Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173105 miejsce

Lewica na kolanach. I co dalej?

Lewica musi zdecydowanie rozszerzyć spektrum swojego elektoratu. Zaproponować za równo coś dla przedsiębiorców, jak i związkowców. Wyjść do ludzi. Na razie jest na kolanach. Jak długo jeszcze tak będzie?

rzewodniczący klubu parlamentarnego Lewica i Demokraci Wojciech Olejniczak (L) i wiceprzewodniczący klubu LiD Marek Borowski (P) podczas konferencji prasowej, 21 bm. w Warszawie. LiD zagłosuje przeciw udzieleniu wotum zaufania dla rządu Donalda Tuska. (kkk) / Fot. PAP/Radek PietruszkaTworzy się nam system dwupartyjnym - przeszliśmy transformację od wielkiego rozdrobnienia politycznego w latach dziewięćdziesiątych, po tegoroczne wybory parlamentarne. Mamy w nim cztery ugrupowania, w zeszłej kadencji było ich sześć, podobnie po wyborach w 2001 roku. Władza przez te lata zmieniała się w bardzo prostym przedziale lewica-prawica, dzisiaj bardzo wiele, niemal wszystko wskazuje na to, że będzie to wymiana między Platformą Obywatelską a Prawem i Sprawiedliwością. Gdzie miejsce dla Lewicy i Demokratów?

Piszę, jakby pogrążony w śnie o poważnej, dobrze argumentowanej dyskusji politycznej. Aby dało się usłyszeć "Nie zgadzam się z tobą, ale dlatego, że to, a to wskazuje na moje racje". Jarosławowi Kaczyńskiemu ten styl nie pasował - wolał mówić o układach i tych, co stoją tam gdzie ZOMO. I to też było pewnie powodem jego przegranej. LiD nie może popełnić tego błędu - musi być merytoryczny i dokładny do bólu. Mając w pamięci, że w Polsce lewicy można w pewnym sensie mniej...

Nie lubię lewicy. Gdybym jednak miał wybierać między dobrą, merytoryczną, konstruktywną lewicą, jaką może się okazać LiD, który wcale nie zalicza się do koalicji, Panie Pośle Kaczyński (w debacie po expose Tuska, stwierdził, że to PiS jest jedyną opozycją, a LiD to pomocnik koalicji PO-PSL). Wolę taką lewicę, a przynajmniej posiadającą, któryś z tych przymiotników (konstruktywna, dobra, merytoryczna), niż słyszeć znowu o ZOMO.

I co z lewicą?

Kaczyńskiemu na rękę jest zmarginalizować lewicę, puścić oko do elektoratu LPR, jak i tej części PO, która przeciwna jest wszelkiej współpracy z formacją Olejniczaka i Borowskiego. Nie wierzę, aby taki atak nie był próbą wymuszenia na LiD udowodnienia, że potrafią krytykować, atakować i niszczyć koalicję. A tym czasem - PiS wyjdzie ze spokojem, dając nowemu rządowi 100 dni spokoju - jak zapowiadał Jan Dziedziczak. I ma to jeszcze jeden cel - zmobilizowanie elektoratu LiD przeciw PO. Wcześniej, o czym pisałem nie dawno na łamach Wiadomości24.pl, głosującego na tą partię, aby usunąć Kaczyńskiego.

I co ma teraz zrobić LiD? Trudne pytanie. Przede wszystkim nie może dać się ponieść emocjom, zaprezentować rozwiązania dla swojego elektoratu, może wyjść znowu z propozycją państwa socjaldemokratycznego, nowoczesnego i tym podobne, stworzyć jakąś deklarację, przygotować swoje projekty ustaw. Dobry początek - współpraca z ZNP i innymi związkami zawodowymi. Lewica w krajach zachodnich, związana jest ze środowiskami inteligenckimi, ale nie tylko. Nasze ugrupowania są bardziej dla byłych komunistów i także inteligencji.

Brakuje pewnego zwrotu wprost do obywateli, akcji, happeningów. Oczywiście one są - ale często organizowane przez młodzieżówki lub organizacje małe, jak Federacja Anarchistyczna czy Zieloni 2004, którzy de facto nie są z lewicą sejmową zasadniczo związani. Mając wpływy, warto wykorzystać i nagłośnić w mediach swoje akcje. Czemu też nie zacząć współpracować z organizacjami pozaparlamentarnymi. SLD Olejniczaka miał iść na lewo, SdPl też. Pedecy mają w Sejmie 2-3 posłów. Czas na realizację.

