Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Aktywność meteorów z roju Leonidów to zawsze prawdziwa gratka dla miłośników astronomii. W tym roku możemy się jednak spodziewać prawdziwego deszczu spadających gwiazd!
Od 10 listopada nocne niebo nad Polską rozświetlają meteory z roju Leonidów. Są to drobiny pyłu - zwane przez astronomów meteoroidami - pozostawione przez kometę 55P/Tempel-Tuttle na jej orbicie i wpadające w atmosferę Ziemi z prędkością aż 250 tysięcy kilometrów na godzinę. Tak zawrotna prędkość powoduje, że cząstki wpadające w ziemską atmosferę pobudzają powietrze do świecenia – wtedy na niebie widać meteory, zwane potocznie spadającymi gwiazdami.Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.59)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
SamoZuo 27.11.2011 11:49
Widziałam wczoraj dwa spadające meteory :) Jeden był strasznie jasny i gruby łańcuch za sobą ciągnął. Aż mnie przeraził w jednym momencie i zachwycił. Drugi był nieco mniej zjawiskowy, ale widok piękny :)
Lidia B. Borys 21.11.2009 13:51
Spadające gwiazdy, to przecudowny widok na niebie.))
Autor usunął profil 20.11.2009 13:37
o artykuł o Leonidach SUPER!!!!
"o ogladaniu ich" ponizej - mój komentarz z dnia 18.11.2009 link
..." Na listopad:)Dla pokrzepienia:) Dla radości:) "Leonidy":) Listopad kojarzy się z opadającymi liśćmi, pierwszymi przymrozkami... Ale niewiele osób wie, że mniej więcej w połowie listopada można zobaczyć na niebie przecudnej uroby meteory z roju Leonid:))) Dziś napisała moja córka z za oceanu o "deszczu meteorytów" i pomyślałam że się słowami jej pod tym artykułem podzielę:) dla "równowagi" bo jesień to też Wyjątkowy Piękny Czas;) pisze tak: "Wczoraj w nocy miało miejsce niesamowite zjawisko astronomiczne, widoczne w Azji oraz w Ameryce Północnej, o nazwie Leonid Meteor Shower, czyli deszcz meteorytów o nazwie Leonid. W Azji przybrało to tak niezwykła postać, że można było zaobserwować do kilkuset meteorów na godziny (300-500), a na mojej półkuli jedynie 20-30 na godzinę, ale to wciąż niepowtarzalne zjawisko. Razem z, moją przyjaciółka z projektu oraz jej dwoma przyjaciółkami, urządziłyśmy sobie wyjątkowy wieczór pod gołym niebem. Ponieważ zjawisko miało największą siłe miedzy 3-5am nad razem wymagało to od nas sporo cierpliwości. Wyjechałam z centrum i spotkałyśmy sie u Noa w domu, pojechałyśmy nad wodę skąd widać było panoramę miasta z CN Tower w samym sercu. (...) Od 3 - 5am w mrozie leżałyśmy na kocu pod gołym niebem obserwując spadające gwiazdy. Widziałam kilka... były cudownie piękne. Za każda spadającą gwiazda darłyśmy się w niebogłosy... ... rano pojechałyśmy na uniwersytet."/W.M.C Toronto/ "deszcz meteorytów" jaki to musiał być niesamowity widok:) Jesteśmy cząstką, maleńką czastką Wspaniałego Wszechświata:)
Julia Sheveloff 20.11.2009 13:22
najwięcej "spadających gwiazd" jest chyba w sierpniu, wtedy najlepiej ułożyć się pod gołym niebem, wysmarować jakimś świństwem na komary i gapić w niebo aż się zaśnie...