Facebook Google+ Twitter

Lesbijka w skórze mężczyzny, czyli o książce Norah Vincent

Czy łatwo być mężczyzną? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć autorka książki "Mężczyźni od podstaw. Podróż pewnej kobiety do świata mężczyzn i z powrotem" Norah Vincent.

Okładka książki. / Fot. Małgorzata MichnowiczNorah Vincent jest z zawodu dziennikarką, która nie ukrywa swoich lesbijskich preferencji. Ukończyła studia filozoficzne, mieszka w Nowym Jorku. Jest znana z walki o demokrację i ostrych felietonów publikowanych do gazet takich jak: „Los Angeles Times”, „The New York Limes” oraz „The Washington Post”. Gościła w wielu programach telewizyjnych i radiowych.

W 2003 roku zrezygnowała z pracy, aby zebrać materiały do książki „Mężczyźni od podstaw…”. Na półtora roku zmieniła płeć, choć nie wiązała się z tym żadna operacja. W męskim ubraniu z doklejanym zarostem, ze sztucznymi genitaliami i ukrywanymi piersiami pod specjalnym stanikiem, udało jej się przekonać innych, że jest mężczyzną. „Ludzie (…)widzieli to, co chciałam, aby widzieli; przynajmniej na początku, kiedy mogłam decydować o swoim wizerunku. Natomiast później widzieli to, co spodziewali się zobaczyć i czym nieświadomie się stałam: umysłowością Neda.”

Podróż, jaką zaczyna autorka, ma na celu zagłębienie się w męski świat, by zrozumieć zasady jego działania. Wyprawa ta wymaga poświęceń i przygotowań. Charakteryzacja, nauka emisji głosu, siłownia, to tylko kilka punktów, które umożliwiły Norah przeobrazić się w Neda (tak nazywano autorkę w dzieciństwie). Autorce nie wystarczy rola obserwatora, ona stara się doświadczać, czuć i rozumować tak samo jak mężczyźni. Zapisuje się do drużyny kręglarskiej, chodzi na randki z kobietami, do klubów ze striptizem, na spotkania terapeutyczne dla mężczyzn i wstępuje do męskiego zakonu. Wszystko po to, by móc powiedzieć jasno i wyraźnie „ciężko być facetem (…), a ja pod każdym względem jestem szczęśliwa, wolna i zadowolona z tego, że jestem kobietą”.

Książka Norah skierowana jest do obu płci. Mężczyźni w niej nie muszą bać się feministycznych wywodów, wręcz w wielu miejscach przeczytają pozytywne opinie na swój temat. Kobiety natomiast odkryją kilka prawd o sobie i jednocześnie dowiedzą się o "dziwactwach" mężczyzn, które należałoby zrozumieć. Jacek Konieczny, polski tłumacz, podsumowuje eksperyment Norah słowami: „…trzymamy w ręce wartościową książkę, która okazuje się czymś więcej niż tylko opisem wyprawy pewnej kobiety do świata mężczyzn”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Magda A.
  • Magda A.
  • 24.10.2010 01:19

www.polskalesba.blog.onet.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Meliso autorka próbowała zrozumieć świat facetów, ale sama na koniec książki stwierdza, że nie wystarczy upodobnić się do mężczyzn by ich zrozumieć, ale dzięki temu eksperymentowi nabrała do nich szacunku i wiele ciepłych uczuć. Nie da się poznać żadnej płci na tyle by można było powiedzieć w 100% jaka jest ta druga strona, tak jak mówisz jesteśmy inaczej "skonstruowani" i chyba właśnie o to chodzi, inaczej byłoby nudno :P. Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

dobra recenzja. Ale czy kobieta może domyślić się, jak to jest być facetem? Nawet w męskim przebraniu, z doklejanym penisem, w męskim zakonie (czy wszystko jest na sprzedasz??), w klubach ze striptizem. Czy facet, gdyby przykleił sobie piersi, zaczął malować paznokcie i wykonywać większość - jeśli nie wszystkie - domowe obowiązki, poxczułby się jak klasowa kobieta? W pewnym sensie tak. W ilu procentach? 20, 30% Kobiety i mężczyźni są inaczej "skonstruowani" inaczej czują, myślą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.