Można sugerować się lewicą w krajach takich jak Niemcy czy Wielka Brytania, gdzie współpraca z organizacjami zawodowymi nie przeszkadza promowaniu przedsiębiorczości i rozwojowi wolnego rynku. Byle nie iść na sztandarach ze Skandynawią, bo to zły wzór do naśladowania. Wysokie podatki, to nie z nami Polakami. Ropy i innych cennych surowców nie mamy, mało nas nie jest. To nie zbyt może się udać.

A może Borowski?

Prawo i Sprawiedliwość zamierza stworzyć gabinet cieni, dlaczego ma tego nie zrobić lewica? Borowski na premiera lub jego zastępcę, ma twarz i mimo wykrzykiwań prawicy, jest nadal dość dobrze kojarzony. Ma autorytet, wystarczy spojrzeć na Warszawę w wyborach samorządowych czy teraz parlamentarnych. Bardzo dobre wyniki. Kwaśniewski odszedł, czas na Borowskiego. Warto oczywiście myśleć o odświeżeniu, które jest zapowiadane, ale spokojnie. Olejniczak powinien zostać zamiast Szmajdzińskiego zostać wicemarszałkiem, ale skoro zdecydowano inaczej...

Istnieje wiele wyjść dla lewicy, zdecydowanie konieczne jest jej zbudowanie poparcia w granicach 16 procent, co jest realne. Myślę, że dałem receptę. Na jedną chorobę jest wiele leków, jaki wybierze LiD? Nie wiem. Wiem jednak jedno - może zostać albo drugą siłą polityczną, albo trzecią z bardzo mocną siłą przebicia. Nie może jednak ciągle bazować na elektoracie SLD, odziedziczonym po SdRP, czyli ludzi dawnego komunizmu. Musi się go wyzbyć - inaczej będzie dla niej źle. Lewica jest na kolanach. Paradoksalnie, największym jej sprzymierzeńcem jest PiS. Na razie...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Tak Maćku, w dziejach naszego narodu nie pierwszy to podział.
Położenie geopolityczne i skłonności Polaków do warcholstwa, prywaty, niejako sprzyjały temu.

Wybory pokazały, że społeczeństwo jest mądrzejsze; nie akceptując polityki wojen, podziałów, przerwało ten chocholi taniec PiS-u.

Dlatego cieszy mnie to i mam nadzieję na zrównoważenie sceny politycznej, na której zostaną tylko poważne partie. Jak to bywa w cywilizowanych społeczeństwach prawicowa i lewicowa. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, w polityce nie ma zmiłuj się. Każda partia walczy o swoją pozycję, a metody nie zawsze są eleganckie. Bywa, że kosztem innej, słabszej, pozyskuje członków i zwolenników jak to ma miejsce teraz w przypadku PO. Napoleon mawiał, że powodzenie ma wielu przyjaciół.

Masz rację, PiS-owi zależy na osłabieniu PO, ale póki co siła PO wzrasta i i wygląda na to, że PiS padnie ofiarą swoich manipulacji. PO po wyborach wzmocniona, będzie musiała się wyraźnie określić, bo dotychczas trudno zdefiniować jej orientację. 100 dni powinno wystarczyć.

Podobnie w opinii społecznej LiD nie zdołał uwiarygodnić swojej lewicowości, chociaż porozumienie podpisane przez liderów 4 partii, co do tego wątpliwości nie pozostawia.
I właśnie Sejm, którego obrady transmitowane przez TV odbiera wiele milionów ludzi, daje realne możliwości pokazania czy lewica to naprawdę lewica.
Pojęcie lewicowości - niestety - czasowo zdewaluowały partie populistyczne.

Nie budowały wizerunku spektakularne zdarzenia z udziałem niektórych osób z lewicy, a perioratywnie nagłaśniene, tworzyły wrażenie, że formacja ogranicza się do tego typu działań.
Doprawdy tak nie jest!

Dotąd partie lewicowe praktycznie nie miały dostępu do mediów. Teraz głosując na wizji za lub przeciw konkretynym ustawom, lub walcząc o swoje w nich zapisy, dadzą świadectwo swojej lewicowośći.

A korzenie? - dokop się do korzeni tych słusznych - pewno się zdziwisz!

Kończąc, podzielam Twój pogląd - oby nie Kaczńscy i Sp-ka!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Analiza na odległość na dodatek. Dowiedziałem się o tej sprawie z emerytami życiowymi i wykorzystałem. Pamięć mam może nie kalibru posła Kaczyńskiego, ale zawsze jakoś mi się coś dopasuje do sprawy. A słyszałem o niej, ho, ho temu. A wiem, że nadal do końca jej nie rozwiązali.

