Facebook Google+ Twitter

Lekkoatletyczne ME. Joanna Wiśniewska zdobyła brąz dla Polski

Niespodziewany brąz Joanny Wiśniewskiej w rzucie dyskiem, to pierwszy krążek naszych reprezentantów na lekkoatletycznych mistrzostwach Europy.

Joanna Wiśniewska / Fot. PAPNiezwykle miłą niespodziankę sprawiła w rzucie dyskiem Joanna Wiśniewska. Polka w czwartej kolejce wykorzystała korzystny wiatr i posłała dysk na odległość 62,37 m. To jej najlepszy wynik w tym sezonie. W ostatniej rundzie rzutów, gdy brąz dla Polki był już pewien, Wiśniewska posłała dysk w okolice 64. metra. Taki wynik mógł jej dać nawet srebrny medal. Niestety nasza zawodniczka nie utrzymała się w kole i rzut nie był mierzony.

Sprawa złota również rozstrzygnęła się dopiero w 6. serii. Przez większość konkursu w rywalizacji prowadziła Nicoleta Grasu z wynikiem 63,48 m, jednak w ostatniej próbie wyprzedziła ją Chorwatka Sandra Perković (64.67). Druga z Polek Wioletta Potępa zajęła 12. miejsce.

Finałem wieczoru w Barcelonie był pojedynek sprinterów na królewskim dystansie 100 m. Wszyscy spodziewali się rywalizacji pomiędzy Francuzem Lemaitrem i Brytyjczykiem Chambersem. Obaj sprinterzy mieli okazję się zmierzyć podczas drużynowych mistrzostw Europy w Bergen. Wówczas lepszym okazał się reprezentant Wielkiej Brytanii. Dziś to Lemaitre był bezkonkurencyjny i z wynikiem 10.13 wygrał. Jest pierwszym od 28 lat białym sprinterem, który sięgnął po złoto na mistrzostwach Europy. Drugi na mecie był Brytyjczyk Mark Lewis-Francis (10.18) a trzeci kolejny Francuz Martial Mbandjock. Rekordzista Europy, Francis Obikwelu z Portugalii oraz Dwain Chembers, ukończyli bieg tuż za podium. Reprezentanci Polski rywalizację na tym dystansie zakończyli na półfinałach.

Z dużymi nadziejami czekaliśmy na finałowe wstępy w rzucie młotem Szymona Ziółkowskiego i Wojciecha Kondratowicza. Mistrz olimpijski z Sydney rywalizację rozpoczął dość przeciętnie od 75.24 m. Z każdym kolejnym rzutem poprawiał swój wynik i w trzeciej rundzie uzyskał 77.99 m. To jednak zagwarantowało tylko 5. pozycję. Aby walczyć o medal trzeba było posłać młot powyżej 79 metrów. Polak w tym sezonie tak daleko nie rzucał.

Tym, który w konkursie młociarzy pokonał barierę 80 metrów był Słowak Libor Charfreitag. Wynik z drugiej kolejki (80.02) zapewnił mu złoty medal. Srebro w ostatnim rzucie wywalczył Włoch Nicola Vizzoni (79.12) a brąz Węgier Krisztian Pars.

Fatum piątych miejsc Ziółkowskiego na mistrzostwach Starego Kontynentu wciąż trwa. Do tej pory kapitan polskiej reprezentacji dwukrotnie zajmował 5. pozycję. Tym samym zawody europejskiego czempionatu pozostają jedyną wielką imprezą, z której Ziółkowski nie przywiózł jeszcze żadnego medalu.

Wojciech Kondratowicz dzięki rezultatowi z pierwszej kolejki (74.96) awansował do wąskiego finału. Niestety zawodnik warszawskiej Skry miał spore problemy z utrzymaniem się w kole i dwie następne próby spalił. Najlepszy swój wynik (75.30) uzyskał w ostatnim rzucie, co pozwoliło
zająć 7. lokatę. Dalsza kariera Kondratowicza stanęła jednak pod znakiem zapytania. Polak w wywiadach przed mistrzostwami zapowiadał, że jeśli w Barcelonie nie wywalczy stypendium będzie prawdopodobnie zmuszony wrócić do pracy w Ministerstwie Finansów, ponieważ nie ma pieniędzy by dalej kontynuować karierę sportową. Kondratowicz nie znalazł się w czołowej 6. a tylko to gwarantowało stypendium. Ostateczną decyzję w tej sprawie po mistrzostwach podejmą władze Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.