Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7674 miejsce

Libia - kraj jakże inny od tych, które znamy

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2006-11-24 18:58

Jako cel podróży jedni wybierają kraje odległe i egzotyczne inni wolą zwiedzać rodzime zabytki. Polska jest krajem pięknym. Czasem jednak potrzebujemy odmiany, miejsc innych niż wszystkie...

Muaomar KadaffiW swoim krótkim życiu odwiedziłem wiele miejsc zarówno w Europie jak i za oceanem. Każde miejsce miało w sobie to coś. Po tych wszystkich podróżach została masa wspomnień i zdjęć. Nie ukrywam, że najbardziej podobały mi się Stany Zjednoczone, lecz największe wrażenie zrobiła na mnie wizyta w Libii.

łuk triumfalny w tripolisie fot. Marcin KochanowiczLibia jest krajem położonym na północnym wybrzeżu Afryki, nad Morzem Śródziemnym. Sąsiaduje między innymi z jakże popularną wśród Polaków Tunezją. O Libii wiemy stosunkowo niedużo ze względu na fakt, iż kraj ten przez lata był dla turystów po prostu zamknięty. W roku 2005 Muammar Kaddafi zmienił jednak zdanie i otworzył granice dla zagranicznych turystów. Od tamtej pory Libia nie zdobyła jednak popularności wśród zwolenników leniuchowania na plaży i amatorów nocnej zabawy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Kraj dopiero otworzył swoje granice i baza turystyczna musi nieco podnieść swoje standardy dla zaspokojenia potrzeb wygodnych Europejczyków. Drugim aspektem, który może zdecydować o rezygnacji z wizyty w Libii jest obowiązująca w tym kraju prohibicja. W całym kraju nie kupimy żadnego, powtarzam żadnego alkoholu poza piwem bezalkoholowym. Nadmienię tylko, że karą dla próbujących przemycić przez granicę jakikolwiek rodzaj alkoholu będzie bezwzględna kara pozbawienia wolności nawet na 3 miesiące.

Sabratah, amfiteatr przy brzegu morza fot. Marcin KochanowiczNo, ale dość szczegółów, czas na praktyczne rady. Wjeżdżając do Libii musimy wykupić wizę, lecz to tylko formalność i opłata (zmienna w zależności od sezonu) ok 30 dolarów. Od tego momentu możemy poruszać się po całym kraju bez żadnych ograniczeń. Po wjeździe do Libii proszę się nie zdziwić widokiem połaci śmieci w okolicach miast, zwłaszcza przy drogach. Libijczycy najwyraźniej nie przywiązują wagi do czystości. Jest dużo porzuconych samochodów jak i najróżniejszych form odpadów organicznych i nieorganicznych. Taki nieprzyjemny krajobraz można sobie natomiast wynagrodzić postojem obok przydrożnego warzywniaka. Smak świeżego arbuza, mango, granatu czy pomarańczy sprawi, że zapomnimy o kiepskich walorach estetycznych libijskich dróg i poboczy. Co do miejsca na spędzenie dłuższego czasu osobiście polecam Trypolis. Jest to piękne miasto znakomicie kontrastującej ze sobą architektury starożytnej i nowoczesnej. Cały przekrój: od lepianki z gliny po drapacze chmur.

Rynek w Trypolisie, nic dodać nic ująć fot. Marcin KochanowiczNiesamowitym widokiem są bazary. Znajdziemy tam żywe zwierzęta, masę przypraw, warzyw, owoców i różnych gadżetów na pierwszy rzut oka do niczego niepotrzebnych. Jeśli chcecie poczuć się jak w XIX wieku proponuję wizytę w mięsnej części bazaru. Smród, a raczej fetor i widok ususzonych wielbłądzich głów zrobi wrażenie na każdym. Ja wytrzymałem tam może pół minuty. Dużą uwagę przykuwają również budynki rządowe i policyjne. Bardzo łatwo można je rozpoznać, przed każdym stoi kilku uzbrojonych w kałasznikowy strażników. Jak dla mnie było to dość dziwne i wzbudzało uczucie niepokoju jakby zaraz miało coś się stać. Wspomnę jeszcze o cenie benzyny. Litr E95 kosztuje...w przeliczeniu ok 25 groszy.

