Facebook Google+ Twitter

Lektura palce lizać. Pamiętnik kulinarny Ponidzia i Powiśla

Współautorzy: Barbara Podgórska

Rarytas dla miłośników tradycyjnej kuchni regionalnej. Zapewniamy, przy czytaniu ślinka cieknie do ust...

 / Fot. Barbara Podgórska
„Pamiętnik kulinarny Ponidzia i Powiśla” powstał z inicjatywy Małgorzaty Donoch, znanej na Ponidziu działaczki obywatelskiej, aktywnej w lokalnych grupach działania, pomysłodawczyni wielu wartościowych projektów promujących region i jego kulturę. W tym kulturę i tradycje kuchni ludowej.

To dzięki niej, w dniach od 4 do 6 października, odbyło się Seminarium Wyjazdowe „Szlak Kulinarny Ponidzia i Powiśla”, w udziałem dziennikarzy z cale Polski, przewodników i przedstawicieli firm turystycznych. Wszyscy oni otrzymali na pamiątkę... „Pamiętnik”.

Smakowitą broszurę z tekstem Stanisława M. Przybyszewskiego zredagował Hubert Przybyszewski, a zilustrował Stanisław Przodo.

Autorami prezentowanych przepisów są dwadzieścia cztery osoby, miłośnicy i propagatorzywalorów kuchni ponidziańskiej i powislańskiej. W tym gronie znaleźli się znani nam osobiście: Barbara Kapusta, Wanda Chlastawa, Teresa Sowula, Stefan Raś, Tadeusz Ura.

Aby nie przynudzać, bo język niecierpliwy, wymienimy nazwy tylko co poniektórych smakowitych potraw, spośród 43
przedstawionych. Zapewniamy, że wszystkie albo prawie wszystkie, ze względu na ograniczona pojemności żołądków mięliśmy okazję i wielką przyjemność spróbować. Degustowaliśmy także mnóstwo innych smakowitości, które mamy nadzieję, znajdą się w następnym opracowaniu. Namawiamy serdecznie, bo – co zdradziła Małgorzata Donoch – wciąż archiwizuje ona starodawne przepisy i czyni starania o nadanie im rangi produktu regionalnego.

A teraz – wreszcie – co w treści? Smaczności nad smacznościami: karkówka faszerowana śliwkami damachami, serwowana z przepyszną nalewką pani Basi, również z damaszek, sielecki tort marchewkowy, pierożki z fasola i boczkiem, strojcowskie zawijoki z kartofli, mniszkowy miód wełecki, pączki z Widuchowy, słynne już dzionie wiślickie, pirogi (nie pierogi) zalipskie, uraczek o tajemniczej nieco nazwie, udka z gęsi siesławickiej, wędzony karp królewski z Wójczy, żabieckie gały. I dużo, dużo innych nie mniej smacznych i atrakcyjnych.

Warto wspomnieć o towarzyszącym konsumpcji napitkom: winie gronowym "Herbowym” z prywatnej winnicy Jacka Tarkowskiego, nalewkach Teresy Sowuli, winie morawiańskim ze skansenu Stefana Rasia, anyżówce zdrojowej, czy przednim winie czereśniowym spod Kapturowej Góry.

Wielkie szczęście, że coraz więcej restauracji, gościńców, pensjonatów a nawet sanatoriów ma w swoim menu te przepyszne potrawy i napoje, stworzone z najlepszych lojalnych produktów i silnie osadzone w kulturze ludowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Już same nazwy potraw są tak interesujące że chciałoby się zaglądać do tej ksiazki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.