Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

37987 miejsce

Lepper wszystko by wyklepał... Jak nagrano taśmy prawdy?

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2006-09-29 15:01

Rozmowa z Andrzejem Morozowskim, jednym z twórców programu „Teraz My” w telewizji TVN

fot. MWMEDIACzyim pomysłem było nagranie taśm z rozmów Renaty Beger z politykami PiS? Posłanki, jak ona sama twierdzi, czy waszym - twórców programu „Teraz My”?
— Ja uważam, że to był nasz pomysł, ale posłanka też może mieć rację i nasze oczekiwania zeszły się po drodze.

Jak to dokładnie się zaczęło?
— Siedzimy sobie z Tomkiem Sekielskim w naszym pokoju w redakcji, a nad naszymi głowami gra telewizor. W pewnym momencie słyszymy, jak Andrzej Lepper pokazuje telefon komórkowy jednej z posłanek Samoobrony, jako dowód na to, że działacze PiS chcą wyciągać posłów Samoobrony. A zaraz potem występuje poseł Suski, twierdząc, że to absolutna nieprawda. Dostaliśmy olśnienia - to świetny pomysł, by sprawdzić, jaka jest prawda.

Zgłosiliście się więc do Samoobrony...
— Kilka dni wcześniej miałem bardzo miłą, ciekawą rozmowę z posłem Januszem Maksymiukiem, prawą ręką Andrzeja Leppera. Wykorzystałem to i zadzwoniłem do niego z prośbą, by nam pomógł i znalazł posła, który mógłby takie rozmowy nagrać.

I Maksymiuk pomógł.
— Był w tej sprawie na pewno katalizatorem. Nie chciałem się z nim spotykać publicznie, by nie wzbudzać podejrzeń, ale konsultacje telefoniczne trwały.

Kiedy w akcji pojawiła Renata Beger?
— Moja współpracownica pojechała do gabinetu posła Maksymiuka do Sejmu. Porozmawiali, Maksymiuk wysondował jeszcze raz, co naprawdę chcemy zrobić, i na koniec stwierdził, że znalazł posła, który nam pomoże. Otworzył drzwi do pokoju obok, a tam siedziała już Renata Beger. „To ta posłanka” - powiedział Maksymiuk. Później wszystko potoczyło się szybko. Pani poseł dostała od nas sprzęt i rozpoczęła rozmowy.

Wiedział pan wcześniej, jak te rozmowy wyglądają?
— Nie oglądałem taśm na bieżąco, bo nie było technicznej możliwości, by je wynieść przed nagraniem całości. Jednak telefonicznie rozmawialiśmy z panią poseł po każdym spotkaniu z ludźmi z PiS. Przekazywała mi, o czym rozmawia i co z tego wynika.

Andrzej Lepper nic o tym nie wiedział? Tak twierdzi.
— Z tego, co mówił mi poseł Maksymiuk, absolutnie nie! Maksymiuk śmiał się, że nie może nic Lepperowi powiedzieć, bo ten zaraz by wszystko wyklepał. Zwołałby konferencję prasową i na przykład ogłosił, że we wtorek, po naszym programie będzie koniec rządu. Krzyczałby tylko i wszystko popsułby.

Telewidzowie oglądali w waszym programie nagranie, a pan patrzył na twarze zaproszonych gości. Jakie były ich reakcje?
— Ja się do tych taśm przyzwyczaiłem, widziałem je dziesiątki razy, w końcu trzeba było trochę je skrócić i dostosować do potrzeb programu. Patrząc jednak na polityków, czułem ciężar tego materiału.

Dlaczego do programu nie zaprosiliście Adama Lipińskiego?
— Mieliśmy taki zamiar. Gdy zapraszaliśmy gości do programu, chcieliśmy mieć w studiu i Lipińskiego, i Przemysława Gosiewskiego, a także posła PiS Marka Suskiego. Okazało się, że najprawdopodobniej wierchuszka PiS miała jakieś spotkanie, bo żaden z nich nie chciał przyjść i w końcu przysłali Krzysztofa Tchórzewskiego, żeby w ogóle był ktoś z partii. Podobnie zresztą było z Platformą Obywatelską. Też mieli jakieś spotkanie w Sejmie i marszałek Komorowski po długich namowach zgodził się przyjść.

Czyli władze PO spotkały się w Sejmie już wcześniej, a nie zebrały się po programie?
— Na to wygląda. Zaraz po emisji wszyscy nasi goście uciekli, spiesząc się. Bronisław Komorowski zresztą sam powiedział, że mają naradę szefostwa partii.

Zdaje pan sobie sprawę, że te taśmy mogą zmienić bieg wydarzeń w Polsce?
— Nie jestem do końca przekonany, czy coś zmienią. Na Węgrzech doszło w podobnej sytuacji do zamieszek, które nic nie dały - rząd nie odszedł. Tak długo pracuję już w dziennikarstwie politycznym, że raczej nie mam złudzeń.

Jarosław Popek - Dziennik Bałtycki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Panie Morozowski, widziałem Wasze tłumaczenia jak zrobiliście nagranie i czym to zrobiliście. Ja się zgadzam, że kamerą którą ukryliście w głośniku zrobiliście zdjęcia pani Beger tylko proszę mi wyjaśnić gdzie była ukryta druga kamera i proszę ją pokazać jaka to była kamera. Chyba, że głośnik był zdalnie kierowany, choć na ekranie nie było widać żadnego ruchu kamęrą:-) Jeżeli jednak nadal się pan upiera przy swoim, to proszę nam to zademonstrować na wizji jak tą jedną kamerą filmujecie dwa miejsca:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.