Facebook Google+ Twitter

Leżymy tu, gdzie siedzimy: pół roku Tuska

Ani to sukces, ani klęska. Fakt, iż teraźniejsze zdarzenia trudno oceniać w kategoriach przyszłych nadziei, znaczy tyle, że czas na rządzenie. A rządzenie to odbywa się. I tyle wiadomo na pewno.

Donald Tusk i George Bush / Fot. http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a0/Premier_Tusk_and_George_Bush_2008.JPGWłaściwie wszyscy wiedzą, co powinno zostać zrobione. Wie to w zasadzie też i rząd, który ma nawet ochotę wyjść ponad standard i zrobić również to, co być zrobione nie powinno (choćby zlikwidować abonament). Kontrowersji jest zresztą wiele, na czele ze służbą zdrowia i edukacją (Roman Giertych winny błędom na maturach to już absurd zupełny). Ale to też nic dziwnego, że takie kontrowersje się zdarzają, to zwyczajność.

Jak Palikot z Rydzykiem
Zwyczajność dlatego, że ten rząd jest po prostu dość nudny. Nie pobudza do radykalnych protestów, jego wpadki odbierane są spokojniej niż analogiczne błędy rządu Kaczyńskiego. Bo i stara się o spokojną otoczkę i wizerunek ludzi szukających nie konfliktów, a rozwiązań. No i właśnie w tej sferze, w sferze rozwiązań, na debatę powinno konsekwentnie być więcej miejsca. Ale debaty nie ma również. Wygląda na to, że media tak bardzo przyzwyczaiły się do życia wszystkimi tymi bezproduktywnymi starciami, że na kwestie merytoryczne nie starcza im miejsca i czasu. A może są one po prostu trudniejsze niż zrelacjonowanie sprzeczki rządu z prezydentem lub też Palikota (chwalonego mimo to przez klubowych kolegów za pracę w komisji Przyjazne Państwo) z Rydzykiem. A to właśnie w gestii mediów leży w dużej mierze kształtowanie debaty w ważnych dla Polski sprawach, jak i kontrolowanie poczynań rządu w tychże (co przy różnych okazjach w jakimś stopniu się oczywiście jednak odbywa). Nawet jeżeli Lech Kaczyński przypisuje czwartej władzy władzę zbyt dużą (w czym w zakresie odpowiedzialności dziennikarskiej rację przyznał mu w "Polityce" i Jacek Żakowski). Zatem i on z takiej zmiany byłby chyba zadowolony. Zresztą, taki choćby Tomasz Lis, u którego prezydent te słowa wypowiedział, ostatnio robi programy głównie o Kościele i telewizji...

Wydaje się, że ta zmiana kierunku działalności mediów, dla polityki miałaby skutek tylko pozytywny, może nawet byłoby realnie ciekawiej. W końcu w wielu kwestiach różne środowiska czy osoby musiałyby się jednoznacznie wypowiedzieć (oby tylko nie zaczynać debaty od aborcji). Oczywiście nie twierdzę tym samym, że reorientacja całego spojrzenia na politykę byłaby czymś łatwym. Ale rzeczywiście marginalnego znaczenia utarczki bardziej pasują do „Szkła kontaktowego”, mogą też mieć znaczenie dla całościowej, dużej analizy, niż do „Wiadomości” czy „Faktów”. By było jasne – nie dyskwalifikuje to tym samym wszelkich docinek czy ostrości języka. Grunt, by zachować proporcje ich znaczenia.


Sensowniejszą rolę odgrywa tu już chyba internet, gdzie wymiana myśli odbywa się bardziej dynamicznie, a dyskusje w różnych ważnych kwestiach nie są aż taką rzadkością (choć ich jakość merytoryczna, ale i estetyczna pozostawia jednak nieraz wiele do życzenia). Dobrą inicjatywą, niezależnie od jej prawdopodobnej politycznej przyszłości, jest choćby projekt PolskaXXI.pl trójcy Rokita, Dutkiewicz, Ujazdowski.

Co robić?
Podejście takie jest również o tyle ważne, że obecne zainteresowanie błahostkami jest dla Platformy w zasadzie wygodne. Mniej wtedy rozliczania z konkretnej pracy. A że Donald Tusk twierdzi, iż rzetelna praca wymaga czasu, a dobre projekty ustaw rozwagi (skądinąd słusznie, ale nie to w tej kwestii najważniejsze), to warto rząd dociskać, jak i kwestionować czy wskazywać różne rozwiązania. Zresztą sama polityka inicjowania dyskusji czy przekazywania informacji z rządu do opinii publicznej też szwankuje, bo gdyby ten chciał naprawdę pokazać, że coś robi, to regularnie informowałby co. Tymczasem wiele rzeczy okazuje się przypadkiem za sprawą któregoś posła albo jakiegoś wywiadu bądź też wycieka do mediów z ministerstw. A przecież chyba nietrudno określić nad czym się pracuje i co się przygotowuje tak, aby było to widoczne oraz utrwalane w świadomości ludzi.

