Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

154267 miejsce

Lekkoatleci zaczęli walkę o medale mistrzostw Europy

W Turynie rozdano pierwsze medale halowych mistrzostw Europy w lekkiej atletyce. PZLA liczy na cztery medale Polaków, ale jedna szansa już stracona – Paweł Czapiewski odpadł z rywalizacji na 800 m.

Paweł Czapiewski i Sebastian Papuga (P) w eliminacyjnym biegu na 800 metrów mężczyzn podczas lekkoatletycznych halowych mistrzostw Polski / Fot. PAPCzapiewski ochoczo zapowiadał walkę o medal, jednak rzeczywistość okazała się brutalna. W biegu eliminacyjnym na 800 m zajął ostatnie miejsce z czasem 1:51,39. Do półfinału awansowali za to Marcin Lewandowski (1:54,19) i Adam Kszczot (1:52,07), którzy wygrali swoje serie.

W finale biegu na 1500 m zobaczymy Lidię Chojecką, która uzyskała siódmy czas eliminacji (4:12,09). Do decydującej rywalizacji w skoku w dal awansowała Joanna Skibińska. Podobna sztuka nie udała jej się w trójskoku, w którym również dziś startowała.

Pierwsze medale rozdane


Jako pierwsze na podium mistrzostw stanęły kulomiotki. Zwyciężyła Niemka Petra Lammert z rezultatem 19,66 m. Polki nie startowały w tej konkurencji.

Zakończyła się też rywalizacja w pięcioboju kobiet. Najlepsza okazała się Anna Bogdanowa z Rosji. Karolina Tymińska w ostatecznej klasyfikacji uplasowała się na miejscu ósmym, tuż przed Kamilą Chudzik.

Sporo emocji wzbudziły finały biegów na 60 m ppł. Wśród kobiet nieoczekiwaną triumfatorką została Belgijka Eline Berings, poprawiając przy okazji rekord kraju (7,92 s). Bardzo zawiodła wielka faworytka, Sarah Claxton z Wielkiej Brytanii – w eliminacjach była najszybsza, ale w finale zajęła ostatnią pozycję. Na tym samym dystansie wśród mężczyzn zwyciężył Francuz Ladji Doucouré (7,55 s), powtarzając swój sukces z 2005 r.

Brutalni czterystumetrowcy


W półfinałach na 400 m mężczyzn nie brakowało kontrowersji. Szczególnie w pierwszym biegu zawodnicy chętnie używali wobec siebie łokci, co skończyło się upadkiem Polaka Piotra Klimczaka oraz obrońcy tytułu mistrzowskiego, Irlandczyka Davida Gillicka. Ekipa Irlandii postanowiła złożyć protest, który może doprowadzić do dyskwalifikacji Ioana Vieru z Rumunii (to właśnie on spowodował zajście). Nie zmieni to jednak faktu, że Gillick nie wystartuje w finale i nie obroni tytułu.

Sobota przyniesie też inne finały – m.in. w skoku o tyczce kobiet i trójskoku oraz skoku wzwyż mężczyzn. Zobaczymy ponadto kolejnych naszych reprezentantów. Z zainteresowaniem będziemy śledzić przede wszystkim udział Tomasza Majewskiego w eliminacjach pchnięcia kulą (finał jest zaplanowany na niedzielę). W eliminacjach obejrzymy też m.in. Dariusza Kucia (60 m) i Marcina Starzaka (skok w dal).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No ciekawie było. Ładnie nasi średniodystansowcy, oprócz oczywiście Czapiewskiego.

Szczerze, to liczyłem też na lepszy występ Tymińskiej.

Ale, z tego co pamiętam to zajęła 5. a nie ósme miejsce, a Chudzik była 11 a nie 9.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.