Facebook Google+ Twitter

Lewacki głód korzeni historycznych

Brak lub ukrywanie istoty działalności ruchów lewicowych powoduje frustrację, a ta wyładowywana jest na nienawiści do kościoła.

Środowiska skupione pod tęczowym sztandarem cierpią na głód historycznych wzorców. Jeżeli tak na spokojnie przyjrzeć się historii powstania wszelkich ruchów, skupionych w ruchach lewackich, to jest ona krótka, a często też nie eksponowana z niewiadomych przyczyn.

Przyjrzyjmy się tak po kolei wszystkim odłamom tego nurtu.

Genderowcy swe działania rozpoczęli w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. To w tym okresie pojawiła się teza, że płeć jest rzeczą umowną. Nie jest kwestią urodzenia, płeć podlega tylko kanonom narzuconym przez społeczeństwo, a w szczególności przez wiarę bez rozgraniczenia na rodzaj wyznawanej i dominującej w danym państwie wiary.

Jeżeli mowa o historii wszelkich ruchów politycznych (takim staje się ruch LGBT), to każdy kierunek wychodzący na ulice w walce o swe racje maszeruje pod sztandarami i hasłami. Ten kierunek filozoficzny i polityczny również wymienia swych bohaterów, ale jakoś tak nieśmiało. Znane są cztery osoby przytaczane jako ofiary prześladowań ze względu na swe poglądy, a raczej na zachowania seksualne. Połączyłem te dwa środowiska, bo mało informacji jest na ten temat.

Następne dosyć prężne środowisko to organizacje gejowskie. W tym przypadku historia jest bogata, ale traktowana bardzo wybiórczo. Straszne prześladowania ze strony nazistów są rzadko poruszane w dyskursach publicznych. Zastanawiałem się, dlaczego?

I wydaje mi się, że głównym powodem jest ukrywanie faktu, że artykuł 175, na podstawie którego hitlerowcy prześladowali gejów, został zniesiony w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku.

I o dziwo wcześniej w NRD niż w demokratycznym RFN. Wydaje mi się, że nie jest też wygodne podawanie genezy homoseksualizmu. W tej chwili geje przedstawiani są jako osoby, które żyją w normalnych związkach pełnych miłości, a nawet ktoś mi ostatnio napisał, że to trzecia płeć. Nie zamierzam poddawać w wątpliwość tej tezy. Nie odmawiam prawa gejom do ludzkiego uczucia miłości. I nawet badania amerykańskiej komisji zdrowia mówiące o nikłym procencie wierności w tych związkach, nie zmuszają mnie tu do wytaczania ciężkich dział. Wracając do genezy homoseksualizmu, to nie mówi się, że stosunki homoseksualne były w odległych czasach formą nagradzania dzielnych wojowników przez władców i wyrażeniem uległości wobec przywódcy plemienia. To może powodować odczucie, że homoseksualizm jest atawistyczną formą podtrzymywania męskiego szowinizmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Mądry tekst, dziękuję, podaję dalej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla przypomnienia, że jest i inny świat link

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.04.2012 17:32

Przykro jest czytać tak nierzetelny tekst, napisany przez kandydata na posła z ramienia partii ślizgającej się po nazwisku Lecha Kaczyńskiego oraz wartościach, których nauczał Chrystus (miłość do ludzi, braterstwo, wiara w człowieka).

Autor wychodzi z założenia, że wszyscy geje, lesbijki oraz osoby biseksualne są "lewakami" oraz "antyklerykałami". To błędne myślenie, zapewniam. Jednak zdaję sobie sprawę, że to celowy "błąd". Niestety, ogromna część "środowiska" zupełnie nie interesuje się polityką i religią, więc ani "wasz" Bóg, ani "wasze" zasady wspólnotowo-religijne ich nie obchodzą. Autor zakłada również, że wszystkie te kobiety, które nie zgadzają się na rolę matki-kucharki albo na płacę niższą od płacy mężczyzny na tym samym stanowisku są feministkami. Bardzo głupie.

>Ich ("lewaków") spoiwem jest Che Guevara, taki ludowy bohater, nadający się na koszulki.

Czy dzieci wychowane w duchu katolickiej miłości rodziców, ale słuchające teraz reggae i noszące koszulki z wizerunkiem Marleya lub Kamila Bednarka są również potępione jak ci, którzy odważyli się ulec modzie na koszulkę z Che GUevara? Reggae to synonim marihuany i narkotyków. Albo Nergal, ten od darcia Biblii. Czy jeśli ktoś kto jest katolikiem, wychowanym w duchu patriotyzmu odważa się nosić koszulki z Nergalem i słuchać Nergala jest nieczysty? Chroń nas, Boże, od takich posłów.

DO WYDAWCY: autor odwołuje się do badań "amerykańskiej komisji zdrowia". Wypadałoby poprosić o źródło tych badań. Chociażby dlatego, że na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym można się dowiedzieć podczas zajęć, iż odsetek wierności w związkach hetero- (zalegalizowanych i wolnych) jest tylko kilkanaście procent wyższy od związków homoseksualnych (wolnych). A chlamydie, rzeżączki i tego typu "syfy" pojawiają się po równo bez względu na orientację (ALE - cytat z profesora - "ze wskazaniem na heteroseksualne kobietki"). To o czymś świadczy.

Polecam niedoszłemu posłowi poczytać o swingersach - tak się bawią katolickie heteroseksualne małżeństwa, kiedy feministki, geje i lesbijki wychodzą na ulicę, żeby walczyć o prawo do wejścia na SOR gdy ich partner czeka na operację lub umiera!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.