Sprawa teoretycznie wyglądać może nieco inaczej w przypadku kwestii drażliwych, które prawdopodobnie napotkają spory opór. Ale jest to wrażenie w dużej mierze błędne, co zilustrować można choćby przykładem wcześniejszych emerytur dla licznych grup społecznych. Tutaj polityka rządu jest akurat właściwa: Tusk informuje najpierw, dlaczego warto pracować, dlaczego to ważne dla ludzi i dla kraju, a następnie oświadcza, że wcześniejsze emerytury, właśnie z tych powodów nie powinny licznym grupom społecznym przysługiwać. Im częściej będzie się o tym mówić, tym mniejsze skutki wyborcze takich decyzji odczuje rząd, który je podejmie. Podobnie z prywatyzacją czy ze służbą zdrowia i tak dalej. A przy tym jest to dobry przyczynek do publicznego rozważenia za i przeciw, bo przecież nie chodzi tu o stanowienie wsparcia dla rządu, a wsparcia dla konkretnych, dobrych reform. Rząd Jarosława Kaczyńskiego też miał różne reformy w planach, nie potrafił jednak w żaden sposób przekierować zainteresowania mediów z kontrowersji na projekty. A może i nie chciał.

Tyłem do przodu
Przemówieniu Tuska z okazji półrocza rządu można wiele zarzucać. Że są to wciąż intencje, że wszystko idzie powoli, że gładkie słowa to jedno, a konkretne paragrafy to co innego. I warto to robić. Warto recenzować ministrów, przypominać Platformie o jej programie czy o niektórych, słusznych postulatach. Szczególnie w okresie, gdy rządy PiS straciły na swoim złowrogim obliczu, komisja śledcza do sprawy Blidy nie odkryła póki co niczego ciekawego, służbami kierują już nowi ludzie, którym inni ludzie, podobnie jak poprzednim, także różne rzeczy zarzucają. Swoją drogą, dziś też się zatrzymuje i przesłuchuje, tylko jakoś przestało to być dla niektórych mediów tak ponure... I oczywiście dzisiejsze wyznanie Kazimierza Marcinkiewicza, że prezydent chciał go podsłuchiwać wydaje się bezsprzecznie ciekawe, ale do podsłuchu i tak nie doszło i może to występować obok innych spraw, ale nie zamiast.

Dziś najważniejsze, to rzetelnie patrzeć na ręce wszystkim, a najbardziej obecnie rządzącym. Nie wiem, czy entuzjazm i nadzieja są tu tak istotne, bo ich ewentualne kreowanie to już zadania polityków. Ważniejsze wydają mi się realne skutki rządzenia. A zatem, czy premier, mówiący w kontekście tarczy antyrakietowej o Polsce, że „leżymy tu, gdzie siedzimy”, naprawdę rozkłada kraj na łopatki, czy może stawia do pionu. I w jaki sposób to robi. Jednoznacznych ocen nie ma po co teraz podejmować. Nelly Rokita powiedziała jakiś czas temu z trybuny sejmowej, że Donald Tusk „stoi w rozkroku”. Kto wie, może coś w tym było. Choć że „teraz już na poważnie” stwierdziła dopiero w zdaniu następnym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Tomek , podpisuje się całkowicie pod tym co napisałeś. Działanie rządu to tylko intencje. A czwarta władza(media) wzięły pod klosz poczynania Tuska i cały jego rząd. To jest tylko mowa a nie rządzenie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak nadaje się uczelniom...
To był tylko żart:p Komentując artykuł zwraca się też uwagę na sprawy z nim związane, nie tylko na sam tekst. Ja zrobiłem to pierwsze,

Komentarz został ukrytyrozwiń

i to właśnie charakteryzuje ten styl wypowiedzi :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uczelniom wyższym nazwy nadaje się ustawami!?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.05.2008 12:48

Milan, o ktorej wstajesz? Czy wystarczajaco wczesnie, by potrafic ocenic ten artykul? Sprobuj tak napisac...

Komentarz został ukrytyrozwiń

80 kilka ustaw, z tego 50 kilka to przerobione ustawy PiS, a ponad 10 to nadanie uczelniom wyższym nazw...to jest właśnie praca rządu.
Więc pytam : o czym ma prasa relacjonować?

P.S.
Dlaczego Tusk wstaje o 6 rano?
Żeby móc dłużej nic nie robić:)
I to właśnie charakteryzuje ten rząd.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W..... powraca

Otóż:
intensywne wystąpienia opozycji? Chyba przez ostatnie dwa lata opozycja bardziej występowała...
ale cóż skutki wyborczej i tvn...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Milan, Twój komentarz jest żałosny. Polemizuj z treścią, a nie wyśmiewaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga
To co piszesz jest żenujące...albo jeszcze gorzej.
Śmiech na sali i tyle

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na mnie rząd robi wrażenie, jakby działał intensywnie, ale - w podziemiu.
Informacja o pracach rzadu jest słaba i zagluszana przez bardzo intensywne wystapienia opozycji - wszedzie i na kazdy temat.
Prasa, przywykła do relacjonowania spraw na zasadzie newsa typu "ścigac spiskowców" - nie potrafi lub nie chce inaczej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.