"Nie, nie jestem żadnym cudotwórcą, po prostu staram się dobrze wykonywać swoją robotę. Futbol to żadna magia ani cuda" - powiedział o sobie Leo. Ja się z tym zgadzam. Cudów w piłce nie ma.
Podczas transmisji meczów z eliminacji do Euro 2008, można było słyszeć z trybun "Leooo Leooo Leooo!". Było to głośne podziękowanie kibiców, za sukcesywne dyrygowanie polską piłką. Wygrana z Portugalią (w wielkim stylu), doskonała gra Ebiego. W końcu pierwszy awans polaków na Euro. Wspaniale. Moja radość wypływała ze mnie, podczas ostatniego meczu o pietruszkę z Serbią. Na mistrzostwach Europy nie poszło nam dobrze. Jedna bramka strzelona ze spalonego. Nadzieja kibiców szybko umarła. Polscy piłkarze, dwoili się, troili, ale nic z tego nie wyszło. Jak zawsze. Czy to jak zawsze, to jakaś reguła?
Kibice polscy są w europejskiej czołówce. Stadiony podczas gry Polaków są pełne. Dziś zagramy z San Marino, drużyną amatorską. Wygrana jest pewna, ale nie da ona w żaden sposób spokoju Beenhakkerowi. Po słabych spotkaniach z Ukrainą (porażka 1:0), oraz ze Słowenią (remis 1:1), patrzę z ciekawością na mecz z San Marino. Co będzie dalej? Czy polska piłka musi kuleć? Znając polskie realia, Leo odejdzie. Fachowcem w dziedzinie sportu czy szkolenia piłkarzy nie jestem, ale bez ambicji nie awansujemy na mistrzostwa świata w 2010 roku...Zobacz także:
Artykuły
(36)
Galerie
(33)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 29 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dokumentalista. Fotograf. Wschodniofil. http://danieluk.net
Ostatnie artykuły autora:
Częstochowa. Extremizer Motor Show, czyli wyścigi i drift [Fotorelacja]
(odsłon: +1441)