Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9996 miejsce

Les Misarables. Wojciech Kępczyński i artyści Teatru Roma w Gazeta Cafe

Już niedługo w warszawskim Teatrze Roma premiera najnowszej produkcji „Les Miserables”. Z tej okazji 13 września odbyło się spotkanie z dyrektorem Romy, Wojciechem Kępczyńskim oraz tłumaczem libretta Danielem Wyszogrodzkim.

Spotkanie rozpoczął utwór Wyśniłam Sen ("I dreamed a dream") w wykonaniu Edyty Krzemień. Ta młoda artystka, znana m.in. z roli Christine w Upiorze w Operze, wzbudziła zachwyt wśród publiczności. Już teraz wiele osób uważa, że jest to najlepsza Fantine w dziejach 25-lecia tego musicalu.

Teatr Muzyczny Roma to teatr z wielkimi ambicjami. Za każdym razem sięga po wielkie, światowe produkcje. Jednocześnie jest to teatr jednego przedstawienia. Na chwilę obecną nie ma możliwości powrotu do spektakli granych wcześniej. Nie oznacza to jednak, że zainteresowanie wystawionymi przez Romę musicalami maleje. Wręcz przeciwnie. Można zauważyć wciąż rosnące rzesze fanów takich musicali jak "Koty" czy "Taniec Wampirów". Wiele zagranicznych teatrów jest zainteresowanych wystawieniem także autorskiego przedstawienia - "Akademia Pana Kleksa"

Wystawienie "Les Miserables" wymagało wielu przygotowań. Pierwsza obsada wybierana była przez Camerona Macintosha, właściciela praw autorskich. Mówił On również kogo nie należy obsadzić w danej roli. Drugą obsadę już tylko sugerował pozostawiając ostateczną decyzję dyrekcji warszawskiego teatru. "Złożył nam gratulacje, że jest to jedna z najciekawszych propozycji jakie do niego wpłynęły" - mówi Wojciech Kępczyński.

Pomimo wielu elementów, które są stałe i nie podlegają negocjacjom, udało się wyprodukować kolejną "non-replic production". Dzięki uporowi i negocjacjom zobaczymy nowe rozwiązania techniczne (np. zamiast słynnej ruchomej sceny, siedem platform poruszanych laserowo).

O swojej pracy nad tłumaczeniem libretta opowiadał również Daniel Wyszogrodzki. Od wielu lat związany jest on z TM Roma. Wykonywał nie tylko tłumaczenia. Był również współautorem "Akademii Pana Kleksa". Po tym sukcesie teatr zastanawia się nad wystawieniem kolejnej autorskiej produkcji. Każdy kto zajmuje się tłumaczeniami, wie, że nie jest to wcale taka łatwa praca. Zwłaszcza jeśli istnieją, narzucone przez właścicieli praw, wymogi dotyczące tego tłumaczenia.

Czy Les Miserables można potraktować jako musical o Polsce? "To jest spektakl skierowany do polskiej publiczności, który zadaje pytania dla Nas bardzo ważne i aktualne" - mówi dyrektor Romy i dodaje: "Mam nadzieję, że każdy z Państwa znajdzie problem dla siebie, który w naszym przedstawieniu pozwoli odpowiedzieć na szereg pytań". Wspomniany musical wyznaczył kierunek spektakli musicalowych na całym świecie. Podobne operowanie tekstami, namiętnościami, formą, odnaleźć można w wielu innych produkcjach.

Na zakończenie ponownie wystąpili artyści z Romy. Janusz Kruciński w utworze "Daj mu żyć" ("Bring him home") udowodnił, że jak najbardziej zasłużył na rolę Jeana Valjean. Ostatni utwór tego wieczoru, "To tylko pada deszcz" ("A little fall of rain"), zaśpiewali Ewa Lachowicz (Eponine) oraz tegoroczny reprezentant Polski na Festiwalu Eurowizji - Marcin Mroziński (Marius). Także i to wykonanie nagrodzone zostało gromkimi brawami.

Po spotkaniu można było porozmawiać, poprosić o autograf czy zrobić pamiątkowe zdjęcie z
Wojciechem Kepczyńskim, Danielem Wyszogrodzkim czy artystami z Romy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

rluqnwqc
  • rluqnwqc
  • 13.07.2011 10:51

Y5ypME <a href="http://jwjvgdgsnutn.com/">jwjvgdgsnutn</a>, [url=http://oqzeotuuruxd.com/]oqzeotuuruxd[/url], [link=http://gmssdhycpajz.com/]gmssdhycpajz[/link], http://embydfyxtifn.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
Iwona Szarpak
  • Iwona Szarpak
  • 16.09.2010 19:09

Super! Pierwszy "skład" jest najlepszy ;) ja również idę jeszcze we wrześniu i byłąm na spotkaniu z panem Wojciechem Kępczyńskim w gazeta cafe. Bardzo podobały mi się wykonania artystów ;] Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

czyli również pierwsza obsada :) (druga ma wejść w połowie października)... no chyba że ktoś się rozchoruje (czego oczywiście nikomu nie życzę :) )

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja będę 5 dni potem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja wybieram się 26 września, w dniu tzw "premiery dla plebsu"... i sądząc po tym, co do tej pory miałam okazję usłyszeć, będzie o niebo lepszy od Upiora... Edyta jako Fantyna powala na kolana... gdy spiewała publiczność naprawdę była wzruszona... aż się zaczęłam zastanawiać ile chusteczek będę potrzebować na scenę Jej śmierci ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niedługo po premierze będę mógł (odpukać) zobaczyć ten spektakl. Już nie mogę się doczekać.*****

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.