Pozycja materiału w rankingach:
Lhasa jest administracyjną, a także nieoficjalną, religijną stolicą Tybetańskiego Regionu Autonomicznego. To drugie, co do wielkości po Xining miasto Tybetu.
Zobacz także:
Artykuły
(79)
Galerie
(32)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Vancouver | Kraj: Kanada
O mnie: Urodziłem się pod wędrująca gwiazdą
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mirosława Kasowska 04.10.2011 20:13
Dla Europejczyka niezwykły region. Bardzo interesujący. Czekam na więcej zdjęć.
husaran 04.10.2011 16:34
A z czego wyroslo chrzescijanstwo jak nie z judaizmu? Mahomed zyl w Medynie , miescinie zlozonej z Beduinow, Zydow i pierwszych zydowskich chrzescian , ktorzy to wtedy wlasnie tworzyli sekte albo odlam judaizmu. Religia chrzescijanska od samego poczatku to samego konca jest religia zydowska i to jest wlasnie smieszne ze chrzescijanie z myckami na glowie od biskupa poczawszy a skonczywszy na....w ciagu wiekow najbardziej tepili Zydow. Muzulmanie to przy pogromach Zydow przez chrzescijan to dopiero amatorzy.
A jezeli przykazania ze Starego Testamentu (zydowski Talmud) zakazuja modlenia sie do bozkow to dlaczego tylu katolikow modli sie do wszelkiego rodzaju krzyzy, kapliczek, medalikow, obrazkow itd. itp. Czyste bawlochwalstwo, czyz nie?
Ale z innej beczki, do waszej dyskusji o buddyzime;
Dhamapadram, czyli sciezki prawdy mowia, ze; Budda ktory uciekl z dostatniego ksiazacego zycia aby poznac absolutna prawde o wszechswiecie, po wielu latach niepowodzen, w koncu zasiadl w cieni drzewa petal i postanowil, ze sie nie ruszy poki go nie oswieci. Trwalo to dokladnie 40 z pokusami sil piekielnych (patrz pozniejsze poczynania Jezusa i Mahometa) az w koncu zostal naprawd oswieconym, nie pierwszym zreszta lecz czwartym w histori hinduismu. A do wnioskow takich doszedl , moj panie:
1. Zycie sklada sie z cierpien
2. Cierpienia wynikaja z pozadan
3. Aby uniknac cierpien, nalezy wyzbyc sie pozadan
4. Kazdy obojetnie czy wielki czy maly moze osiagnac to czyli Nirwane, kompletne wyzwolenie
I tyle lekcji na dzien dzisiejszy
Grzegorz Wink 04.10.2011 13:42
Mahomet nie doszedł do żadnego wniosku. Zakaz tworzenia posążków i innych i modlenia się do nich pochodzi z 10 przykazań. Islam to sekta rozrośnięta do rozmiarów religii, a jego filozofia została importowana z judaizmu, z którym żeby było śmieszniej walczy.
Nie 4 zasady życia, tylko cztery główne prawdy. :)
1. Istnieje cierpienie.
2. Cierpienie ma przyczynę.
3. Istnieje koniec cierpienia.
4. Istnieje droga prowadząca do końca cierpienia.
Ryszard Kosacz 04.10.2011 05:12
A Mahomed doszedl do madrego wniosku i zakazal modlenia sie do obrazkow, rzezb i innych balwochwalczych ceremoni. Ale Gautama Buddha wpadl na to juz 12 wiekow przed nim i za jego zycia jego nauka nie byla religia. Czy wie Pan jakie sa cztery glowne zasady zycia, ktore glosil Buddha?
Grzegorz Wink 04.10.2011 03:23
A co do tanek, to nie mają ono za wiele wspólnego ze "świętymi obrazkami" z chrześcijaństwa. Nasze obrazki to wizja artysty na temat tego jak Jezus, apostołowie i Matka Boska wyglądali.
Natomiast tanki przedstawiają Buddę lub jakiś z jego aspektów. Żeby je malować trzeba skończyć specjalny kurs, ponieważ muszą być zachowane różne proporcje, postacie muszą mieć konkretne atrybuty i mało tu naprawdę zostawione jest przypadkowi.