Swego czasu, w Szwecji bodajże istniało coś takiego, że Państwo płaciło od razu za pierwszy dzień przybycia do szpitala, w każdym razie była to sprawa polegająca na tym, że ludzie masowo przedłużali sobie weekend o poniedziałek (czyli weekstart?) Od znajomego z Wlk. Brytanii usłyszałem, ze też tak można zabalować. Tylko po dwóch tygodnaich zwolnienie itd. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powołam się na brytyjski, LEWICOWY "The Guardian":

"Nawet ludzie podziwiający szwedzki model, gdzie najwyższe podatki sięgają 55 procent, mają wątpliwości. tym W kraju notuje się najwyższy wśród państw rozwiniętych wskaźnik absencji w pracy, ponieważ 14 procent zatrudnionych przebywa na zwolnieniach lekarskich bądź urlopach zdrowotnych. Niektórzy mówią, że przyczynia się to do „ukrytego bezrobocia” sięgającego 20 procent."

"Pracodawcy nie chcą zaoferować mu pełnoetatowej pracy, ponieważ musieliby wówczas ponosić wysokie koszta ubezpieczeń społecznych, wynoszące około jednej trzeciej płacy. Szwecja nie potrafi też rozwiązać problemu imigrantów i uchodźców, stanowiących obecnie blisko 20 procent ludności, kilkadziesiąt lat temu niemal w całości białej."

Odwołam się też do niewątpliwego socjaldemokraty - pana Foltyna.

"W państwie prawdziwie opiekuńczym, jakie jest marzeniem Foltyna, jego gg nigdy nie uzyskałoby swojej marki. Gdyby tylko bowiem zaczęło się rozwijać, państwo natychmiast zablokowałoby dalszy rozwój komunikatora internetowego, aby ratować miejsca pracy w sektorach telefonii stacjonarnej czy komórkowej. Związki zawodowe i czerwoni politycy bardzo szybko wyliczyliby, że firma Foltyna zatrudnia nieporównanie mniej ludzi niż firmy telekomunikacyjne. W związku z tym trzeba ratować branżę telefoniczną i przyblokować ekspansję gg, które za bardzo rozpycha się na rynku, wypychając z niego słabsze substytuty." - pisał na swoim blogu Łukasz Paradowski.

Mam też do Pana pytanie. Zna Pan kraj poza skandynawski, gdzie te modele się prawdziwe sprawdziły. Niech Pan odrzuci Wlk. Brytanię - liberalizm tam był szerokimi strumieniami. Teraz zwalnia i podupada, a wszyscy z laburzystów za konieczność uznają dalszą liberalizację. Waczą z problemem życiowych emerytów, jest coś takiego, że po 8 tygodniach jakiejś choroby można otrzymać coś a'la dożywotnia renta. Niech Pan pomyśli - w wieku 16 lat (wtedy zaczynają dzieci pracę) zgłasza się ktoś na taką rentę, a w wieku 65 lat przysługuje mu emerytura, choć nie przeoracował ani jednego dnia.

Istnieją inne, podobne absurdy. Można je mnożyć - GB rozwineła się bardzo przez "żelazną damę", ostro liberalną i dławiącą związki zawodowe. I niech Pan zobaczy - Polacy tam lecą. I wiadomo dlaczego - Anglikom nie chce się pracować. A jakże! Bezrobocie nie wlicza ludzi na tych rentach, i wszystko jest cacy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Stefania:

To nie jest przekonanie J. Kaczyńskiego, ale wielu Polaków. Po wielu latach ciągle trwa, siłom solidarnościowym jest łatwiej w polityce, zresztą spójrz na dwie największe partie. Opierają się tak czy owak na "Solidarności" itp. Lewica dobrze o tym wie, byle tylko nie zapomniała o tym w kolejnych ruchach politycznych. Ma Demokratów, związanych z Solidarnością, ale to nic nie znaczy w praktyce...

Nie lubię lewicy, jednak lepsza jest ona od PiS i Kaczyńskiego, o czym napisałem. Nie wyrywaj, proszę, zdań z kontekstu. Pomagam jej się podnieść z kolan, bo nie chcę powrotu "Stratega", wolę Borowskiego niż Kurskiego, Olejniczaka niż Macierewicza, Szmajdzińskiego zamiast Szczypińskiej, itd.

