Facebook Google+ Twitter

Lewica - idee, szanse i problemy

Nie cichną spekulacje wokół poczynań partii, stanowiących do niedawna porozumienie pod nazwą Lewica i Demokraci. Po odsunięciu przez SLD Partii D, wszystkie formacje o zabarwieniu lewicowym, rozpatrują przyczyny słabej kondycji lewicy.

Konferencja w auli PG / Fot. Stefania NajsarekPod auspicjami Klubu Współczesnej Myśli Politycznej, w auli Politechniki Gdańskiej, 12 kwietnia odbyła się konferencja pod hasłem: "Lewica - idee, szanse i problemy". Konferencję otworzyła Izabela Jaruga-Nowacka, p.o. prezesa klubu, po czym przedstawiciel Fundacji im. Róży Luksenburg w Polsce, dr Holger Politt zainicjował debatę na temat: Ile lewicy w polskich ruchach lewicowych. W panelu opinie przedstawili reprezentanci władz SDPl: Bartosz Arłukowicz, SLD: Joanna Senyszyn, Zielonych: Dariusz Szwed oraz Młodych Socjalistów: Adrian Zandberg.

Przyczyny i ich skutki


W trakcie dyskusji, wyrażano troskę o przyszłość lewicy, która, jak nigdy dotąd, jest w tak słabej kondycji, że grozi jej marginalizacja na scenie politycznej. Zdefiniowano przyczyny spadku popularności, obarczając jej przywództwo popełnianymi błędami już przy "Okrągłym stole", przez wyrażenie zgody na odcięcie się od dorobku PRL, a następnie, w okresie 2001 - 2004, zawarciem układu z Kościołem w kwestii przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Wówczas to, w imię wyższego celu, zaczęto odchodzić od wartości lewicowych. Równocześnie rozpoczęło się ujawnianie przypadków łamania prawa przez prominentnych polityków SLD.
Także, kamaryle polityczne na lewicy bulwersowały opinię publiczną, i w rezultacie wszystko to podważyło zaufanie społeczeństwa do partii rządzącej.

Od/nowa lewicy


Recepty na odbudowanie wizerunku, gremium dyskutantów upatrywało w konsolidacji wszystkich formacji lewicowych do odpowiedzialnego i uczciwego działania, na rzecz równomiernego rozwoju gospodarczego, społecznego oraz ekologii. Zintegrowanie tych celów, pozwoli na systematyczne niwelowanie rozwarstwienia ekonomicznego i intelektualnego społeczeństwa. Ich zdaniem lewica odzyska rację bytu, jeśli swoje wartości będzie konsekwentnie wprowadzać w życie. A społeczeństwo oczekuje lewicy ideowej, otwartej na problemy ludzi.

Ostatnie przedwczesne wybory wykazały, że zwolenników tej formacji jest niemało. Ponad 2 mln ludzi głosowało na LiD, a około 700 tys. zwolenników lewicy w determinacji przeciw rządom PiS wsparło PO. Taki stan nie zadowala; lewica powinna być silna. Nie służą temu przepychanki personalne, demonstracyjne odejścia. Kontrowersyjna decyzja Wojciecha Olejniczaka, spowodowała zaś wyjście z SLD i SDPl grupy młodych ludzi, zamierzających związać swoją przyszłość polityczną ze środowiskiem Krytyki Politycznej, widząc w Sławomirze Sierakowskim demiurga polskiej lewicy.

Rola mediów


Warunkiem sine qua non wzrostu notowań lewicy, jest pozytywny odbiór jej działań przez społeczeństwo. Tu szczególne wyzwania stają - jak uznali zgromadzeni - przed mediami. W panelu pt.Lewicowe media wobec prawicowej hegemonii informacyjnej wypowiadali się redaktorzy naczelni "Przeglądu" Jerzy Domański, "Trybuny" Krzysztof Lubczyński oraz Bartłomiej Kacper Przybylski z portalu lewica.pl.

Jak się okazuje, i na tym polu nie jest dobrze; media lewicowe wobec braku wsparcia finansowego, są wydawnictwami niskonakładowymi. Ich zasoby finansowe ocenia się na 10 proc. funduszy, jakimi dysponują
media prawicowe, należące niemal w całości do obcych koncernów medialnych. Przedstawiciele mediów zwrócili politykom uwagę, że niekorzystnie na wizerunku lewicy odbija się brak dostatecznej dbałości o PR. Media prawicowe zawłaszczyły język lewicy, a posługując się nim, stwarzają nową rzeczywistość. Apelują zatem do polityków, o odrzucenie schematów nowomowy, na rzecz komunikowania się nowym, powszechnie zrozumiałym językiem, który poprzez media wejdzie do obiegu.

