Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

35237 miejsce

Lewica. Po Ukrainie, Janie Pawle II i sporze o aborcję

Przesłanie Adama Michnika z 18 marca o Kościele i do Kościoła można odczytywać na wiele sposobów. Zamieszczono je w lewym górnym rogu, tuż nad tekstem redaktora naczelnego Gazety Wyborczej o Ukrainie i Putinie.

Sławomir Sierakowski / Fot. Jarek KrukNie wolno lekceważyć manifestów Adama Michnika. Są patetyczne, a ich autor nie jest już dla nikogo moralnym autorytetem, także dla swoich, z Agory (wydawca "Gazety Wyborczej"). Jednakże myśl pana Adama w naszej rzeczywistości kulturowej jest czymś więcej niż operowym gestem emerytowanego tenora – towarzyszy jej siła.

Terror w demokracji


Odkąd Michnik sfingował aferę Rywina, żeby zablokować ustawy antykoncentracyjne (dziś właśnie Agora konsumuje zwycięstwo sprzed lat i łączy rynek prasowy z telewizyjnym) plemię z Czerskiej przestało być grupą spontanicznie organizujących się pasjonatów polityki, ekonomii i kultury. Jest lobby nadającym bieg historii. Możesz być z nimi lub przeciw i nawet ujadanie pozywanych do sądu Rymkiewicza czy Ziemkiewicza nie cofa tego paraliżu, który jest udziałem większości celebrytów i polityków bezmyślnie kserujących zewnętrzne wobec własnych poglądy dekretowane przez transatlantycką spółkę.

Czytaj więcej: Kogo wyklnie Michnik?

Merkel radziła Putinowi, by był realistą. - Bądź cynicznym koniunkturalistą jak ja – należałoby rozumieć siostrzane podpowiedzi. - Dostosuj się do większości, nie masz szans w pojedynkę. Michnik nie ogranicza się do rad. Wykonuje wyroki śmierci na Biedronkach i Optimusach, bo są lepsze, niż Tesco i jacyś nieetyczni dystrybutorzy. Na Lepperach i Putinach, bo mają poczucie obowiązku wobec ojczyzny. Jest cynglem i do tego samego zmusza polskie państwo (słowo "zmusza" w dobie reguł wpływu społecznego Roberta Cialdiniego jest umowne). Dlatego jego twarz liberalizmu jest najbardziej zdeformowana i kontrideowa, a mimo to Adam Michnik uważa się za koryfeusza ponowoczesnych ustrojów politycznych (tu dzielę z nim sympatię dla Zygmunta Baumanna).

Dla lewicy Sławomira Sierakowskiego i Aleksandra Kwaśniewskiego Adam Michnik jest ważny. Nie szkodzi, że jest liberałem. (Liberał w powszechnym odczuciu jest nieco mniej groźnym terrorystą niż komunista). Bez liberalizmu lewicy by już nie było.

Antyklerykalizm i inne "anty"


W latach 90. nie bez satysfakcji środowisko postkorowców definiowało się jako lewica laicka. Do dzisiaj nie wiadomo, co to znaczy. Głównie chodziło o antyklerykalizm, taki umiarkowany i cywilizowany. Po tym co guru "laikatu" powiedział dwóm swoim dziennikarkom, i antyklerykalizm nie jest już centralnym pojęciem tego czegoś, co reprezentuje Gazeta i jej naczelny.

Czytaj więcej: Marine Le Pen: "Jesteśmy wdzięczni Rosji za jej mądrość"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.