Uważasz fakt - bo to nie teza, a realność - że obecnie teoretycznie największym sprzymierzeńcem lewicy jest PiS za śmieszność? PiS wali w Platformę, LiD pokazuje ustawy, zabiera elektorat Platformie, co jest pomocą dla PiS w walce z nimi. Zaś Platforma zabiera konserwatystów PiSowi, słabnie PiS. Kto najbardziej zyskuje? LiD. Po przyszłych wyborach jest liczącą się siłą polityczną, główną konkurencją PO. PiS przestaje się tak bardzo liczyć. Tymczasowo, PiS jest pożyteczny dla lewicy.

Stare papiery SLD/LiD? Oni idą w kierunku, o którym piszę od kilku miesięcy? Gdzie te manify? Gdzie współpraca ze związkami (ZNP - mierne, bierne ale lewicy wierne się nie liczy; ustawy podwyżkowe dla nauczycieli nie zostaną wprowadzone; nie chcą obniżać ludziom podatków). Wbrew hucznym zapowiedziom, gdzie jest ta prawdziwa lewicowość? U Senyszyn? Nic nie znaczy...

Walka z religią? Przy rozmodlonym szefie (vide: był kiedyś wywiad z Olejniczakiem, jak to on chodzi do Kościoła...), raczej kiepskie na sztandary. Gdzie ubezpieczenia od bezrobocia? Gdzie ustawy o legalizacji związków homoseksualnych? SLD tkwi w Sejmie tyle lat. Kilkakrotnie rządziło! I nic.

Stefanio, nie zarzucam SLD braku zasług dla Polski, Konstytucja jest jedną z nich. Zła konstytucja, ale jednak jest. Nie realizowali jednak do końca swojego programu, jednym z tych elementów była bodaj likwidacja barów mlecznych, nie pamięta już teraz - piszę z głowy.

Pięknie brzmi twoje apelowanie o pojednanie, ale co ma wspólnego z lewicą parlamentarną? Zresztą, jaką lewicą? Gdzie w nich lewicowość? Nie dawno słyszałem chwalącego się obniżką CIT Kwaśniewskiego. I co? LiD nie popiera obniżki podatków. Wcześniej ten sam Kwaśniewski jedną z ustaw o obniżeniu podatków zablokował.

SLD zostawił dziwolączny system opieki zdrowotnej, namieszał, a kasy chorych przy odpowiednich zmianach świetnie by się sprawdziły. Tak zreformował, że naknocił. Prosisz o nie orzenoszenie błędów i wypaczeń PRL na lewicę. Dobrze, dlatego powołałem się tylko na to co zrobił SLD.

Nic nie wspomniałem o komunistycznych korzeniach wielu polityków lewicy, którzy już w komuniźmie byli zasłużeni i działali promując ten chory i bandycki ustrój. Kwaśniewski, Szmajdziński, Miller, Janik, Borowski i tym podobne. Nie ma na to czasu. Było, mineło.

@Sztukmistrz:

Gospodarka Szwecji jest oparta w dużym stopniu o bogactwa naturalne jakim są wysokiej jakości rudy żelaza. Wydobywane są także rudy cynku, ołowiu, miedzi, wolframu, tytanu i uranu. Ważną gałęzią gospodarki Szwecji jest produkcja drzewna - jest ona m.in. jednym z największych na świecie eksporterów celulozy.

Zaludnienie - 20 osób/km kwadratowy, głównie zamożni ludzie, płacący wysokie podatki. W Szwecji również występowała wysoka migracja do innych Państw. Bardzo częto ludzie nie chcą tam mieszkać. Ponadto, nie wiem ile masz lat, ale czy jako ojciec zgodziłbyś się na umowę typ, ze najpierw zwalnia się pracowników najniższych stażem? Jest to sprawiedliwe?

Im dłużej rządzą socjaldemokraci, tym gospodarka już tak dobrze nie rośnie. Poza tym, nawet Szwecja mówi o potrzebie liberalizacji w gospodarce. Próbuje to maskować, ale jednak. Ponadto, jest to w czasie rozwoju gospodaczego powstawały firmy. A nie robiły tego tam, gdzie Panowała prawdziwa lewica - komunistyczna - w Polsce.

Nie można także upraszczać, przerzucenie obecnych modeli skandynawskich do Polski nie ma sensu, nie uda się i jest głupie. I nie to jest moim koronnym argumentem, przedstawiłem je wcześniej. Oni mają surowce, mają rozwój w tamtych zakresach, mówienie o czym innym, jest tumanieniem ludzi. I się nie uda...

Komentarz został ukrytyrozwiń

erasmus, jeśli dobrze zrozumiałam tekst, próbujesz pomóc lewicy "podnieść się z kolan", choć - jak piszesz - nie lubisz jej.

Receptę, jak mniemam, wyszperałeś w wyrzuconych przez lewicę starych papierzyskach, bowiem od wielu już miesięcy formacja ta rozwija takie właśnie kierunki działania /polecam stronki tych partii/.

