Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Leśnicy mają wyciąg w Zieleńcu

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 5pkt

Oceń:

Leśnicy mają wyciąg w Zieleńcu


Historia inwestycji wyciągowych w Zieleńcu opisywana w prasie jako afera ze znanym już wcześniej bohaterem afery hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem, wciąż jest jednoznacznie przedstawiana w mediach.

Wyciąg w Zieleńcu / Fot. R. GrzeszczykRzeczpospolita, która jako pierwsza nagłośniła sprawę, przedstawiła fakty. Ale wnioski, które przedstawiła były płytkie i koniunkturalne. Prawdopodobnie celowo. Nie otrzymałem odpowiedzi na uwagi, które przesłałem do redakcji. Pani minister Julia Pitera we właściwy sobie sposób stwierdziła, że : „…. Lasy Państwowe to Stajnia Augiasza”.

W ten sposób po raz kolejny prostymi słowy wskazano na winowajcę. Dla społeczeństwa winni są leśnicy. Organizacje ekologiczne wskazały znów na leśników i ich działania szkodzące przyrodzie.
Nikt nie usłyszał głosu głównego „winowajcy” - nadleśniczego. A jego dalsze losy mogłyby posłużyć za kanwę scenariusza komedii filmowej, gdyby nie to, że były realne i dramatyczne. Został przeniesiony na kilka dni na szefa innego nadleśnictwa, potem ponownie trafił jako szef do swojego nadleśnictwa, by w końcu zostać zwolnionym z pracy. I nikt nie usłyszy od niego słowa skargi.

Służba nie drużba.
logo LP / Fot. http://www.ibles.pl/Members/JKowalczyk/obrazy/logoLP.jpg/viewMamy więc winnego.
Po jakimś czasie zapłacił też dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów. Pociągnięto więc „za konsekwencje”. Powinniśmy być zadowoleni. Znaleźli się winni.
A może to kolejne ofiary?

Lasy Państwowe są organizacją mocno scentralizowaną. W dodatku do dziś pokutuje stosunek i zależność służbowa. Ta anachroniczność związana z historią organizacji Lasów jest w sposób bezwzględny wykorzystywana przy wszelkiej okazji. Przywiązanie do munduru, pogłębione w okresie ostatnich lat, jak i procedur i zależności służbowych stanowią wykładnię postępowania i narzucają normy zachowań.

Mamy do czynienia z nieformalnym psychologicznym uzależnieniem. Służba, która kiedyś była pojmowana w sposób wzniosły stała się zwykłym poddaństwem i niemal niewolniczym uzależnieniem.
Marian Pigan - Dyrektor GDLP/Artur Rutkowski / Fot. http://www.lasy.gov.pl/dla-mediow/dyrektor-generalny-lp-zyciorys-zdjecie/marian-pigan2/image_view_fullscreen; http://old.lp.sachiel.stxnext.pl/media/d Logo Solidarność / Fot. http://www.solidarnosc.org.pl/pl/logo.html Julia Pitera / Fot. strona Sejmu Grzegorz Schetyna / Fot. strona Sejmu

Zobacz także:

Robert Grzeszczyk OFFline profil autora

Autor: Robert Grzeszczyk

Napisz do autora

Artykuły (152) Galerie (90) Średnia ocen (4.38)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Popatruję na rzeczywistość własnym okiem ... Na przyrodę i naturę szczególnie - i wiem, że jest dla człowieka. Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie. Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna. Im szersze obejmuje kręgi tym jest... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 6

Sortuj komentarze:

Robert Grzeszczyk 18.10.2010 09:35

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 48

Pni Martyno, gdyby się Pani cofnęła do moich wcześniejszych tekstów, to zauważyła by Pani, że wspominałem już o realnych stratach materialnych i nie tylko, powodowanych przez lobby pseudoekologiczne również w majątku LP; jestem b. wyczulony na tego typu informację i chętnie dowiedziałbym się szczegółów; zapraszam;

Komentarz został ukrytyrozwiń
martyna

martyna 18.10.2010 08:02

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 38

Lasy funkcjonują z rozpędu. Sprawa Sobiesiaka to jeden z objawów ręcznego sterowania i łamania przepisów. Proszę przyjrzeć się certyfikacji lasów. Umowę bezprawnie podpisuje dyerktor regionalny na podstawie nieformalnego polecenia dyr. generalnego a odpowiada nadleśniczy, który w/g ustawy odpowiada za las. Musząc wykonać polecenia certyfikującego konieczne jest łamanie ustawy o lasach, wszystkie instrukcje, dokumenty zatwierdzone przez ministra. Jeśli ktoś (np NIK) weźmie się za to to odpowie nadleśniczy za marnotrawienie znacznych funduszy na certyfikację i wielokrotnie większych wskutek marnatrawienienia niepozyskanego surowca drzewnego czyli działanie na szkodę firmy i właściciela. To w skali Państwa sa miliardowe straty rocznie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 16.10.2010 17:24

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 40

Winowajcy to są, tylko nikt ich nie śmie wytknąć. To jest teraźniejsza poprawność polityczna. No bo przecie to w sumie takie wspaniałe chłopy - a tu PiS czyha na każde potknięcie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Kożmiński

Roman Kożmiński 15.10.2010 19:50

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 44

Winowajcy nie ma i pewnie, nie bedzie - a miały być wysokie standardy! To są kpiny z prawa .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 15.10.2010 19:26

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 40

Gorzka prawda. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Isabella Degen 15.10.2010 19:17

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 46

Temat "No comment" /5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.