Facebook Google+ Twitter

Leonardo Nascimento de Araújo - wyznacznik nowej jakości Interu Mediolan

Wcześniej znakomity skaut, potem niechciany jako allenatore przez Silvio Berlusconiego, dostał szansę dyrygowania Interem Mediolan - ukochanym dzieckiem rodziny Morattich.

Inter Mediolan pod wodzą Leonardo zdobył 48 punktów w Serie A (nie znamy jeszcze wyniku meczu z Catanią), a jego poprzednik 25 oczek. Oczywiście Benitez ma na koncie mniej spotkań rozegranych, ale swoimi metodami i przede wszystkim wynikami nie potrafił na dłużej przekonać zarządu klubu do dalszej współpracy. Na jego stanowisko zwerbowano człowieka z „drugiej strony barykady”. Dystyngowany, elokwentny, znający kilka języków (angielski, włoski, francuski), miał pokazać swemu byłemu pracodawcy, Silvio Berlusconiemu, że ten zbyt nierozważnie zrezygnował z usług Leonardo i udowodnić, iż w drużynie czarno-niebieskich wypłynie na szerokie wody.

Czytaj też: Berlusconi: Mediolan nie może być "obozowiskiem Cyganów"

Znienawidzili go fani Rossonerrich, którzy przyrównywali go do Judasza za to, że zdradził ideały milanistów, odchodząc do lokalnego rywala. Sympatycy Interu z kolei przywitali go dość sceptycznie, ale z nadziejami na odratowanie sezonu i nawiązanie walki o Scudetto oraz sukces w Lidze Mistrzów. Dziś wiemy, że Leo misji nie podołał; skompromitował obrońcę pucharu w ćwierćfinałowej potyczce z Schalke, mistrzostwo kraju padło łupem Milanu, a drużyna pod jego wodzą musiała się zadowolić drugą lokatą na koniec rozgrywek i szansą na trofeum w finale Coppa Italia.

Przejmując Nerazzurrich po hiszpańskim szkoleniowcu zapowiadał, że drużyna będzie miała swój styl i ciszyła się efektowną i efektywną grą miłośników Il Biscione (jeden z mniej popularnych pseudonimów Interu). Podopieczni brazylijskiego coacha zdobywali pełną pulę na takich terenach, na których nawet Wielki Mourinho nie zdołał triumfować (Lugi Ferraris w Genui, Angelo Massimino w Katanii i ArtemioFranchi we Florencji). Inter Leonardo zdawał się wykazywać świeżość i nowe radosne oblicze, w zestawieniu do fatalnych wyników pod batutą Beniteza, można było odczuć, że wszystko idzie w odpowiednim kierunku. Wszystko posypało się po kwietniowej prestiżowej potyczce z Milanem, który obnażył wszelkie niedoskonałości taktyczne gry Interu i ewidentne braki w rzemiośle trenerskim Leonardo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.