Teraz, kiedy nie jest w koalicji partii rządzących równocześnie będąc w opozycji do PiS, ma w Sejmie sprzyjające warunki do wyrazistego prezentowania swojego stanowiska w konkretnych sprawach.
Nie zobligowana lojalnością wobec żadnej ze stron, ma szanse pokazać własną wizję Polski.
Niewątpliwie zainteresuje nią wielu rodaków, więc przyszłość jej bynajmniej nie rysuje się w ciemnych barwach.

Natomiast twierdzenie o PiS-ie jako sprzymierzeńcu lewicy, naprawdę, właśnie to powala na kolana ...ze śmiechu!

Nieuprawniona jest Twoja sugestia, jakoby lewicy wolno było mniej. A dlaczegóż to?
Jest legalnie działającą partią /teraz partiami/ w państwie przestrzegającym standardów demokracji.
Jej zwolennikom, /a nie jest ich mało/ tak jak innym obywatelom, Konstytucja gwarantuje wolność zrzeszania się.

Nieuprawnione i oburzające jest przenoszenie na nią "błędów i wypaczeń" z historii lewicy okresu zniewolenia Polski.
Każda z funkcjonujących dziś partii przechodziła różne transformacje, ma swoją historię, a ludzie tych partii nie wszyscy są kryształowi.
Lewica na przestrzeni ostatnich lat również się zmieniała i porządkowała swoje szeregi.

Czas skończyć z utrwalanymi przez Kaczyńskich podziałami, z ciągłymi wojnami.
Wykorzystujmy nasze siły i talenty dla dobra naszej wspólnej Ojczyzny; ona nas potrzebuje - pojednanych!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszesz, że w Polsce nie da się wprowadzić modelu skandynawskiego, bo nie mamy ropy. To przytyk do Norwegii, a co powiesz o Szwecji, innym państwie dobrobytu, którego gospodarka nie jest oparta na tym surowcu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Celna uwaga. LiD (SLD) to żadna lewica. Jeżeli już to farbowana. Lewicowe ciągoty ma za to PiS. A w pewnych dziedzinach to już nawet nie są ciągoty

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Spinoza:

Tak, masz racje. Ani PiS/PO nie jest prawicą, bardziej "centro-" (prawdziwa prawica, to coś w okolicach UPR), ani też SLD/LiD nie jest prawdziwą lewicą (prawdziwa lewica to środowisko "Krytyki Politycznej", Zielonych 2004, Unii Pracy, Polskiej Partii Pracy itp.). Stary model się zużył. Nie ma już wymiany władzy lewica-prawica. I tak na prawdę to chyba nigdy nie było. Natomiast SLD Olejniczaka miał iść w lewo. SdPl od poczatku tam była (ponoć!). I ani widu, ani słychu.

Wspieranie na LiDzie Demokratów, jest przyjemne dla publicystów i dziennikarzy, to ładnie wygląda, ale ta siła straciła swoją szansę kilka lat temu. Reanimacja? Zdecydowanie nie. Demokraci.pl byli potrzebni jako wsparcie LiDu w centrum. Trochę się udało, ale za to stracono elektorat bardzej lewicowy.

LiD ma pewną wadę, której wyzbył się najpierw Kaczyński, a potem Tusk. Z tym, że Kaczyński bardziej na niej stracił. PiS i PO stworzyły partie dla prawicopodobne, ale za razem bardzo masowe, potrafiące ruszyć i młodych studentów, i starszych profesorów. Górników i dziennikarzy, itd. LiD bazuje w jasny sposób na lewicy (spójrzmy tylko na nazwę jest w niej lewica, w przypadku PO i PiS nie ma tego jasnego określenia!). Kaczyński po brutalalizacji języka - przekonany jestem, że dla elektoratu LPR i Samoobrony. I pewnie też dla odróżnienia się od Tuska, który szedł długim marszem po władzę i widać było, że mimo różnych sondaży ma szanse na wygraną, jeśli nie zmiana u Kaczyńskiego.

Poseł Kaczyński (jak proponował kiedyś jeden z publicystów w Sieci, wycofajmy nazywanie nie obowiązującymi już nazwami zajmujących stanowisk) zwyciężył, mimo wygranej PO. Duża liczba głosów jest i tak satysfakcjonująca. I to przy wiekszej frekwencji. Znika też więc podział na jednego zwycięzcę i resztę pokonanych. Te wybory wygrała Platforma, PiS i PSL. LiD przegrał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uwielbiam takie tytuły :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.