Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

83559 miejsce

LGP w Wiśle: Maciej kot skręcił kostkę na porannym treningu

Maciej Kot może dziś mówić o sporym pechu. W piątek był jednym z bohaterów zwycięskiego dla Polski konkursu drużynowego, a dziś na porannym treningu doznał kontuzji. Podczas gry w siatkówkę zakopiańczyk skręcił kostkę.

 / Fot. PAP/Andrzej GrygielCo się dziś stało?
Coś pechowy ten początek sezonu letniego dla mnie. W piątek był taki szczęśliwy dzień, można powiedzieć, że los się odwrócił, a tu następnego dnia taki pech.

Jaki?
Graliśmy w siatkówkę, ale nie na hali, jak zwykle, tylko na tartanie, troszkę w innych butach. Zostały trzy akcje do końca meczu. Źle postawiłem nogę wykroczną i skręciłem kostkę. Co ciekawe, nie stało się to w bloku czy w ataku, ale przy odbiorze piłki.

Nie wiemy jak poważnie ta kostka została skręcona. Nie było czasu na żadne badania. Na początku wydawało się, że na skakanie dziś nie będzie szans.

Szkoda było ryzykować.
Jeszcze godzinę przed zawodami wątpiłem w to, czy uda mi się skoczyć. Postanowiłem spróbować w serii próbnej, a skoro jej nie było to skoczyłem w zawodach.

Na progu nie było tak źle. Później w locie bardzo mnie skrzywiło, nie mogłem podciągnąć lewej narty. Stąd lot był taki martwy.
Tyle ludzi przyszło, czemu więc nie miałbym skakać. Chciałem spróbować.

Co dalej?
Myślę, że szpital mnie ominie. W poniedziałek w Zakopanem zrobimy jakiś rezonans. Jutrzejszy dzień będzie ważny - zobaczymy czy ta noga mocno spuchnie czy nie i jak to się będzie dalej rozwijać.

Notował Dawid Bożek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.