Facebook Google+ Twitter

Leszek Miller: Tą sprawą na pewno nie zostanę zabity

Wtorkowym Gościem Radia Zet był lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Leszek Miller gromił terrorystów, Macierewicza, Palikota, Ziobrę i wielu innych. Były premier jest przekonany, że nie ma tajnych więzień CIA.

Przewodniczący SLD Leszek Miller w Sejmie RP; wikipedia; licencja: CC3.0 / Fot. boston9Macierewicz, komisja do spraw Macierewicza, Macierewicz rozbroił wywiad

Gość Moniki Olejnik zajmuje stanowisko odnośnie kwestii, że "Macierewicz rozbroił wywiad" [wojskowy - przyp. aut.]. Takimi słowami dziennikarka podsumowała wstępnie doniesienie "Gazety Wyborczej" o poufnym audycie Zbigniewa Wassermana jaki złożono w 2007 roku ówczesnenu premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu. Leszek Miller rozpoczyna budować napięcie niczym Hitchcock z wolna zaczynając zdradzać niezadowolenie: "Macierewiczowi łatwo było zniszczyć wojskowy wywiad i kontrwywiad, tylko że na to miejsce nie powstało nic wartościowego. (...) został awansowany, jest wiceprezesem PiS, jest wielką gwiazdą tej partii, specjalizuje się w kolejnym przedsięwzięciu, czyli udowodnianiu, że w Smoleńsku zdarzył się zamach i cieszy się dobrym samopoczuciem i nie ponosi żadnej odpowiedzialności." Utrata kontaktów operacyjnych, "palenie" danych, a zarazem osób związanych obowiązkiem, chaos organizacyjny i inne przejawy nowej jakości w omawianej sprawie zostały przez gościa Radia Zet ujęte w ramach portretu katastroficznego: "To tak jakby ktoś zburzył ściany naszego domu i wystawił nasze życie na widok publiczny."

Wątpliwości i przemilczenia może rozwiązać komisja do spraw Macierewicza, ale Monika Olejnik zwraca uwagę na nie mniej oczywisty układ sił: "Premier Donald Tusk nie ma ochoty chyba na to żeby powstała komisja, która zbada działalność Antoniego Macierewicza, (...) jak on nie ma ochoty na to, to Platforma Obywatelska zagłosuje przeciwko." Leszek Miller zgadza się z tym, choć zdaje się kryć w zanadrzu atut z którym nie czas jeszcze na światło dzienne: "No zdaje się, że tak, chociaż powiem, że gdyby PO wystąpiła z własnym projektem powołania komisji śledczej to my byśmy oczywiście ten projekt poparli. (...) Tak, a poza tym wybory, więc cała ta sprawa zostałaby wykorzystana w kampanii wyborczej, więc może lepiej nie." Cóż, czas wyborów zawsze sprzyja ścieraniu się zapomnianych obietnic i przyrzeczeń.

Dolary CIA, więzienia CIA, bazy CIA

Miliony dolarów w kartonach podziałały na wyobraźnię i umysły Polaków mocniej niż legendarny Kaszpirowski na tyłki chętnych uzdrowienia. Lider SLD przyznaje, że element zaskoczenia nie ominął też i jego osoby: "Ja się dowiedziałem tak jak wszyscy z mediów, ale przecież to, że polski wywiad otrzymywał środki pochodzące ze współpracy z innymi wywiadami, to przecież wiedziano od dawna." Wśród przykładów na poparcie swoich słów przywołuje dość mocną propozycję: "Nawiasem mówiąc teraz sobie zdałem sprawę, że przecież nasza flagowa jednostka Grom też powstała przy współpracy z Amerykanami, też przy użyciu sprzętu amerykańskiego, pieniędzy amerykańskich i instruktorów amerykańskich. Jeżeli zatem ktoś uważa, że tego rodzaju współpraca, także finansowa, jest czymś niewłaściwym, no to niech powie, że Grom należy zlikwidować na przykład." Monika Olejnik zręcznie unika przyczynku do batalii wśród tego rodzaju argumentów. Dziennikarka powraca do kwestii zasadniczej w tym temacie: "No tak, ale czy to oznacza, że prezydent mógł wiedzieć o więzieniach, a pan nie wiedzieć?" Zdanie polityka Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest nieprzejednane: "Po pierwsze jestem przekonany, że nie było żadnych więzień i to co robi prasa amerykańska, zapewne dla jakiś wewnętrznych rozgrywek jest karygodne." Monika Olejnik nie daje za wygraną i przypomina, że "prezydent Aleksander Kwaśniewski mówił o tym, że były bazy CIA." Jej rozmówca nie jest skłonny wdawać się w wymachiwanie parasolem:* "No, jeżeli mówi, że były bazy, to nie mówi, że były więzienia." Nie jest też przekonany, że "Amerykanie zaczęli sypać", jak argumentowała radiowa gospodarz, a tym bardziej, iżby tortury i patriotyzm należało postrzegać na zasadach identyczności: "Proszę pani o żadnych torturach nie ma mowy. Cały czas obracamy się w gronie poszlak i spekulacji." Takie dictum napotyka kontratak średniego zasięgu pytaniem dziennikarki: "Czy pan się obawia po prostu konsekwencji, że jeżeli był pan premierem i takie rzeczy się działy za pana rządów, to może pan ponieść konsekwencje za to." Jak można było się spodziewać, lider SLD jakby rozpoczynał szturm: "Nie proszę pani, niczego się nie obawiam. Co więcej uważam, że Polska wtedy po tych okrutnych zamachach na Nowy Jork, tak na marginesie w zamachu Al Kaidy na Nowy Jork wśród trzech tysięcy ofiar zginęło sześcioro obywateli Polski. Polska nie ściga sprawców tej zbrodni, nie ściga sprawców morderstwa sześciu obywateli Polski, przeciwnie, Polska prokuratura nadała status pokrzywdzonego dowódcom tej zbrodniczej organizacji. I to jest clou proszę pani problemu." To jeszcze nie jest oracja na miarę ciężkozbrojnej jazdy, albowiem każdy wie na co stać Leszka Millera.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.