Facebook Google+ Twitter

Lektury na święta

Jako człowiek starej daty jedną nogą tkwiący w ś.p. epoce Gutenberga chciałbym niniejszym zapromować czytelnictwo.

Kiedy wreszcie wygrzebiemy się z przedświątecznych porządków, podzielimy opłatkiem z najbliższymi, kiedy uda nam się pokonać stan totalnego przejedzenia, odbędziemy długi spacer i na chwilę oderwiemy się od telewizora... Kiedy już znajdziemy trochę czasu dla samych siebie...proponuję sięgnąć po lekturę. Większość z nas ma swoje ulubione książki, do których co jakiś czas wraca. Niech i mnie będzie wolno zasugerować parę tytułów.

Lojalnie jednak zaznaczam, że moje propozycje, to książki z gatunku „dla wszystkich i nie dla każdego”.
A zatem, do rzeczy:fot. Michał Tyrpa
„Na marmurowych skałach” Ernsta J ü ngera – baśniowa przypowieść (ech, ta moja skłonność do metafor...) o zniszczeniu arkadyjskiej Wielkiej Mariny przez hordy Nadleśniczego.

Jerzego Krzysztonia trylogia „Obłęd” . Oparte na wspomnieniach z domu obłąkanych wnikliwe i dojrzałe literacko, studium popadania i wyjścia z choroby psychicznej.

„Narcyz i Złotousty” Hermana Hesse . W warstwie fabularnej – rozgrywająca się w realiach średniowiecza opowieść o przyjaźni niespokojnego ducha-artysty i wagabundy z ascetycznym mnichem-intelektualistą. Jak to zwykle u Hessego, znacznie więcej niż tylko świetne czytadło.

„Dar”   Vladimira Nabokova . Ostatnia z rosyjskojęzycznych powieści autora „Lolity”. Oparta na wątkach autobiograficznych powieść o życiu zwykłego, trójjęzycznego chłopca z domu z wielką biblioteką. Zresztą gorąco polecam wszystko, co wyszło spod pióra Nabokova.

„Trans-Atlantyk” Witolda Gombrowicza , do którego również zawsze warto wracać. W warstwie językowej – olśniewające sarmackim rozmachem wariacje na temat staropolszczyzny. W sferze ideowej - aktualny także dzisiaj spór między „Ojczyzną” a „Synczyzną”...

Nie tylko feministkom polecam zaś „Niebezpieczne związki” Pierre-Ambroise Choderlos de Laclosa . Kongenialne tłumaczenie Boya samo w sobie stanowi pomnik literatury. Niczego nie odbierając kreacjom Glenn Close (w roli markizy) i Johna Malkovicha (jako wicehrabiego), głośny film Stephena Frearsa z 1988 r. jest tylko marnym cieniem osiemnastowiecznego arcydzieła powieści epistolarnej.

Ażeby troszkę rozświetlić mroki duszy penetrowane przez pisarzy, proponuję na koniec sięgnąć do poezji. Boże Narodzenie to czas, kiedy na powrót odkrywamy w sobie dziecko. Żeby nie zabrakło nam owej wrażliwości, świeżości spojrzenia i otwartości na innych, wraz ze świątecznymi życzeniami dedykuję Czytelnikom Wiadomości24.pl wiersz ks. Jana Twardowskiego „Modlitwa”

Pomódlmy się w noc betlejemską, w Noc Szczęśliwego Rozwiązania
By wszystko nam się rozplątało, węzły, konflikty, powikłania

Oby się wszystkie trudne sprawy, porozkręcały jak supełki
Własne ambicje i urazy, zaczęły śmieszyć jak kukiełki

I oby w nas złośliwe jędze, pozamieniały się w owieczki
A w oczach mądre łzy stanęły, jak na choince barwnej świeczki

By anioł podarł każdy dramat, aż do rozdziału ostatniego
Kładąc na serce pogmatwane, jak na osiołka-kompres śniegu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Dziekuję za życzenia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.