Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47751 miejsce

"Leo, why? For Money"

Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że główny powód przyznawania Złotej Piłki w ostatnich latach to czysty marketing. Już sama nominacja finałowej trójki nosiła dla mnie znamiona skandalu.

Znalazło się w niej trzech zawodników Barcelony, która w roku 2010 nie wygrała nic poza mistrzostwem Hiszpanii.

Pięć tytułów: za mało


Naturalne zatem dla obiektywnego kibica jest pytanie: gdzie w takim układzie zgubiono chociażby piłkarzy Interu, niepodzielnie dominującego na arenie europejskiej w Anno Domini 2010. Nerazzurri zapisali na swoim koncie pięć trofeów pod wodzą Mourinho. Jak widać - nie wystarczyło.
Głośnym echem w piłkarskim światku odbił się brak w trójce mózgu i machiny napędowej Interu - Wesleya Sneijdera. Holender poza kapitalnym sezonem w klubie, zaliczył także świetny występ na mundialu w RPA.

Obok Robbena był czołową postacią reprezentacji, co udokumentował koroną króla strzelców i drugim miejscem na koniec turnieju. Nie uwzględniono w niej także Diego Forlana - MVP mundialu i jego najlepszego strzelca (ex aequo ze Sneijderem). Urugwajczyk wygrał ponadto z Atletico Ligę Europy, strzelił dwie bramki w finale, został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. W całych rozgrywkach LE trafił sześciokrotnie, a sezon zakończył z 28 bramkami na koncie. Pomijam już fakt, iż był autorem najpiękniejszego gola 2010 roku (wolej z meczu o trzecie miejsce z Niemcami – przypomniał mi kosmiczne trafienie Zizou również z woleja z finału Ligi Mistrzów). Jak widać – nie wystarczyło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.