Facebook Google+ Twitter

LGP w skokach czas zacząć

Już cztery miesiące minęły od ostatniego konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich, a kibice ponownie mogą zacierać ręce na rywalizację najlepszych zawodników w tej dyscyplinie sportu. W ten weekend zawody LGP w Wiśle.

Rodzinne miasto Adama Małysza po raz drugi w historii letniego Pucharu Świata powita czołowych skoczków narciarskich. Rok temu na skoczni w Malince odbył się konkurs rozgrywany w ramach Lotos Poland Tour (turnieju inaugurującego Letnią Grand Prix w skokach, rozgrywanego na trzech polskich obiektach – w Szczyrku, Zakopanem i Wiśle). Jednak w tym roku jednak ani Szczyrku ani Zakopanego nie zobaczymy w kalendarzu letnich zawodów w skokach narciarskich. Dlaczego taka strategia? Na to pytanie spieszy z odpowiedzią Walter Hoffer.

„W tym roku nie odbędą się zawody LGP w Szczyrku, ponieważ Polski Związek Narciarski odpowiedział się za dwoma konkursami w Wiśle. Brak letnich konkursów w Zakopanem to długoterminowa strategia, która zakłada, że na miejsce letnich zawodów wybieramy miejscowości, w których nie odbywają się żadne zawody Pucharu Świata w zimie i vice versa" – tłumaczy dyrektor Pucharu Świata.

Na skoczni im. Adama Małysza zostaną rozegrane dwa konkursy. 20 lipca skoczkowie będą rywalizować drużynowo, a dzień później indywidualnie. Organizatorzy spodziewają się reprezentantów 17 państw. Nie zabraknie, rzecz jasna, Austriaków, Norwegów, Niemców, Czechów, Finów, Rosjan, a nawet Japończyków, którzy ostatnio rzadko pojawiali się na europejskich zawodach w ramach Letniej Grand Prix. By jak najwięcej osób mogło podziwiać najlepszych skoczków świata, przygotowano 12 tysięcy wejściówek na dwa dni konkursowe. Bilety można nabyć w sprzedaży internetowej za pośrednictwem strony kupbilet.pl, w sklepie „Wiślaczek” w Wiśle przy Placu Hoffa 2, a także pod samą skocznią.

Zawody w Wiśle zainaugurują dziewiętnastą już edycję Letniej Grand Prix w skokach narciarskich. Dotychczas najwięcej zwycięstw w generalnej klasyfikacji tego cyklu odnieśli ex aequo Adam Małysz i Thomas Morgenstern (po trzy razy).

Kto faworytem?

Na belce startowej skoczni w Wiśle zobaczymy Andersa Bardala, Toma Hilde, Roberta Kranjca, Simona Ammanna czy Kamila Stocha. Wygląda więc na to, że właśnie oni zdają się być głównymi faworytami do zwycięstwa w zawodach. Kto wie jednak, czy niespodziankę sprawią zawodnicy, którzy w ostatnich konkursach Letniego Pucharu Kontynentalnego spisywali się świetnie (mowa tu o Peterze Prevcu, Davidzie Zaunerze czy choćby naszym Dawidzie Kubackim).

Nie wszystko wydaje się jednak takie oczywiste. Pierwszym powodem, dla którego nie powinniśmy brać tych skoczków pod uwagę jako murowanych kandydatów do zwycięstwa, jest kwestia przygotowania poszczególnych zawodników (bądź reprezentacji) do sezonu letniego. Część z nich bowiem postanawia skupić się definitywnie na sezonie letnim (Kamil Stoch już zadeklarował absencję podczas konkursów w Hinterzarten i Courchevel, podobnie Austriacy, którzy na wiślańskie zawody wystawią swój rezerwowy skład – bez Thomasa Morgensterna, Gregora Schlierenzauera czy Andreasa Koflera).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.