Facebook Google+ Twitter

Lekki i wesoły koń trojański

W drugi dzień świąt Bożego Narodzenia wszedł na ekrany nowy film Juliusz Machulskiego zatytułowany "Ile waży koń trojański?". Ci, którzy zechcieli na 118 minut odejść od świątecznych stołów i udać się do kina - nie żałowali.

Plakat do filmu Juliusza Machulskiego / Fot. http://ilewazykontrojanski.pl/kon_plakat.jpgPodróż w czasie to nie nowy motyw w twórczości Juliusza Machulskiego, dość przypomnieć kultową "Seksmisję" sprzed 24 lat, której akcja rozgrywała się w roku 2044. Tym razem przestrzeń czasowa nie jest tak ogromna. Główna bohaterka "Konia trojańskiego", Zosia Albrecht-Radecka (grana brawurowo przez Ilonę Ostrowską), cofa się z 2000 do 1987 roku.

W pierwszych scenach filmu jest szczęśliwą, drugą żoną scenarzysty, Kuby Radeckiego (Maciej Marczewski), z którym wychowuje córkę z pierwszego bardzo nieudanego małżeństwa z Darkiem (świetny w tej roli Robert Więckiewicz). 31 grudnia obchodzi swoje 40. urodziny. Nie do końca zadowolona ze swojego wyglądu i poprzedniego związku znaczonego licznymi zdradami "popełnianymi" przez małżonka wyraża żal za minionymi latami, gdy była piękna i młoda, ale, niestety, nie znała Kuby.

A potem jest jak w komedii - mówisz i masz! Zosia budzi się 15 maja 1987 roku, ale w łóżku (o zgrozo!) z Darkiem. Robi więc wszystko, by w tym "drugim" życiu nie popełnić tych samych błędów, a przede wszystkim, by spotkać i związać się z Kubą. Perypetie, którymi następnie jesteśmy świadkami wynikają głównie z tego, że tylko Zosia zna przyszłość i próbuje ingerować w szarą teraźniejszość. Dlatego jej znajomi i rodzina biorą ją początkowo za niezrównoważoną psychicznie (jak na psychologa - bo taki zawód wykonuje główna bohaterka komedii Machulskiego - przystało?). Tylko babcia rozumie swoją wnuczkę i pomaga jej osiągnąć cel.

Wszystko kończy się, oczywiście, happy endem: Zosia i Kuba są razem, w drodze jest też ich wspólne dziecko. Przy okazji odwrócony zostaje zły los innych bohaterów, na przykład Marty ( w tej roli Katarzyna Kwiatkowska, znana z "Rozmów w tłoku" w programie Szymona Majewskiego) i babci, która unika tragicznej śmierci w katastrofie autobusowej. Dzięki temu ostatniemu możemy dłużej oglądać i napawać się maestrią gry niezrównanej Danuty Szaflarskiej . Zabawne są sceny "z przyszłości". Oto mały chłopczyk, który omal nie najechał babci i Zosi przedstawia się jako... Robert Kubica z Krakowa, a w Warsie główna bohaterka spotyka przyszłego (czytaj: obecnego) premiera, Donalda Tuska, który utyskuje na życie w Polsce Ludowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

własnie wróciłam z tego filmu i powiem tak:
nie jest to może arcydzieło na miarę seksmisji, ale zrobiony dość porządnie, prawda.
Ostrowska nie grała wg mnie brawurowo, sądzę, że roli nie uniosła, była banalna jak i jej fryzura, za to Ostaszewska jako neurotyczna pierwsza żona drugiego męża bohaterki i Więckiewicz to mrrr:) mistrzowie.

ja zwróciłam uwagę na nostaligiczny klimat tego filmu, na przemyconą myśl o przeznaczeniu. i jeszcze jedno: po ubraniach z epoki widać, że dzisiejsze trendy są inspirowane modą z lat 80-tych, legginsy, szerokie swetry, paski, miodzik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Recenzja też lekka :) Poczułam się zachęcona do pójścia do kina (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A w moderacji był bardzo długo, niestety - kobiety!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytałem tekst jeszcze wczoraj jak był w moderacji :P Zachęcająca recenzja :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.