Tym twierdzeniem, w zwiastunie, twórcy filmu „Złodzieje” (w reżyserii Jamie Marquesa) zachęcają do swojego nowego obrazu. Czy pojedynek w łonie kina hiszpańskiego rzeczywiście wypada na korzyść „Złodziei”?
Alex, młody i przystojny chłopak, opuścił właśnie sierociniec i wkracza w dorosłe życie. W nowym mieście poszukuje matki, w przeszłości znakomitej złodziejki, która złapana, musiała oddać syna do domu dziecka. Młodzieniec znajduje pracę jako fryzjer i wszystko byłoby normalnie, gdyby nie nadzwyczajny talent złodziejski. Alex, jako doświadczony i perfekcyjny złodziej jest fenomenalny. Nawet z pozoru trudna kradzież jest dla niego błahostką.
Należy też zaznaczyć polski akcent w filmie. Wykorzystanie trzeciej symfonii kompozytora Mikołaja Góreckiego, praktycznie na przestrzeni całego obrazu, okazuje się strzałem w dziesiątkę. Muzyka spełnia tak ważną rolę ze względu na małą liczbę dialogów. Mamy wrażenie, że każde zbędne słowo zostało ze scenariusza wykreślone. Dlatego częściej cieszymy się z ciszy, niż ze słów. Bo przecież nic nie poza nią nie pokaże lepiej emocji: samotności, miłości i pożądania.Zobacz także:
Artykuły
(133)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(4.81)
Wiek: 24 | Miejscowość: Lublin | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marek Szymaniak 24.10.2008 11:42
:) miło. film fenomenalny, polecam raz jeszcze ;)
Europa w "Euphorii"! Szwecja wygrywa Eurowizję 2012 [YouTube]
(odsłon: +1662)