Facebook Google+ Twitter

LGP w skokach. Zwycięstwo Tepesa, dyskwalifikacja Żyły

Jurij Tepes okazał się najlepszym zawodnikiem pierwszego konkursu zawodów Letniej Grand Prix w Ałma - Atcie (Kazachstan). Za Słoweńcem uplasowali się na podium uplasowała się dwójka Norwegów: Andres Fannemel i Tom Hilde.

 / Fot. Piotr Drabik/CC 2.0Jeżeli ktokolwiek zapytałby Jurija Tepesa o to, na jakim obiekcie skacze mu się najlepiej i usłyszałby odpowiedź – Gorney Gigant w Ałma-Atcie, niech się tym faktem nie zdziwi. Do tej pory jedynym zawodnikiem, który zwyciężył we wszystkich rozegranych na tej skoczni konkursach Letniego Pucharu Świata jest właśnie Słoweniec. Oba triumfy odniesione przez tego skoczka na kazachskiej ziemi są jednocześnie jedynymi w jego karierze. 23-latek zdołał utrzymać świetną dyspozycję, jaką prezentował miesiąc temu w Japonii, podczas LGP w Hakubie (zajął tam 7 i 2 miejsce), choć zdawać by się mogło, że poprzez brak podczas tego weekendu lidera LGP Andreasa Wanka, Macieja Kota, Dawida Kubackiego czy reprezentacji Austrii, pojawienie się na najwyższym stopniu podium nie było zadaniem utrudnionym.

A jednak kandydatów do zgarnięcia stu punktów było kilku, począwszy od świetnie spisujących się na treningach, Taku Takeuchiego i Andersa Fannemela, a skończywszy na powracającym do dobrej dyspozycji Andersie Bardalu, Robercie Kranjcu czy Simonie Ammannie. Zwłaszcza Fannemel po pierwszej serii miał prawo czuć się najmocniejszym pretendentem do zwycięstwa, dzięki ponad trzypunktowemu prowadzeniu nad swoim rodakiem, Tomem Hilde, a także czteropunktowym nad Tepesem.

Tymczasem szansę do ataku na pierwszą trójkę zachowywał Piotr Żyła. Polski zawodnik dzielił z Japończykiem Reruhi Shimizu czwartą pozycję po skoku na odległość 130 metrów. Natomiast Bartłomiej Kłusek, lądując na 126,5 metrze zapewnił sobie 16. lokatę na półmetku rywalizacji. Zarówno Żyła jak i Kłusek byli jedynymi reprezentantami Polski podczas zawodów w Ałma-Atcie.

W drugiej rundzie Jurij Tepes postanowił zadać cios konkurentom. Słoweniec po swojej próbie wynoszącej 132 metry, przejął inicjatywę w konkursie. Choć wynik ten był o dwa metry krótszy od rezultatu Hilde i Fannemela z drugiej serii, żaden z owej dwójki norweskich zawodników nie zdołał nawet zbliżyć się do tamtego pułapu. W ostatecznym rozrachunku musieli zadowolić się miejscem na podium, ustępując jednocześnie pola Tepesowi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.