TV publiczna, a sympatie polityczne


Jak było można usłyszeć, w szeregach partii lewicowych funkcjonuje wielu wartościowych, o głębokiej wiedzy ludzi. Ich dorobek zawodowy i intelektualny, zdaniem dyskutujących, należy śmielej wykorzystywać dla budowania w świadomości społecznej nowego wizerunku polskiej lewicy. Najefektywniejszą drogą przekazu jest ponoć telewizja. Nadawcy komercyjni, zainteresowani zyskiem, swobodnie określają swoje programy informacyjne. Natomiast telewizja publiczna, powinna spełniać przypisaną jej rolę misyjną, która zobowiązuje do rzetelnego przekazywania wydarzeń, także z życia różnych środowisk politycznych.

Niestety, jak stwierdzili uczestnicy spotkania, telewizja jest zdominowana przez ludzi prawicowej proweniencji, utrudnia zatem dostęp osobom o odmiennej orientacji politycznej, mimo, że są równoprawnymi uczestnikami życia publicznego. Jest to - jak stwierdzono - postępowanie nieetyczne także wobec odbiorców, ponieważ opłacając abonament, mają prawo oczekiwać pełnej informacji z każdej dziedziny życia społeczno-politycznego.

W trakcie dyskusji, zasugerowano również, wykorzystanie wiedzy i kontaktów eurodeputowanych, w staraniach o pozyskanie kapitału, skłonnego finansować polskie media lewicowe. Zasilenie finansowe, umożliwiłoby unowocześnienie warsztatów pracy wydawców lewicowych periodyków, co w efekcie zwiększyłoby nakłady prasy i wyekspediowanie jej do większej liczby odbiorców. Także lewicowym mediom elektronicznym, dotychczas utrzymywanym ze środków osób fizycznych, pozwoliłoby na szybszy rozwój i rozszerzenie sfer działalności.

W końcowej fazie konferencji, jej uczestnicy, przedstawiciele pomorskiego świata nauki, polityki i mediów podziękowali gościom za rzetelne i szczere opisanie stanu lewicy oraz wyrazili życzenie kontynuowania takich rozmów nie tylko w sytuacjach kryzysowych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

"Po odsunięciu przez SLD Partii D, wszystkie formacje o zabarwieniu lewicowym, rozpatrują przyczyny słabej kondycji lewicy."
Czy można się dziwić?! Ludzie pamiętają "kolesiowskie" układy i kunktatorstwo, ot co!

Komentarz został ukrytyrozwiń

To dzięki, że zaglądasz, może i teraz zajrzysz. :)
Zdania nie dokończyłam, bo zrezygnowałam z tej myśli, ale przez gapiostwo nie przewinęłam, nie skasowałam i poleciało.

Ostatnie zdania o Borowskim. Próby dokonania zmian proponowane przez tę grupę na zjeździe SLD, nie spotkały się z aprobatą większości, więc zdecydowali o odejściu. Borowski wówczas był marszłkiem Sejmu. Partię zarejestrował 30.03.2004, a rezygnację z funkcji marszałka złożył 20.04.2004.
I zgoda, po ich wystąpieniu, partia rządząca zaczęła się sypać, głównie za sprawą tzw. afery Rywina.

Tak, Bugaj w pewnym okresie zrobił voltę, której z pewnością żałuje.
Dziś po decyzjach podjętych przez SDPl, zapowiadany jest jakiś nowy projekt partii prawdziwie lewicowej, może i Bugaj włączy się do sprawy. Wszyscy zgodnie deklarują zmiany i integrację, ale pewno każdy po swojej myśli. :) Zobaczymy co z tego się urodzi.

Dobrze, trafiłeś na okres "frontem do ludzi", korzystaj więc, bo jak piszesz ewentualne rządy Iron Lady mogą ukrócić te dobrodziejstwa. :)
Ale tak poważnie mówiąc, to Polsce brakuje /albo się nie ujawnia/, takiej silnej acz światłej osobowości.
Szkoda. :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyznaję, Unia Pracy miała dobry, lewicowy program. Małe partie mają nikłe szanse realizowania swoich celów, dlatego wchodzą w różne alianse. I jak to nazywasz "sprostytuowali się". Ja tak bym tego nie nazwała. Wszystkie partie o podobnych programach, mogą współpracować na zasadzie kompromisu.
W rodzinach też nie wszyscy mają jednakowe zdanie, a jednak się dogadują i trwają /choć nie zawsze :)/
Obrażanie się, przerosty ambicji jednostek i grup, prowadzą do rozdrobnienia i marginalizacji; a nawet znikają. To smutne, że partykularne interesy przedkładają nad dobro kraju. Takie zachowania w różnej skali obserwujemy wśród wszystkich, i lewo i prawo skrętnych. Pewno dlatego cieszą się tak mała sympatią i równie mizernym zaufaniem społecznym.

