. I okazuje się, że na Wyspach najlepiej radzą sobie Polacy! Serwisy informacyjne podają, że wśród nielicznych, którzy wbrew zaśnieżonej aurze stawiali się do pracy, byli polscy kierowcy i lekarze. Czyżby na cudzej ziemi łatwiej się walczyło z ciężkimi warunkami pogodowymi? Bo przecież w Polsce co roku zima zaskakuje drogowców…

Zobacz także: " Pada śnieg, pada śnieg - cieszą się brytyjskie dzieci"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 17.03.2009 13:56

no i + :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 17.03.2009 13:55

Może nie jest łatwiej na cudzej ziemi ale my już mamy wprawę w poruszaniu się ulicami przy permanentnym corocznym zaskoczeniu drogowców.

Poza tematem :)
Nasuwa mi się na myśl taka oto że skoro to takie dziwne że w Anglii spadł śnieg to jak to ma się wersji głoszącej że klimat się ociepla skoro jeśli normalnością jest brak śniegu to jego pojawienie się powinno sugerować coś zupełnie przeciwnego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre! Tak to już jest że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Jeśli natomiast chodzi o breje.
Jak podaje słownik języka polskiego pod redakcją prof. dr Mieczysława Szymczaka breja to "gęsta, półpłynna masa, często o nieprzyjemnym wyglądzie; maź, bryja"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Topi się i robi się breja. Całe życie tak myślałam, a Ty burzysz moje wyobrażenia :)

Jesteś moją najwierniejszą czytelniczką, dzięki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

pragnę nadmienić, że posypane solą ulice nie zamieniają się w breję, bo sól ma właściwości żrące, w związku z czem śnieg się topi. ale to taki szczegół, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.