Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18620 miejsce

Leopold Żurowski 19 lat temu zyskał nowe serce

Leopold Żurowski śmierć Religi ciężko przeżył, choć operował go przecież Zembala, uczeń mistrza. Teraz kliniką w Zabrzu rządzi profesor Marian Zembala, ale kiedy Żurowski był tam pacjentem, to Zbigniew Religa był szpitalnym guru.

Niejeden kierowca przemykający przez Polskę widział zapewne na drogach - i to może nie raz - podstarzały nieco mikrobus z krzyczącym na masce napisem "Człowieku, lubię Cię!". O co tu chodzi? Wariat jakiś? W dobie panoszącego się chamstwa, bezpardonowego wyprzedzania "na trzeciego", obraźliwych gestów typu "fuck you" i posyłanych bliźnim zza kierownicy wiązanek przekleństw, w czasach wręcz zdziczenia obyczajów na drogach i prawdziwego zezwierzęcenia, ktoś wymalowuje sobie pełne miłości hasło na własnym samochodzie i się z nim obnosi, przepraszam, obwozi? Skąd ta jawnie manifestowana sympatia do ludzi?

- To prostsze niż mogłoby się wydawać - wyjaśnia Leopold Żurowski, mieszkaniec Piotrkowa Trybunalskiego. - Ja się po prostu cieszę, bo niewielu jest na świecie szczęśliwców, którzy mogą mówić o takiej łasce losu, jakiej ja doznałem. Nie, nie chodzi o wypadek z 1980 roku, kiedy to dosłownie roztrzaskałem samochód, wracając z zamykającymi się oczami z jakiejś narady. Chłopina, który zobaczył mnie wyczołgującego się ze sterty złomu, najpierw uczynił znak krzyża, a potem rzekł: - Będziesz miał człeku długachny żywot, skoroś taką kraksę przeżył.Leopold Żurowski / Fot. Paweł Larecki

Życiorys na film albo powieść

Potem Żurowski przeszedł jeszcze tyle, że - gdyby potrafił - to napisałby scenariusz filmowy. Albo książkę. Bez cienia przesady, jak sam podkreśla, nie zamieniłby swego życia na żywot nawet amerykańskiego multimiliardera. Ani na rolę księcia Monako czy naftowego szejka. Został bowiem obdarzony bardziej szczodrze. Po prostu, w czepku urodzony. Równo 19 lat w jego piersi bije obce serce. Po przeszczepie otrzymał drugie życie. A był już konający.

W dzień zaduszny 1988 roku dyrektor wielkiego kombinatu budowlanego Leopold Żurowski wracał późnym wieczorem z delegacji prowadząc służbowy samochód. Zmęczony, nie spieszył się, wszystkie bowiem sprawy pomyślnie załatwił. Takie to były czasy, kiedy wszystko trzeba było "załatwiać", od cementu z Działoszyna po stolarkę budowlaną z Sokółki. Sięgnął po kolejnego papierosa. Którego to już dziś? Sześćdziesiątego? Osiemdziesiątego? Bo i cztery paczki wypalał wówczas na dzień. Na spowitej gęstą mgłą szosie zrobiła się marznąca mżawka, a miejscami gęsta mgła. W połowie drogi, między Kielcami a Piotrkowem, przed szybą samochodu wyrosła nagle furmanka, niewidoczna w światłach mijania. Skręt kierownicą w lewo, hamulce. Uderzenie, ale niegroźne. Stłuczony reflektor. Akumulator wyrwało, światła pogasły. W samej tylko koszuli i marynarce przez trzy godziny Żurowski dawał znaki nadjeżdżającym pojazdom, chcąc je uchronić przed władowaniem się na nieoświetloną zawalidrogę. Walcząc na szosie, nie spostrzegł, jak bardzo zmarzł i przemókł. A parę dni wcześniej przyplątała mu się przecież grypa. W końcu zatrzymała się jakaś litościwa dusza. Nie mógł wyprostować nóg z zimna. Okryli go kożuchem i dali gorącej herbaty. Z trudem oddychał. Trafił do szpitala.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

To nie dziwactwo - to radość życia.
Pięknie wyrażone przesłanie w treści tekstu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ podpisuję się pod opiniami poprzedników

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poruszająca historia.

I bardzo ciekawie opisana. Po raz kolejny okazuje się, że zdrowie zaczynamy cenić zwykle wtedy, gdy je stracimy. A panu Żurowskiemu pozostaje życzyć kolejnych udanych lat z przeszczepionym sercem i zadowolenia z życia. I chyba lepiej trzymać się z dala od polityki, przynajmniej obecnie... bo szkoda nerwów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielki plus za dobrze napisany, poruszający tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.