Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Libia a Zachód, czyli tyran na kolanach

Pozycja materiału w rankingach:

14805 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 7pkt

Oceń:

Libia a Zachód, czyli tyran na kolanach


Władcom zachodniej cywilizacji nie przeszkadzało rosnące okrucieństwo dyktatora wobec libijskiego narodu, dopóki ich naftowe interesy nie były zagrożone.

20 października libijscy powstańcy po opanowaniu w boju miasta Syrta, wyciągnęli z kryjówki odartego z godności dyktatora. Muammar Kadafi przez 42 lata był panem życia i śmierci dla kilkunastu milionów rodaków oraz fundatorem i dysponentem groźnego ośrodka islamskiego terroryzmu.

Jeśli prześledzić z bliska pasmo życia i panowania libijskiego dyktatora Muammara Kadafiego, to można w nim, jak w lustrze, dostrzec ciąg wydarzeń demaskujących bezlitośnie paskudną i zafałszowaną złożoność współczesnego świata.

W 1969 roku Kadafi, jako młody oficer stanął na czele rewolty, która obaliła króla Idrisa I, a jego wyniosła do władzy. Libia po przewrocie zaczęła powoli wchodzić w orbitę wpływów Związku Radzieckiego i państw obozu socjalistycznego. Zaowocowało to również w 1978 roku zaproszeniem I sekretarza PZPR Edwarda Gierka do złożenia wizyty w Polsce. Pokłosiem tych odwiedzin była polska ofensywa gospodarcza na bezdrożach tego pustynnego państwa. Nasze firmy budowlane pozostawiły tam po sobie doskonałe drogi, których w Polsce tak dramatycznie brakowało, szczególnie w głębi powiatów i gmin.

Kadafi okazał się zapalonym reformatorem i hipokrytą. Wspierając się zbliżoną do socjalistycznej ideologią wydał „zieloną książkę” zawierającą propagandowe założenia tak zwanej libijskiej Dżamahirijji, czyli władzy ludu, umacniając jednocześnie kult własnej osoby i ustrój państwa oparty na tyranii.

Szczególną pozycję wśród możnych tego świata zapewniały mu położone blisko Europy spore zasoby ropy naftowej. Obfitość petrodolarów spływająca od naftowych potentatów zapewniała mu wszystko, co było potrzebne do utrzymania władzy totalnej, łącznie z najnowocześniejszą bronią i sprzętem wojskowym.

Władcom zachodniej cywilizacji nie przeszkadzało rosnące okrucieństwo dyktatora wobec libijskiego narodu, dopóki ich interesy nie były zagrożone. Dopiero, kiedy nadzór na libijską ropą zaczął wymykać im się z rąk wysłali bombowce na jego twierdzę w Trypolisie. Ocalały dyktator zemścił się okrutnie, niszcząc podczas lotu z Londynu do Nowego Jorku samolot Pan American World Airvays. Bomba odpalona przez agentów libijskiego wywiadu rozerwała 21 grudnia nad Lockerbie Beoinga 747 zabijając 259 podróżnych i 11 mieszkańców szkockiego miasteczka.

Zobacz także:

Włodzimierz Dajcz ONline profil autora

Autor: Włodzimierz Dajcz

Napisz do autora

Artykuły (27) Galerie (0) Średnia ocen (3.93)

Miejscowość: Danielów | Kraj: Polska

O mnie: Włodzimierz Dajcz ur. 26 maja 1944 r. w Woli Krzysztoporskiej w rodzinie o orientacji patriotyczno- niepodległościowej. W Piotrkowie w domu dziadka Ignacego był się punkt kontaktowy Armi Krajowej. Ojciec Albin Dajcz należał do oddziału porucznika... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Włodzimierz Dajcz 27.10.2011 00:51

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 0

Rewolucje często robi się przy udziale naiwnych zapaleńców, którzy dają się nabrać na lep szczytnych haseł, głoszonych przez zręcznych manipulatorów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lidia Markowicz

Lidia Markowicz 26.10.2011 19:58

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 1

Ilekroć czytam o nastrojach rewolucyjnych, zawsze przypomina mi się piosenka z kabaretu Dudek w wykonaniu Jana Kobuszewskiego. (http://www.youtube.com/watch?v=3-RRJjV6tiw) I ostatnie wersy ...nie wiadomo kogo trza się bać, czy tego wójta co na ludzi grzmi, czy też faceta z całkiem innej wsi.
Obecne rewolucje w krajach arabskich mają jeszcze jeden aspekt - przypominają strajki w Grecji, marsze oburzonych - zaczęły się od protestów przeciw nie wiadomo czemu. Pamiętam jak w migawce z Tunezji młody człowiek zapytany o to, czego chcą, odpowiedział - chcemy żyć jak pokazują w MTV. Zaiste, bardzo szczytne cele!
I nawet uwierzyłabym, że w swojej naiwności chcą żyć bardziej barwnie, bardziej bogato. Uwierzyłabym, gdyby nie obecność samolotów NATOwskich, gdyby nie pomoc we wskazywaniu celów bombardowań, itd. Gdzieś przeczytałam, że gdyby te objęte rewolucją kraje miały zamiast ropy "złoża" marchwi, pies z kulawą nogą nie zainteresowałby się ich rewolucją i nie udzielił "bratniej pomocy".
I ciekawa jestem jaki to "facet z całkiem innej wsi" zdoła scalić tę setkę plemion zamieszkujących Libię. A może będzie tak jak z Tutsi i Hutu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama

Zobacz także:

Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.