Facebook Google+ Twitter

Leśnicy mają wyciąg w Zieleńcu

Historia inwestycji wyciągowych w Zieleńcu opisywana w prasie jako afera ze znanym już wcześniej bohaterem afery hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem, wciąż jest jednoznacznie przedstawiana w mediach.

Wyciąg w Zieleńcu / Fot. R. GrzeszczykRzeczpospolita, która jako pierwsza nagłośniła sprawę, przedstawiła fakty. Ale wnioski, które przedstawiła były płytkie i koniunkturalne. Prawdopodobnie celowo. Nie otrzymałem odpowiedzi na uwagi, które przesłałem do redakcji. Pani minister Julia Pitera we właściwy sobie sposób stwierdziła, że : „…. Lasy Państwowe to Stajnia Augiasza”.

W ten sposób po raz kolejny prostymi słowy wskazano na winowajcę. Dla społeczeństwa winni są leśnicy. Organizacje ekologiczne wskazały znów na leśników i ich działania szkodzące przyrodzie.
Nikt nie usłyszał głosu głównego „winowajcy” - nadleśniczego. A jego dalsze losy mogłyby posłużyć za kanwę scenariusza komedii filmowej, gdyby nie to, że były realne i dramatyczne. Został przeniesiony na kilka dni na szefa innego nadleśnictwa, potem ponownie trafił jako szef do swojego nadleśnictwa, by w końcu zostać zwolnionym z pracy. I nikt nie usłyszy od niego słowa skargi.

Służba nie drużba.
logo LP / Fot. http://www.ibles.pl/Members/JKowalczyk/obrazy/logoLP.jpg/viewMamy więc winnego.
Po jakimś czasie zapłacił też dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów. Pociągnięto więc „za konsekwencje”. Powinniśmy być zadowoleni. Znaleźli się winni.
A może to kolejne ofiary?

Lasy Państwowe są organizacją mocno scentralizowaną. W dodatku do dziś pokutuje stosunek i zależność służbowa. Ta anachroniczność związana z historią organizacji Lasów jest w sposób bezwzględny wykorzystywana przy wszelkiej okazji. Przywiązanie do munduru, pogłębione w okresie ostatnich lat, jak i procedur i zależności służbowych stanowią wykładnię postępowania i narzucają normy zachowań.

Mamy do czynienia z nieformalnym psychologicznym uzależnieniem. Służba, która kiedyś była pojmowana w sposób wzniosły stała się zwykłym poddaństwem i niemal niewolniczym uzależnieniem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Pni Martyno, gdyby się Pani cofnęła do moich wcześniejszych tekstów, to zauważyła by Pani, że wspominałem już o realnych stratach materialnych i nie tylko, powodowanych przez lobby pseudoekologiczne również w majątku LP; jestem b. wyczulony na tego typu informację i chętnie dowiedziałbym się szczegółów; zapraszam;

Komentarz został ukrytyrozwiń
martyna
  • martyna
  • 18.10.2010 08:02

Lasy funkcjonują z rozpędu. Sprawa Sobiesiaka to jeden z objawów ręcznego sterowania i łamania przepisów. Proszę przyjrzeć się certyfikacji lasów. Umowę bezprawnie podpisuje dyerktor regionalny na podstawie nieformalnego polecenia dyr. generalnego a odpowiada nadleśniczy, który w/g ustawy odpowiada za las. Musząc wykonać polecenia certyfikującego konieczne jest łamanie ustawy o lasach, wszystkie instrukcje, dokumenty zatwierdzone przez ministra. Jeśli ktoś (np NIK) weźmie się za to to odpowie nadleśniczy za marnotrawienie znacznych funduszy na certyfikację i wielokrotnie większych wskutek marnatrawienienia niepozyskanego surowca drzewnego czyli działanie na szkodę firmy i właściciela. To w skali Państwa sa miliardowe straty rocznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Winowajcy to są, tylko nikt ich nie śmie wytknąć. To jest teraźniejsza poprawność polityczna. No bo przecie to w sumie takie wspaniałe chłopy - a tu PiS czyha na każde potknięcie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożmiński
  • Roman Kożmiński
  • 15.10.2010 19:50

Winowajcy nie ma i pewnie, nie bedzie - a miały być wysokie standardy! To są kpiny z prawa .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gorzka prawda. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Temat "No comment" /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.