Facebook Google+ Twitter

Lewandowski znów strzela, Borussia wygrywa

Borussia Dortmund pokonała 3:0 (2:0) SC Freiburg. Jedną z bramek zdobył reprezentant Polski Robert Lewandowski.

Stadion Borussi Dortmund / Fot. Wolfgang Hunscher, Licencja GNU 1.2W 30. kolejce Bundesligi Borussia Dortmund pewnie pokonała SC Freiburg 3:0 (2:0). Cieszy fakt, iż po dłuższej przerwie znów bramkę zdobył Robert Lewandowski.

Od samego początku spotkania Borussia miała dużą przewagę, jednak piłka jak zaczarowana mijała bramkę zespołu SC Freiburg. Po wielu próbach w 23. minucie meczu pierwszego gola dla gospodarzy zdobył Mario Goetze. Po objęciu prowadzenia Borussia cały czas atakowała. Już dwie minuty po zdobyciu bramki swoją szansę na podwyższenie wyniku miał Robert Lewandowski jednak nie trafił w bramkę. Wychowanek między innymi K.S. Delty Warszawa zrehabilitował się jednak w 43. minucie spotkania i po minięciu zwodem bramkarza strzelił bramkę na 2:0. Wszyscy kibice z Warszawy na pewno przypomnieli sobie momenty, kiedy Robert strzelał takie bramki w barwach klubu z ulicy Jeziornej 2.

W drugiej części gry Borussia nadal miała przewagę. Swoich szans nie wykorzystali pozostali dwaj Polacy, którzy wraz z Lewandowskim pojawili się na boisku od pierwszej minuty meczu. Trzeciego gola gospodarze zdobyli na dwanaście minut przed końcem spotkania. Po akcji Lewandowskiego i Goetze bramkę zdobył Grosskreutz. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Borussia pewnie pokonała Freiburg 3:0.

Dzięki wygranej z Freuburgiem, Borussia zapewniła sobie już udział w następnej edycji Ligi Mistrzów. Dodatkowo zrobili kolejny krok w kierunku mistrzostwa Niemiec. Tytuł ten mogą zdobyć już w przyszłej kolejce jeśli wygrają z ostatnią w tabeli Borussią Moenchengladbach.

Borussia Dortmund - SC Freiburg 3:0 (2:0)
Bramki: Goetze (23), Lewandowski (43), Grosskreutz (78)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Stary Sadybiak
  • Stary Sadybiak
  • 19.04.2011 13:44

Panie Kamilu nikt w artykule kolegi Krzysztofa ani na Sadybie nie kwestionuje, że Robert grał wcześniej w innych klubach. Ja jestem z tych kibiców, którzy pamiętają grę tego chłopca za młodu. Przychodząc do Delty miał potencjał i zmarnowane lata w klubach, które nie były w stanie nic mu dać (boiska, myśl szkoleniowa, przyszłość). Dlatego pewnie też znalazł się na Sadybie. Razem z kolegami obserwowaliśmy go i było widać w jak szybkim tempie profesjonalny trening zmienia tego zawodnika, jak się rozwija. U nas na Mokotowie przeszedł z juniorów do seniorów, tutaj podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt i zarabiał pierwsze pieniądze, z Sadyby poszedł do Legii i tak rozpoczęła się jego droga na szczyt. Niech Pan Panie Krzysztofie nie pisze jak Pan nie zna faktów. Podejrzewam jak i inni moi koledzy, że gdyby nie Delta to był by to dzisiaj kolejny zmarnowany talent. Trochę szacunku i pokory do realiów. Nie można powiedzieć, że dziecko zdolne, ale urodzone w patologicznej rodzinie, kiedy trafia w pewnym momencie pod opiekę Państwa, które go kształci i wyprowadza na ludzi, że to zasługa tych rodziców. Podobnie jest z Varsovią - była i tyle. Szkoda, że nie widział Pan, w jakich warunkach trenował tam Robert i jak te treningi wyglądały. Gdyby to był taki dobry klub to słyszelibyśmy jeszcze o innych WYCHOWANKCH tego klubu a jakoś nic nie słychać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

On nie jest wychowankiem ''m.in. Delty''... Jest wychowankiem tylko jednego klubu, czyli Varsovii Warszawa, a pierwsze kroki na piłkarskim boisku stawiał w rodzinnym podwarszawskim Lesznie. Tak gwoli ścisłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Replay
  • Replay
  • 17.04.2011 21:19

Bramka Roberta! replaypolska.blogspot.com

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.