Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6061 miejsce

Leonardo DiCaprio bez tajemnic. O biografii Douglasa Wighta

Jeśli ktoś miał dotychczas do gwiazdy "Titanica" czy "Aviatora" stosunek co nieco lekceważący, to po przeczytaniu najnowszej biografii Leonardo DiCaprio nabierze z pewnością doń większej estymy.

Leonardo DiCaprio / Fot. Okładka książkiKsiążka "DiCaprio. Tajemnica sukcesu" pióra Douglasa Wighta w tłumaczeniu Arkadiusza Belczyka i Marty Juszczyk wydana właśnie przez Wydawnictwo Pascal pozwala, a nawet zmusza do rewizji własnego punktu widzenia na aktorstwo, a przede wszystkim osobowość tego aktora, który dla autora niniejszej recenzji kojarzył się dotąd przede wszystkim z kapitalną rolą Arniego w filmie "Co gryzie Gilberta Grape'a". Wydaje się (choć może to mylny sąd), iż dla wielu DiCaprio to jeden z wielu celebrytów, a w najlepszym wypadku przystojny, ładny, a co za tym często idzie: pustawy wewnętrznie gwiazdor.

Douglas Wight przybliża czytelnikowi życie Leonardo DiCaprio, wywodząc jego korzenie z niemieckiej prowincji; autor sięga aż do jego babki, Helene Indenbirken, którą aktor nazywał "barometrem prawdy" i matki, Irmelin, z którą gwiazdor jest niezwykle mocno emocjonalnie i uczuciowo związany. Przede wszystkim jednak, co oczywiste, skupia się na samym Leo. Już od pierwszego, dość przypadkowego występu na festiwalu sztuk scenicznych w wieku 2 lat, marzy by być aktorem, wyrwać się ze wschodniego Hollywood zwanego Scumsville czyli Żulowa. Potem konsekwentnie realizuje marzenie o osiągnięciu sukcesu na niwie aktorskiej. Robi to jednak ze zdumiewającym rozsądkiem i dojrzałością. Rezygnuje z udziału w produkcjach wysokobudżetowych, ale miałkich pod względem artystycznym (wyjątek zrobił dla "Titanica") na rzecz filmów wartościowych, niosących stosowne przesłanie. Ba, jest w stanie zrezygnować z wysokiego honorarium, by tylko ciekawy z jego punktu widzenia film mógł powstać (tak było m.in. w przypadku obrazu "J. Edgar" Clinta Eastwooda). Leonardo DiCaprio ma również bardzo trzeźwy stosunek do kariery, sławy i... dziewczyn (a tych "przewinęło" się przez życie aktora bardzo dużo, głównie modelek), które chcą obdarzyć go (czy też jego portfel) miłością. Dla niego najważniejsza jest rodzina i przyjaciele. Wight pisze też, że DiCaprio ma krytyczny stosunek do siebie i swoich dokonań. To wszystko w połączeniu z niezwykłą pracowitością i poważnym, perfekcyjnym podejściem do pracy składa się na niekwestionowany sukces Leonarda (w omawianej biografii znajdziemy też anegdotę wyjaśniającą, skąd takie imię otrzymał urodzony w 1974 roku aktor).

Douglas Wight przedstawia też Leonardo DiCaprio jako wielkiego miłośnika zwierząt (miał m.in. psa i jaszczurkę), ekomaniaka, któremu nieobojętne są problemy choćby globalnego ocieplenia. DiCaprio to również człowiek wrażliwy na krzywdę innych. Jego fundacja pomogła Tajlandczykom i Haitańczykom, gdy ich kraje zostały dotknięte przez tsunami i trzęsienie ziemi. Aktor wspomógł też ratowanie tygrysów w Rosji. Przy tym wszystkim i pozycji najlepiej zarabiającego aktora, DiCaprio pozostał normalnym człowiekiem, pełen młodzieńczego luzu, a czasem nawet niefrasobliwości, lubiącym robić kolegom żarty na planie filmowym i poza nim. O szczegółach tych ostatnich pisze Wight w sposób zajmujący, bez zbędnych dywagacji. Autor zdradza tajniki produkcji filmów z udziałem Leonarda DiCaprio i przytacza zakulisowe ciekawostki. Także dlatego książkę "DiCaprio. Tajemnica sukcesu" czyta się z zainteresowaniem. Warto po nią sięgnąć, tym bardziej, iż w tym roku będą miały premierę cztery filmy z udziałem Leonarda DiCaprio: "The Rise of Theodore Roosevelt", "Sinatra", "The Wolf of Wall Street" i "Wielki Gatsby".

Douglas Wight, DiCaprio. Tajemnica sukcesu
Przekład: Arkadiusz Belczyk, Marta Juszczyk
Wydawnictwo Pascal
Bielsko - Biała 2012

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Rola Arniego kazała mi spojrzeć na tego aktora z uwagą i szacunkiem, a postać J.Edgara (Hoovera) jest poprostu znakomita. Nikt "pusty w środku" nie jest w stanie zagrać takich ról równie dobrze, jak to zrobił Leonardo Di Caprio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najlepszy film z Leo to "Złap mnie , jesli potrafisz" (2002 r.). Ładny chłopiec i utalentowany.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesująca recenzja, zawierająca cenną ponadczasową przestrogę - nie sądź drugiego powierzchownie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.