Facebook Google+ Twitter

Libia: 400 tys. dolarów nagrody za głowę przywódcy opozycji

Muammar Kadafi wyznaczył nagrodę w wysokości ponad 400 tys. dolarów za schwytanie Mustafa Abdula-Jalila - byłego ministra sprawiedliwości, obecnie lidera libijskiej opozycji.

Muammar Kadafi / Fot. Jesse B. Awalt/public domain/Wikimedia CommonsWciąż nie słabnie opór Muammara Kadafiego, którego wojsko nadal bezwzględnie rozprawia się z przeciwnikami jego reżimu, strzelając do zwolenników politycznych przemian, a nawet bombardując tłumy demonstrantów. Kolejnym obok broni narzędziem, które posłużyć ma libijskiemu dyktatorowi do stłumienia zamieszek, są pieniądze.

Jak poinformowała wczoraj wieczorem jedna z kontrolowanych przez władze libijskich stacji telewizyjnych, Kadafi wyznaczył nagrodę pieniężną w wysokości pół miliona dinarów (ok. 410 tys. dolarów) za głowę byłego ministra sprawiedliwości Libii, Mustafa Abdula-Jalila, który stał się w ostatnim czasie nieformalnym przywódcą libijskich rewolucjonistów.

Zobacz także: Skandal podczas szczytu Unii Afrykańskiej - ochroniarze Muammara Kadafiego starli się z oficerami ugandyjskich służb bezpieczeństwa. Obejrzyj film!

Nagroda zostanie wypłacona temu, kto schwyta i przekaże "szpiega-agenta", jak nazywają Abdula-Jalila podporządkowane Kadafiemu media. Za dostarczenie samej informacji, która mogłaby pomóc w aresztowaniu lidera opozycji, władze obiecały nieco mniej, bo 200 tys. dinarów (ok. 165 tys. dolarów).

Muammar Kadafi, rządzący Libią nieprzerwanie od blisko 42 lat, winą za niepokoje społeczne obarczył Al-Kaidę oraz Osamę bin Ladena. Najbardziej poszukiwany na świecie terrorysta chce - zdaniem Kadafiego - zdestabilizować sytuację w Libii i innych krajach regionu, a ostatecznie przemienić je w państwa przypominające Afganistan czy Somalię. Libijski dyktator w niedawnym wywiadzie oskarżył też kraje Zachodu, a przede wszystkim Francję, o prowadzenie "spisku kolonizacyjnego" wymierzonego w jego kraj.

W wyniku starć pomiędzy rebeliantami i wojskami lojalnymi wobec Muammara Kadafiego, według rożnych źródeł, życie stracić mogło do tej pory nawet 6 tys. ludzi. Zdaniem przedstawicieli ONZ, liczba poległych ta nie przekracza jednak dwóch tysięcy.

Czytaj też: W Libii trwa wojna, a w Polsce drożeje żywność, benzyna i złoto

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

trew
  • trew
  • 28.08.2011 22:58

Piotr Wierzbicki ... dobrze masz zryty beret. Za dużo TVN oglądasz. Al Kaida to MEM ... to wydumany twór zachodniej propagandy ... taki sam jak informacje że na Kubie ludzie liście z drzew jedzą z głodu. Wódki za dużo pijesz ... widać to po zdjęciu. ISLAM to normalna religia, bardzo podobna do naszej, każe szanować WSZYSTKICH LUDZI i ZWIERZĘTA. Problem Świata to pejsaci ... dla nich katolik to zwykły GOJ, można go zabić jak muchę w kiblu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponizej cytuje za jednym z blogerow Onetu:

Prawda o Libii!

