Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42655 miejsce

LGP w skokach: Niemiecki finał w Klingenthal

Dwoje niemieckich skoczków, Severin Freund i Andreas Wank, zostało bohaterami finałowych zawodów sezonu letniego 2012. Pierwszy wygrał rywalizację w konkursie indywidualnym, drugi zwyciężył w klasyfikacji łącznej Letniego Pucharu Świata.

W dotychczas rozegranych sześciu konkursach LGP na obiekcie Vogtland Arena ani razu żadnemu z reprezentantów gospodarzy nie udało się nawet stanąć na podium. Trzykrotnie ta sztuka udała się Gregorowi Schlierenzauerowi (2007, 2008, 2009), dwukrotnie Kamilowi Stochowi (2010, 2011) oraz raz Adamowi Małyszowi (2006).

Tym razem miało być zupełnie inaczej. Po pierwsze, ze względu na lidera LGP, Andreasa Wanka, który pomimo 87-punktowej przewagi nad jego głównym oponentem, Jurijem Tepesem, wcale nie musiał rezygnować z mocnego przypieczętowania triumfu w sezonie letnim. Po drugie, na przeciwnym narożniku stał Severin Freund, mający za sobą piorunujący powrót po odniesionej w kwietniu kontuzji (2. miejsce zajęte cztery dni temu w Hinzenbach).

Już przed startem konkursu więcej argumentów stało po stronie tego drugiego, bowiem zarówno podczas dwóch serii treningowych, jak i w kwalifikacjach 24-latek dominował nad swoim młodszym o niecałe trzy miesiące kolegą z kadry. Zresztą nie tylko nad nim – poza serią próbną Niemcowi nie udało się w żadnym swoim skoku wypaść poza czołową trójkę.

Bez względu na to, czy ten nieszczęsny skok (121 m) oddany bezpośrednio przed zawodami był wypadkiem przy pracy czy raczej formą magazynowania sił na właściwą porę, już pierwsza runda pokazała, że Freundowi w konkursie trudno będzie zejść poniżej pierwszej lokaty. Chyba że główną rolę ponownie odegra wiatr, który szczególnie na półmetku rywalizacji sprawił, że niektórzy zajmowali zdecydowanie wyższe pozycje, niż mogliby nawet zakładać.

Nagle okazało się, że po piętach liderowi zaczyna dreptać Słoweniec Jaka Hvala, a pod koniec pierwszej dziesiątki znajdowały się takie nazwiska jak Jakub Janda czy Karl Geiger (obaj jeszcze nie punktowali w tegorocznej LGP). Zabrakło zaś w niej Schlierenzauera, autora najdłuższego skoku dnia (139,5 m; 12. pozycja), oraz wspomnianych na początku Wanka (129 m; 21 miejsce) i Tepesa (126 m; 22. miejsce).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.