Facebook Google+ Twitter

Leszek Miller: Pułkownik Kukliński wybrał dla Polski

- Gdy Pańska wnuczka poprosi kiedyś: Dziadku, opowiedz mi o pułkowniku Kuklińskim... Co jej Pan powie o tym człowieku? - Powiem, że to było niewątpliwie rozwiązanie korzystne dla Polski.

Z antypodów, od lewej - Leszek Miller i Henryk A. Pach dziękują sobie za rozmowę. / Fot. Maciej PachHenryk Pach: "Opatrzność zadziałała od strony zupełnie nieoczekiwanej. Oto przewodniczący SLD, Leszek Miller, zabrał głos, nie bacząc, że to stawia go w niewygodnej pozycji; po prostu zrobił to, co do niego wprawdzie nie należało jako przewodniczącego najliczniejszej partii: subtelnie zastąpił hamletyzującego w mrokach Belwederu Wałęsę". Czy Pan wie, czyje to słowa?
Leszek Miler: Nie.

Zbigniewa Herberta z tekstu "Prezydent kłamie" – „Tygodnik Solidarność”, 8 V 1998 r.
Wie Pan, że nie znałem tego.

Pierwszą osobą, która zwróciła w 1994 Pańską uwagę na konieczność wyprowadzenia sprawy Ryszarda Kuklińskiego ze stanu zawieszenia i jego rehabilitacji, był Józef Szaniawski. Skazany w PRL za szpiegostwo, chociaż pisał tylko felietony do RWE.
To prawda. Józef Szaniawski odwiedził mnie wtedy w ministerstwie i przyniósł pewną koncepcję dotyczącą rehabilitacji pułkownika, przy czym byłem tym bardzo zaskoczony i powiedziałem: - Panie Józefie, ale pan się pomylił, niech pan idzie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych albo do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, albo do premiera, ja jestem tylko ministrem pracy. Na co Szaniawski powiedział: - No tak, ale pan jest Leszkiem Millerem. Tak było.

Co Pan wiedział i myślał o pułkowniku do dnia wizyty Szaniawskiego?
Nie wiedziałem zbyt wiele, jedynie w kategoriach takiego schematu: że był oficerem, który przeszedł na stronę Amerykanów, został skazany w Polsce na karę śmierci, potem ta kara została unieważniona...

Sąd Najwyższy uchylił karę śmierci dopiero w maju 1995.
Tak, tak. Właściwie do odwiedzin Szaniawskiego Kuklińskim się nie interesowałem.

Ale czy po zaskakującej wizycie Szaniawskiego, zaczął Pan np. przepytywać znajomych? Znał Pan przecież najważniejszych wojskowych, polityków. Nie jako minister, tylko jako Leszek Miller.
Szaniawski odmalował mi postać pułkownika w kategoriach postaci tragicznej, przedstawił mi te wszystkie złożoności i sprawa zaczęła mnie po prostu ciekawić. Na razie bez wielkiej intensywności, bo też nie miałem czasu, musiałem zajmować się tysiącami spraw. Zacząłem przybliżać sobie temat w takim właśnie stylu, o którym pan wspomniał – a to się z kimś spotkałem, o coś przy okazji zapytałem, albo specjalnie się umawiałem. No i moja wiedza zaczęła narastać. W pewnym momencie, dotarł też do mnie jakiś sygnał od Amerykanów, że to jest coraz trudniejszy problem na naszej drodze do NATO. Przestałem być ministrem pracy i objąłem – w tamtej strukturze bardzo ważną – funkcję szefa Urzędu Rady Ministrów. Wtedy była to potężna postać, de facto druga osoba w państwie po premierze, którym był Cimoszewicz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

olek kan
  • olek kan
  • 29.05.2012 18:25

Miler z Jaruzelskim by go rozstrzelali gdyby wtedy wpadł im w łapy.A tu proszę, po latach jaki wielkoduszny przed swoją wnusią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż. Pan L. Miller jest TYLKO politykiem i jako takiemu przysługują mu zupełnie inne standardy moralne. On nie pochodzi od tej samej małpy co ja. Po prostu

Komentarz został ukrytyrozwiń
matros61
  • matros61
  • 09.05.2012 20:59

Panie Miller
Starość nie radość , Śmierć nie wesele.Nawet chorągiewka na dachu tak szybko nie zmienia kierunku.
Czerwony Pająk już zawsze będzie Czerwonym Pająkiem, choć już mu się to znudziło

Komentarz został ukrytyrozwiń
Roman Legierski
  • Roman Legierski
  • 09.05.2012 20:04

Węże zmieniają skórę w zależności od pory roku podobnie i politycy

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 09.05.2012 19:32

kuklinski postapił nieetycznie bo zdrajca to moze za mocne słowa... w kazdym razie czyn niegodny nasladowania ,, i tyle na ten temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pułkownik Kukliński niewątpliwie zdradził... Zdradził Amerykanom plany armii sowieckiej, które przewidywały wojnę jądrową na terytorium Polski. Przekazał CIA tysiące dokumentów sporządzonych w języku rosyjskim. Natomiast w niczym nie zdradził przysięgi wojskowej, którą składał, jeszcze w przedwojennej wersji: Bogu i Ojczyźnie, wręcz przeciwnie- chwalebnie ją wypełnił.

