Facebook Google+ Twitter

Lesley Hazleton: Znaczenie Koranu łatwo jest zmanipulować

W dobie nietolerancji, palenia Koranu, wojen religijnych i nienawiści do islamskich fundamentalistów, warto dowiedzieć się, czym tak naprawdę jest Koran. Pisarka Lesley Hazleton wypowiedziała się na ten, jakże ważny, ale często i kontrowersyjny temat.

Koran / Fot. El7bara/Creative Commons 2.0Lesley Hazleton postanowiła napisać biografię Mahometa. W związku z tym podjęła się ambitnego zadania przeczytania w całości Koranu w arabskiej wersji i porównania jej z wydaniami w języku angielskim. Trzy miesiące trwały jej zmagania ze świętą księgą islamu. Zrozumiała, dlaczego tak wielu ludzi poddaje się, zaczyna, ale nigdy nie kończy tej lektury.

– Problem polega na tym, że myślimy, że Koran można czytać tak, jak normalną książkę – tłumaczy Hazelton. Jednak Koran nie jest normalną książką, wymaga wyjątkowej uwagi, nie może być dodatkiem do kawy. Skoro tak niewielu ludzi zna właściwą treść Koranu, łatwo jest go cytować, przekręcając sens przekazu. Powoduje to, niestety, wrogie nastawienie ludzi do muzułmanów oraz ich religii. Zdania pozbawione kontekstu są wykorzystywane zarówno przez fundamentalistów, jak również przez islamofobów.

O czym wiele osób nie wie, Koran powstał, aby odnowić przesłanie Tory i Ewangelii. Tym samym wywodzi się pośrednio z judaizmu i bezpośrednio z chrześcijaństwa. W Koranie pojawiają się znane również w naszej kulturze postaci, takie jak Abraham, Mojżesz, Józef, Maryja i Jezus. Jednak, co odróżnia zdecydowanie Koran od Biblii, to język, którym zwraca się do wierzących. Adresatem Biblii jest mężczyzna, natomiast adresatami Koranu są zarówno mężczyźni, jak i kobiety, co dla wielu może być zaskoczeniem.

Fragment o zabijaniu niewiernych rzeczywiście istnieje, jednak w specyficznym kontekście. Koran nie mówi wierzącym, że muszą zabijać niewiernych. Mówi, że mogą się tego dopuścić w wyjątkowych przypadkach, np. kiedy muzułmanin zostanie zaatakowany pierwszy lub jeśli ktoś uniemożliwi mu dostanie się do świętego miejsca w Mekce Al-Kaaba. Jednocześnie jednak Koran "odradza" takie zachowanie.

W 2011 roku Lesley Hazleton ponownie broniła islamu w wywiadzie dla TED.com. Szanowani przywódcy islamscy wciąż krytykują terroryzm, definiując go jako antyislamski. Jednak ich opinie nigdy nie są podawane w wiadomościach, głównie dlatego, że burzą przyjęte stereotypy. Siłą stereotypów jest natomiast ich prostota i to że nie wymagają myślenia – przekonuje Hazleton.

Czytaj dalej --->


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Benedykt Present
  • Benedykt Present
  • 20.04.2012 19:32

Czytanie Koranu jest miejscami rzeczywiście trudne. Wersety oryginalne czyta się jak literaturę obyczajową i społeczno-polityczną, ale Mahomet głosił dogmaty pod wpływem gminy żydowskiej, w której szukał wsparcia, i nawiązał grzecznościowo do Nowego Testamentu. Moim zdaniem wersety o Mari co to urodziła pod palmą brzmią w Księdze Objawionej bardzo sztucznie i nie pasują do koranicznego monoteizmu. Pozdrawiam Szanowną Autorkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakie miliardy muzułmanów na całym świecie skoro ich jest tych miliardów jeden?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.