Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

65983 miejsce

Leszczyński walec jedzie dalej

Leszczyńskie Byki po raz kolejny w tym sezonie zmiażdżyły rywala, tylko 28 punktów wywieźli ze stadionu Smoczyka zawodnicy z Bydgoszczy przegrywając w X kolejce Centernet Mobile Speedway Ekstralidze z Unią Leszno 28:62.

Najgoręcej witanym przez kibiców aktorem niedzielnego widowiska był rzecz jasna Jarek Hampel. Trudno się dziwić, kapitan Unii Leszno dostarczył w sobotni wieczór wszystkim fanom speedwaya wielu powodów do radości. Nowy lider cyklu Grand Prix z pewnością swoim startem w Kopenhadze na takie powitane i owacje sobie zasłużył.

Już pierwsze wyścigi pokazały, że gościom będzie w Lesznie trudno nawiązać walkę. Najpierw 5 punktów zdobyli juniorzy Unii: Jurica Pavlic ze Sławkiem Musielakiem, a później 4 oczka dorzucili Jarek Hampel z Troyem Batchelorem, który na trasie został minięty przez Andreasa Jonssona i Unia prowadziła 9:3.

W trzecim wyścigu leszczynianie mieli kłopoty. Sędzia długo zwlekał z uruchomieniem taśmy, a gdy wreszcie poszła w górę, to zahaczyła przy okazji o kask Janusza Kołodzieja sprawiając, że wychowanek Unii Tarnów został na starcie. Z rytmu wybity został także Damian Baliński, który upadł i wbił się pod bandę na pierwszym łuku. Wstał na szczęście o własnych siłach, a sędzia zarządził powtórkę w czteroosobowym składzie.

W drugiej odsłonie biegu leszczyńska para znowu nie najlepiej wyszła spod taśmy, a dodatkowo Kołodziej wypchnął Balińskiego pod bandę na pierwszym łuku. Sam rzucił się w pogoń, najpierw z łatwością minął Roberta Kościecha, a na samej linii mety także Grzegorza Walaska ratując remis dla Unii.

Czwartą potyczkę na swoją korzyść rozstrzygnął Leigh Adams, który zameldował się na mecie przed Andreasem Jonsonem, Juricą Pavlicem i Damianem Adamczakiem. W piątym wyścigu Janusz Kołodziej i Damian Baliński pokazali, że małe nieporozumienie z trzeciego startu, to tylko wypadek przy pracy. Zwyciężali podwójnie wyprowadzając Unię na dwunastopunktowe prowadzenie, 21:9.

Sytuacja gości, osłabionych brakiem kontuzjowanego lidera Emila Sajfutdinowa, była nieciekawa, ale nie beznadziejna. W szóstym biegu dobrą dyspozycją błysnęli Kościecha z Walaskiem. Ten pierwszy świetnie wystartował, a po chwili dołączył do niego wychowanek Falubazu, który uporał się z Juricą Pavlicem. Tym razem w walce nie liczył się Leigh Adams.

Na podwójną wygraną gości, Unia odpowiedziała zwycięstwem 4:2 w siódmej potyczce. Zmęczony całonocną podróżą z Kopenhagi Hampel nie dał szans rywalom, a punkt do mety dowiózł Musielak, który zastąpił wykluczonego za dotknięcie taśmy Batchelora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.