Nie było jego winą, że polskie wojsko było w tym czasie zarządzane wbrew interesom narodu polskiego (bo jaki interes mieliśmy w poświecaniu się dla sowieckiego imperializmu, a nawet polski przemysł był projektowany tak, aby zaspokoić potrzeby zbrojeniowe Moskwy) ani że najważniejsze rozkazy przychodziły z Kremla. Na tym własnie o właśnie polegała"złożoność" tej sytuacji.

Sowieckie dokumenty przekazane przez Kuklińskiego Amerykanom miały decydujące znaczenie dla pokojowego upadku ZSRR i uwolnienia Polski z jarzma komunizmu.
Podczas spotkania Gorbaczow-Reagan w Reykjaviku Amerykanie wprowadzili w szok szefa Sztabu Generalnego Armii Sowieckiej, marszałka Siergieja Achromiejewa pokazując mu szczegółowe plany lokalizacyjne oraz schematy konstrukcji najważniejszych sowieckich bunkrów dowodzenia strategicznego na wypadek wybuchu wojny atomowej (tej wojny w której polskie wojsko miało atakować terytoria NATO w pierwszym rzucie z przewidywanymi stratami rzędu 50 %!) Sowieci przekonali się, że Amerykanie mają ich na widelcu i od tej pory zaczeły się ich ustępstwa, a potem pierestrojka.

Płk Kukliński miał oczywiście wybór, mógł nie podjąć szaleńczej misji i żyć jakby nigdy nic w wygodnej willi z sowitą emeryturą. Podobnie jak wielu tych, którzy wtedy milczeli, a dziś wyzywają go od zdrajców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najprościej powiedzieć, że sprawa jest bardzo złożona, tylko że nic nam to nie daje. Tytuł artykułu jest taki:
"Leszek Miller: Pułkownik Kukliński wybrał rozwiązanie korzystne dla Polski". Leszek Miller jest politykiem, jakim nie oceniam. Mówi, że Kukliński wybrał korzystne rozwiązanie dla Polski. Tymczasem jego wróg śmiertelny, Wojciech Jaruzelski, uratował Polskę od rozlewu krwi ( to nie moje słowa ani ocena, bo dziesiątki polityków i dziesiątki jeżeli nie setki tysięcy ludzi tak sądzi).
Już nie pytam wobec tego, kto miał rację, bo nikt mi nie udzieli sensownej odpowiedzi w kraju, w którym "trochę w ciąży" być można. Otóż pamiętamy, że minister Milczanowski oskarżył swojego premiera o szpiegostwo. Ani jeden, ani drugi nie siedzi w więzieniu. Mają się obaj całkiem dobrze.

Tam gdzie powszechnie wyznaje się mentalność Kalego, tam odpowiedzi na takie pytania nie otrzymam. Nawet ich nie oczekuję. Pozdrawiam wszystkich zwolenników Jaruzelskiego oraz Kuklińskiego, wszak obaj zrobili dobrze dla Polski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Juliusz Bortkiewicz
"Natomiast szeregowy Kukliński był zwykłym ordynarnym zdrajcą."

Nie chcę polemizować z Pana oceną płk. Kuklińskiego.
Zwróciłem uwagę na wagę słowa "szeregowy".
Zwłaszcza w Pana ustach jest ono mocniejsze, niż "zdrajca"...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Juliusz Bortkiewicz
  • Juliusz Bortkiewicz
  • 09.05.2012 08:48

Leszek Miller dla małego ochłapu władzy, jak będzie widział własną korzysć pochwali samego Lucyfera, opinia tego człowieka nie może być wiażąca dla kogokolwiek. Natomiast szeregowy Kukliński był zwykłym ordynarnym zdrajcą. Oficer, który ślubował wierność ojczyźnie, niezależnie od jej zabarwienia politycznego i zdradza jej interes na rzecz ówczesnego wroga na inne miano jak zdrajca nie zasługuje. Cała reszta jego "ideologii" to żałosna próba wybielenia własnej osoby. A za tego durnia Millera jest mi po prostu wstyd.

Komentarz został ukrytyrozwiń
graK
  • graK
  • 09.05.2012 01:23

Dajcie spokój!
Czas najwyższy, by ekskomuniści nareszcie odeszli w siną dal przeszłości.

Jakim sposobem/cudem Miller znowu pojawił się na politycznej scenie?
A Oleksy?!? Jego widok przyprawia mnie już o apopleksję... no naprawdę.
Czy wredna przeszłość nie przestanie deptać nam po piętach????????

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.