Dla mnie postacią dużego formatu z UP był Aleksander Małachowski.
Natomiast Ryszard Bugaj miał swoje 5 minut. Teraz uzewnętrznia gorycz porażki, krytykując wszystkich i wszystko.

A tak dla wyjaśnienia; Borowski wyszedł z SLD nie w momencie utraty władzy, ale wówczas kiedy ją w pełni posiadał.
Dziś odbywa się konwent SDPl, podejmą ważne decyzje - mam nadzieje rozsądne.
Lewica musi się zmienić; być lewicą. Dla ludzi, nie dla tego aby istnieć nominalnie.

Nie wiem, czy tu jeszcze zajrzysz, ale chciałam Ci odpowiedzieć. :)
I był to protest przeciwko

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ ta partia i ludzie jej przypisani mierzą mnie okrutnie, dlatego wstrząsnęłam się na to porównanie; nie na Ciebie, choć je użyłeś. I nie przepraszaj! - za mniej sympatyczne uwagi nie obrażałam się.


Sympatycy i politycy partii PiS, to specyficzna, wsteczna i homofobiczna grupa społeczna. Ich poglądy są nie do przyjęcia we współczesnym świecie. Chcieliby, podobnie jak Mormoni /przepraszam Mormonów/ cofnąć cywilizacyjnie społeczeństwo i trzymając za pysk, wdrażać te obłędne idee.
I chyba zgodzisz się, że ich poglądy nie mogą być popularne. Są odważni. czy raczej mądrzy inaczej?

Maćku, przypuszczam, że nie o Borowskim myślałeś.
Jednak konformizmu bym mu nie przypisywała, bo to właśnie on i z nim związani ludzie, nie akceptowali i nie zgadzali się na trwanie w tym chorym układzie. Nie było woli zmian, odeszli więc, nie patrząc na stanowiska jakie przez to utracili. To nie jest postawa konformisty.

Myślę, że Borowskiego i to środowisko znam bliżej niż Ty i w moim odczuciu, to kompetentny, uczciwy polityk i prawy człowiek. Dotąd nie mam podstaw, aby wątpić w jego intencje.

Możesz mi wyjawić kogo szanowałeś, a Cię zawiódł?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Porównanie to, jest dla mnie uwłaczające. Nie chcę uzasadniać.

Przykro przyznać, ale co jakiś czas pogrążał tę formację partykularyzm niektórych jej członków.
W dużych partiach jest to zjawisko nie do uniknięcia. Lgną do niej ludzie przypadkowi, wcale nie kierujący się ideowością. Brak dialogu i niechęć do kierowania się wartościami lewicowymi przywódców SLD, w 2004 r. skłoniła Marka Borowskiego do odłączenia się z grupą posłów i stworzenia SDPl.
Była szansa na odbudowanie lewicy. Jednak przy braku środków finasowych /bo takich za sobą nie zabrali/, było ciężko przedstawić społeczeństwu program i ludzi i dać odpór nieuprawnionym pomówieniom.
Żałuję, że tak się stało, bo bliskie mi są te wartości i idee. Nie tracę nadziei, że ludzie sprzeniewierzający się im, kompromitujący lewicę odejdą w polityczny niebyt, a ta odzyska zaufanie społeczne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maćku, chyba tak. Ale nie jestem z takiego określenia dumna.
Za każdy popełniony tekst na temat lewicy, zwłaszcza opowiadający się za nią, byłam "wdeptywana w glebę". Opłaca się pisać na ogólnie akceptowane tematy, lub obojętne politycznie; wówczas rozwija się dyskusja i autor nie naraża się na agresywne komentarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za odwagę głoszenia lewicowych pogladów otwartym tekstem i obiektywne zapoznanie publicznosci z wewnętrzną dyskusją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Primum non nocere", a wewnętrzne podziały z rzadka przynosiły sukces.
Bez mediów trudno funkcjonować każdej partii. Dlatego jedyną na dziś drogą jest umiejętne wykorzystywanie każdej okazji do nie tyle do promowania własnej osoby, co wyrazistego głoszenia poglądów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.