Prawdziwia Libia wygląda inaczej jak wam usiłują to przedstawić. Wielu z was jest przykładem na to że obecne pokolenia nie znają historii, a przewroty dziś robi się mediami, a ręce są jedynie dodatkiem. Kaddafi Libię uczynił bogatym krajem, mega bogatym. Wielu z was zabiera tu głos w sprawie nie mając pojęcia o Libii , nie mając pojęcia o co naprawdę toczy się gra w Libii. Kaddafi w 1970 roku zlikwidował w swoim kraju amerykańskie i brytyjskie bazy wojskowe, wydalił włoskie i żydowskie organizacje narodowe, a w 1973 dokonał nacjonalizacji przemysłu naftowego należącego do zachodnich inwestorów. Kaddafi prowadził bardzo aktywną politykę zagraniczną, wymierzoną przeciwko wpływom Stanów Zjednoczonych i Izraela oraz wspieraniem Organizacji Wyzwolenia Palestyny, przez co był oskarżany o wspieranie islamskiego terroryzmu. Wielokrotnie zabiegał o utworzenie ścisłej federacji państw północnoafrykańskich i bliskowschodnich. Proponował zawarcie unii m.in. Sudanowi, Egiptowi, Syrii oraz Malcie. W wyniku pogarszających się stosunków z Egiptem nawiązał współpracę z ZSRR, ale w zimnej wojnie pozostawał neutralny, wiążąc się z Ruchem Państw Niezaangażowanych. Od połowy lat 90. Kaddafi prowadził bardziej umiarkowaną politykę. Gdyby Kadafi na początku nie obalił starego, nieudolnego króla Libia do dziś utrzymywałaby się ze sprzedaży złomu, jako miło to miejsce przed 42 laty. Wówczas koczownicze plemiona zbierały to co zostawiła Armia Roomla i Montgomerego podczas II wojny światowej. To był istotny element PKB Libii jeszcze w latach 60. Wiecie jak wygląda standard życia w Libii dziś. Otóż najniższe wynagrodzenie w tym kraju to 600 dolarów, powtarzam najniższe!!!! Libijczycy nie płaca za prąd, szkoły są bezpłatne , służba zdrowia zatrudniająca min Polaków , Włochów, Brytyjczyków tez jest bezpłatna. Litr paliwa kosztuje 40 groszy polskich. Ceny są porównywalne do cen w Polsce, może nieco niższe. Mógłby tak pisac bez końca ale powiem wam jedno: wielu z was uważa się za Europejczyków, podczas gdy standard życia Libijczyków jest na europejskim poziomie , może nawet nieco wyższym, Polacy zaś żyją?. jak ?
Gdy do władzy w Libii dorwą się Ci , którzy dziś rękami 16 do 25 letnich prymitywnych chłopaków robią ten przewrót w Libii to w niedługim czasie i oni Libijczycy będą musieli , jak my Polacy jezdzić za chlebem na zmywaki w Europie!!!! Przeciętny Polak, nie mieszkaniec aglomeracji szczęśliwy jest jak nabędzie sobie starego Opla. Libijczycy już w latach 70 i 80 zostawiali nowe auta na peryferiach Trypolisu bo nie wiedzieli, że należy zmieniać olej i zajeżdżali auta na amen. Nie martwili się jednak kupowali kolejne nowe aby wozić Volvo czy Nissanem czy Datsunem swoje kozy. To nader częsty widok wówczas w Libii. Polak wówczas , za Gierka marzył o małym Fiacie. Jedno jest oczywiste Kaddafi nigdy nie będzie maił za sojuszników Europy Zachodniej ani Ameryki wszak to właśnie dzięki temu że ich wyrzucił ze swojego kraju ten kraj jest dziś tak bogaty. Tego faktu oni mu jednak nigdy nie zapomną , tej nacjonalizacji i utraty złóż ropy, jak stał się z dnia na dzień własnością Libijczyków. Dziś to właśnie rękami nieświadomych ludzi Ameryka i Izrael usiłują dostać się do najbardziej energetycznych złóż ropy w Afryce i przygotować się do ostatecznego starcia o wpływy na Bliskim Wschodzie z Iranem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mariuszu, ma Pan 99% racji. Tak się jakoś składa, że ja też mam znajomych z tych kręgów. Ludzie o bardzo wysokiej kulturze osobistej i wykształceniu. Problem jest w tym, że polityka nie jest w symbiozie z sentymentami. Jak sam Pan potwierdza o negatywnym stosunku do Żydów i USA, logicznym jest że na tej drodze jeszcze my stoimy (Chrześcijanie). A z takiego toku rozumowania wynika, że po obaleniu Muammara Kadafiego i zjednoczeniu świata arabskiego następnym celem będą chrześcijanie. Czy mam rację, czas pokaże. Dlatego wskazywałem i zwracałem uwagę w moich komentarzach na maksymalne zabezpieczenie i ochronę uroczystości beatyfikacyjnych Jana Pawła II w Rzymie (od 01-05 do 03-05-2011). Może się okazać, że będziemy mieli setki tysięcy świętych w przeciągu kilku minut. A to oznaczałoby w konsekwencji wojnę religijną. Najbardziej krwawą, jakiej świat dotychczas nie widział a II Wojna Światowa to byłby w porównaniu "mały pikuś".
Lepiej dmuchać na zimne, choć tutaj niewiele da się zrobić. "Koło czasu musi zakreślić swój krąg."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki - skąd Pana wiedza o planowaniu ataku na Watykan i nazywanie go przez muzułmanów z Al Kaidy "Gniazdem Szatana"? Al Kaida, jak każda organizacja arabska czy islamska, ma uzasadniony negatywny stosunek do Żydów i USA i ich nazywa szatanami, dalej: miewa negatywny stosunek do tych społeczności które pomagają Izraelowi i USA - jak kraje Europy Zachodniej (np. w Iraku, Afganistanie, podczas narzucania sankcji przez ONZ), ale co ma do tego Watykan? Znam wielu Arabów, też z Hezbollahu i Hamasu, ale nigdy żaden przy mnie nie inwektował Watykanu (muzułmanie uznają chrześcijan za zbłądzonych braci w wierze, gdyż przyjmują oni nauki proroka Isa bin Marjam czyli Jezusa).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, czy Unia Europejska zdaje sobie sprawę, że Kadafi jest ostatnią przeszkodą, którą Al Kaida ma do pokonania? Praktycznie inni nie są w stanie ich zatrzymać. Ale wydaje się, że nieświadomość zagrożenia ze strony Al Kaidy przez Europejczyków spowoduje upadek Kadafiego. A następnie atak na "Gniazdo Szatana" jak nazywają Watykan Muzułmanie z All Kaidy. Ludzie powinni modlić się o szczęśliwe dni w czasie beatyfikacji Jana Pawła II. Może okazać się, że w tym momencie znajdziemy się w zupełnie innej rzeczywistości a blady strach padnie na wszystkich. Także pochopna krytyka Kadafiego, nie znając faktycznej sytuacji w tym regionie świata, może okazać się zgubna dla Europy. Czy nikt nie pomyślał, że All Kaida nie będzie chciała zjednoczyć całego świata arabskiego pod symbolami Wielkiego Cesarstwa Otomańskiego?! A może coś innego wymyślą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.