Facebook Google+ Twitter

Lewica gra ustawą aborcyjną

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-10-07 08:01

Ofensywa światopoglądowa SLD trwa. Na kilka tygodni przed wyborami samorządowymi politycy Sojuszu wracają do kwestii zapłodnienia in vitro i liberalizacji ustawy antyaborcyjnej. I tak jak w pierwszej sprawie mogą osiągnąć sukces dzięki wsparciu posłów Platformy, tak w sprawie aborcji są całkowicie osamotnieni.

 / Fot. Marcin Obara/PolskapresseLiderzy SLD argumentują, że liberalizacja ustawy aborcyjnej to sprawa ideowa i bez względu na szanse poparcia w Sejmie będą forsowali swój projekt. Z kolei komentatorzy i politycy innych partii uważają, że po lekkim przechyle w lewo PO i powstaniu ruchu Janusza Palikota Sojusz - aby przetrwać - musiał zaostrzyć retorykę.

- SLD chce dać wyraźny sygnał elektoratowi lewicowemu, że tylko on jest prawdziwym rzecznikiem ich interesów - ocenia w rozmowie z "Polską" dr Norbert Maliszewski, psycholog społeczny UW.

Bomba wybuchła w zeszłym tygodniu, gdy okazało się, że SLD jeszcze przed końcem października zgłosi w Sejmie pakiet ustaw związanych z szeroko pojętą służbą zdrowia. Najbardziej rewolucyjny jest projekt ustawy dopuszczający usunięcie płodu nie tylko do 10. tygodnia ciąży, ale też na życzenie kobiety.

Data ogłoszenia zbiegła się nieprzypadkowo z raportem Rady Europy krytykującym Polskę za tzw. klauzulę sumienia, która pozwala lekarzowi odmówić przeprowadzenia zabiegu usunięcia ciąży, powołując się na wyznawane wartości religijne.

Inicjatywę SLD ostro krytykują politycy wszystkich pozostałych partii posiadających reprezentację w parlamencie. Jolanta Szczypińska, posłanka PiS, podkreśla, że ostry skręt w lewo SLD po powstaniu ruchu Palikota jedyny ratunek dla partii Grzegorza Napieralskiego.

- W antyklerykalizmie i lewactwie SLD ściga się z Januszem Palikotem. My nie będziemy uczestniczyć w tego rodzaju debacie - zaznacza Jolanta Szczypińska.

Podobnie w tej kwestii wypowiada się większość posłów PO, a jeden z ludowców zapytany przez "Polskę", czy byłby skłonny poprzeć liberalny projekt ustawy aborcyjnej, odpowiedział: - Wysadzimy go już na pierwszym czytaniu. Jeżeli w ogóle do niego dojdzie.

Profesor Joannna Senyszyn, europosłanka SLD i twórczyni pierwszego projektu ustawy, który został odrzucony przez Sejm w 2004 r., podkreśla, że Polacy już od dawna chcą liberalizacji przepisów, tylko klasa polityczna jest zbyt niedojrzała.

- Oficjalnie w Polsce przeprowadzanych jest kilkaset aborcji rocznie, jednak wiadomo, że poza prawem odbywa się 100- 50 tys. zabiegów. Aktualna ustawa po prostu nie działa i musi być dostosowana do wymogów prawa europejskiego - mówi "Polsce" Joanna Senyszn.

Andrzej Grzegrzółka

Czytaj więcej: polskatimes.pl

WIESZ COŚ WIĘCEJ NA TEN TEMAT? ZAREJESTRUJ SIĘ I NAPISZ ARTYKUŁ!
MASZ INNE ZDANIE NIŻ AUTOR MATERIAŁU? WYRAŹ JE W KOMENTARZU!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.