Facebook Google+ Twitter

Leszczynianie znów nie do zatrzymania!

Lider CenterNet Mobile Speedway Ekstraligi zespół Unii Leszno odniósł dziewiąte, kolejne zwycięstwo w lidze, tym razem rozgromił pod Jasną Górą ekipę częstochowskich Lwów 55:35 i w dalszym ciągu zdecydowanie prowadzi w żużlowej Ekstralidze.

Pod Jasną Górę "Byki" jechały jako zdecydowany faworyt i spotkanie zakończyło się bez niespodzianki. Podopieczni Romana Jankowskiego rozpoczęli z rozmachem, bo od podwójnego zwycięstwa pary juniorskiej: Sławek Musialak i Jurica Pavlic. Później jednak napotkali na opór gospodarzy. W drugim wyścigu, chyba dość nieoczekiwanie plecy Jarkowi Hampelowi pokazał Rafał Szombierski, a Troy Batchelor nie potrafił znaleźć sposobu na Petera Karlssona. Zmęczony po długiej podróży z Togliatti Janusz Kołodziej okazał się najszybszy w trzeciej gonitwie, ale jego partner Damian Baliński przyjechał za Lewisem Bridgerem i Sławomirem Drabikiem. Unia prowadziła w tym momencie 10:8.

Czwartej potyczki nie udało się rozegrać przy pierwszym podejściu. Za sprawą Rune Holty, który nie opanował motocykla w pierwszym łuku doszło do groźnego karambolu. Oprócz Norwega z polskim paszportem uczestniczyli w nim również Jurica Pavlic i Marcin Bubel. Holta i Pavlic wstali o własnych siłach, Bubel opuścił tor w karetce. W powtórce, bez udziału wykluczonego Holty, Leigh Adams i Jurica Pavlic nie dali szans Taiowi Woffindenowi.

Na podwójne zwycięstwo Byków zanosiło się także w piątym wyścigu, ale Troy Batchelor nie był tak szybki jak Jarek Hampel i na trasie stracił drugą pozycję na rzecz Lewisa Bridgera. Chrapkę na wyprzedzenie Australijczyka miał również Sławek Drabik, ale nie dał rady.

Fantastyczny bój o 2 punkty w szóstym biegu, za plecami Janusza Kołodzieja stoczyli Damian Baliński i Rune Holta. Na mecie szybciej zameldował się Norweg, Unia wygrywała 23:13.

W siódmej gonitwie kibice w Częstochowie najpierw powstali z miejsc, gdy po starcie Peter Karlsson i Rafał Szombierski jechali na dwóch pierwszych miejscach, a po chwili obejrzeli akcję, jakiej w przyszłym sezonie już nie zobaczą. Leigh Adams po raz kolejny pokazał, że mimo decyzji o zakończeniu kariery, nie zamierza odpuszczać w żadnym biegu. We wspaniałym stylu, z klasą znamionująca największych, przedarł się na prowadzenie i uratował dla Unii remis. Podziałem punktów zakończył się także ósmy bieg. Jarek Hampel gonił prowadzącego Holtę, ale żużlowiec Włókniarza nie zwykł na swoim torze tracić pozycji wywalczonych po starcie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.