Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

144411 miejsce

Lewica stawia na Kwaśniewską

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2009-09-17 09:17

Z Jerzym Szmajdzińskim, wicemarszałkiem Sejmu, liderem SLD, rozmawia Mariusz Staniszewski

 / Fot. Słowo Polskie Gazeta Wrocławska/ SotoPodoba się Panu sojusz z PiS?
- Nie ma porozumienia z PiS. Jasno w tej sprawie wypowiada się Grzegorz Napieralski, przewodniczący SLD. Trudno, abym nie wierzył przewodniczącemu.

Trzeba być naiwnym, by nie widzieć, że partie współdziałają w sprawie mediów.
- Oczywiście widzę, że ludzie kojarzeni z lewicą wchodzą do rad nadzorczych publicznego radia i telewizji. I uważam to za błąd. Tomasz Borysiuk, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, pracował kiedyś w klubie parlamentarnym lewicy i zna wielu ludzi z tego kręgu. Oni byli mu do czegoś potrzebni, choć nie wiem do czego. Przecież bez nich nowa rada również mogłaby działać i wybierać rady nadzorcze mediów publicznych. Widocznie komuś zależało, by byli tam ludzie lewicy.

To mydlenie oczu
- Jeśli ludzie kojarzeni z lewicą zostaną szefami anten i programów, jeśli kierować będą ośrodkami regionalnymi, to zarzutu o współpracy oddalić się nie da.

Chce Pan powiedzieć, że na razie mamy tylko z koalicję PiS i Borysiuków?
- Sojusz Witolda Kołodziejskiego, a przez to PiS, z rodziną Borysiuków jest oczywisty.

Tylko z nimi?
- Praktyka zweryfikuje to oskarżenie o sojusz.

Oskarżenie? Aleksander Kwaśniewski i Józef Oleksy mówią, że PiS nie jest taki zły. Nie cała lewica brzydzi się PiS.
- Inaczej odczytuję słowa Aleksandra Kwaśniewskiego. Są przestrogą dla Donalda Tuska.

Niektórzy odbierają te słowa wprost?
- Są u nas różne nurty.

PiS i SLD mają małą zdolność koalicyjną. Czy przez to nie stają się sojusznikami?
- Dla mnie PiS jest wrogiem, i to jego polityka o tym zdecydowała, a Platforma przeciwnikiem. Z wrogami nie zawiera się sojuszów. Różni nas wszystko: wartości, sposób widzenia państwa, stosunek do wolności i praw obywatelskich, sposób uprawiania polityki, ocena polityki. Słowem - wszystko. A także germanofobia i rusofobia, w których PiS przoduje. PiS jest antytezą SLD. Tu nie ma miejsce na porozumienie. Nawet głosowania w sprawach weta, choć były takie same, to miały zupełnie inne powody, inną argumentację. Tak było też w sprawie ustawy medialnej.

Z przeciwnikiem możecie się układać?
- W polityce kompromisy bywają wartością, i ja jestem człowiekiem porozumienia, no ale nie za wszelką cenę. A Platforma jest do tego specyficznym przeciwnikiem, bo wśród zwolenników rządu Donalda Tuska jest część elektoratu lewicy. Poparła ona PO w 2007 r. i dziś aprobuje jej politykę przede wszystkim ze względu na strach przed PiS. To jest pierwsza rezerwa lewicy, którą można pozyskać jedynie pod warunkiem, że nie będzie się wchodziło w konszachty z Prawem i Sprawiedliwością. Jeśli zawrze się z nimi sojusz, to tę rezerwę stracimy.

Czytaj dalej na stronie polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Po co w ogole pytać, jeżeli z góry zna się odpowiedź?
Tu może warto nawiązać do błędu dziennikarzy, ktory sprawia, że gada się o maśle maślanym. Jęzli pyta się kogoś z lewicy o koalicję z PiS to wiadomo co ten odpowie. Dlaczego pytajacy odrazu odpuszcza? Trzeba cisnąć faceta póki się da. A może ztakich jak oni nic sensownego wycisnąć się nie da?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.