Tanki poprzez swoją formę uaktywniają w umyśle różne jego aspekty (nawet jak ktoś o tym nie wie) jak również są pomocniczymi obrazkami w licznych praktykach medytacyjnych. Oczywiście, że można znaleźć osoby, które będą wielbić takie obrazki w sposób bałwochwalczy, ale nie jest to w zgodzie z kanonem. :)
Grzegorz Wink 03.10.2011 23:44
Nie proszę Pana. Buddyści nie wierzą w żadną duszę. Wierzą w strumień świadomości od czasu do czasu związujący się z ciałem materialnym. Nie ma niczego co by wędrowało sobie z ciała do ciała, bo nic takiego nie istnieje.
Walka o ziemię, klasztory i wpływy nie odbywała się na zasadzie konkursu obrazków tylko dokładnie tak samo jak w całej reszcie świata. Ja napisałem o tym duchowym kawałku, a ten materialny to jest właśnie taki, że "ponieważ przemoc jest zła" to klasztory wynajmowały obcych najemników żeby za nich walczyli, a przodowała w tym właśnie szkoła buddyzmu Gelugpa, której wybieranym szefem jest Dalaj Lama. (Ot taki wschodni odpowiednik papieża). Gelugpowie od lat dążyli do podporządkowania sobie całego buddyzmu tybetańskiego i to oni odpowiadają za ogólne zacofanie Tybetu.
A co do bogów, to nie było żadnych tradycyjnych buddyjskich bogów. :D Przed aktualnym buddyzmem w Tybecie był Bon czyli nauki od poprzedniego buddy, a na tej tance w tle są różne formy medytacyjne czyli "gniewne" i "łagodne" aspekty buddów i bodhisattwów. :)
Ryszard Kosacz 03.10.2011 23:15
Panie Kamilu..
Odpowiedz bedzie wkrotce , tez w obrazkach
Ryszard Kosacz 03.10.2011 23:12
Panie Grzegorzu, musze sie z Panem znowu niezgodzic, a mianowicie;
Buddysci wierza w reinkarnacje a reinkanowana moze byc tylko dusza (sic!)
Sekty i klasztory budyjskie nie tylko konkuruja ale takze walczyly ze soba…patrz np Wikipedia encyklopedia, ktora podaje ze:
“The fifth Dalai Lama, Lobsang Gyatso (1617–1682), conquered Tibet and, in 1642, moved the centre of his administration to Lhasa, which thereafter became both the religious and political capital.”
i nie bylo to wcale pokojowe podbicie (sic!)
Takze:
Lhasa literally means "place of the gods".
Jezeli Pan sie uwaznie przypatrzy tance z np klasztoru Sera to zobaczy pan oprocz Buddy w centralnej czesci rowniez rzad wizerunkow roznych tybetanskich bogow. Buddyzm je zaadaptowal i zaakceptowal bowiem podbnie jak w chrzescijanstwie nie mogl wykorzenic pradawnych wierzen. Zreszta wiekszosc wiernych tzw buddystow raczej nie ma pojecia o prawdziwym przeslaniu Gautama Buddha.
Tanka to nie jest po prostu obrazek ale swiete plotno nad ktorym przed kazdym wykonaniem gleboko deliberuja lamowie a wierni czcza je tak jak np w Polsce Czrna Madonne, co zreszta widac na zalaczonych powyzej obrazkach.
Grzegorz Wink 03.10.2011 21:33
Bardzo ładne zdjęcia, ale w opisie jest parę nieścisłości.
Po pierwsze klasztory nie rywalizują między sobą i dusze ludzi, bo pojęcia "dusza" w ogóle w buddyzmie nie ma.
Po drugie tytuł z bogami też jest nie trafiony, bo w buddyzmie tak jak i duszy ich nie ma. Buddyzm żadnymi bogami się nie zajmuje.
A tak poza tym, to z przyjemnością obejrzałem.
(Tanka to po prostu obrazek malowany na płótnie i są w każdym rozmiarze - od takich wielkich aż do np parunastu cm).
Isabella Degen 03.10.2011 19:57
Interesujące zdjęcia, czekam na dalszą część.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +6666)