budynek rządowy chroniony przez uzbrojonych żołnierzy gwardii Kadaffiegio fot. Marcin KochanowiczPoza miejskim, niecodziennym klimatem, Libia posiada niesamowite zabytki. Nigdy nie byłem zwolennikiem oglądania spuścizny po naszych przodkach, lecz te wywarły na mnie wrażenie piorunujące. Dwa miejsca, które moim zdaniem mają w sobie pierwiastek magii i niesamowitości to Leptis Magna i Sabratah. Te dwa miejsca to nic innego jak pozostałości po dominacji Imperium Rzymskiego nad tymi terenami. Czasy świetności Juliusza Cezara zapisały sie w krajobrazie chyba na zawsze. Piękne monumentalne budowle, wysokie kolumny całe w rzeźbach i kolosea, których może pozazdrościć sam Rzym.

 

Leptis Magna - pozostałości po Imperium Juliusza Cezara fot. Marcin Kochanowicz Nie potrafię tego opisać, gdyż piękna i wzniosłości tych budowli można doświadczyć tylko wtedy, gdy się je ogląda. Te dwa miasta wybudowane przez Imperium Rzymskie mają niesamowity klimat. Nikt nie wiedziałby nawet o ich istnieniu gdyby nie ruchy pustyni libijskiej i zapał włoskich archeologów, którzy odkopywali te zabytki przez prawie 30 lat. Efekt tych wykopalisk był imponujący. Naszym oczom ukazały się miasta, w których tętniło życie i mieszkało kilkaset tysięcy ludzi. Niestety, po upadku Imperium miasto zasypała pustynia, która okazała się najlepszym konserwatorem. To dzięki niej wszystko zachowało się praktycznie nienaruszone. Odbudowa miast wciąż trwa. Niewykluczone, że wkrótce zostaną odkryte kolejne, lecz proces ich odkopywania jest bardzo żmudny i trwa wiele lat. 

znakomicie zachowane koloseum nad libijskim wybrzeżem. fot. Marcin KochanowiczCzęść zabytków widoczne jest na zdjęciach, lecz to tylko kilka procent dorobku cywilizacji rzymskiej. Ich piękno zadziwia a monumentalizm wzbudza respekt do architektów i niewolników, którzy wznosili te budowle. Do zwiedzania jest mnóstwo terenów. Bardziej wymagającym i aktywnym turystom polecam safari po południowej część Libii. Jest wiele firm, które organizują takie wypady, kwestią jest tylko zapoznanie się z ich ofertami i wybranie najbardziej nam odpowiadającej.

taki obraz to nie rzadkość...przykre ale prawdziwe fot. Marcin KochanowiczMam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu weźmiecie pod uwagę wizytę w tym kraju, gdyż naprawdę warto. Nie znajdziemy tam nowoczesnych atrakcji made in u.s.a., lecz ujrzymy piękno kraju, który do dziś naznaczony jest ortodoksyjnym islamem, ludzi, żyjących jakby ponad czasem. Turyści są postrzegani jak ktoś nie z tej planety. Libijczycy widzący Europejczyka z cyfrówką proszą, by zrobić im zdjęcie, a firmowe logo na butach czy koszulce wzbudza podziw wśród dzieci i młodzieży libijskiej. Warto tam pojechać, by zobaczyć inny świat, jakże różniący się od naszej codziennej rzeczywistości. Zachód słońca w Trypolisie fot. Marcin KochanowiczSabratah. Pozostałości po rzymskim rynku fot. Marcin Kochanowicz


 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

egon490
  • egon490
  • 18.03.2011 07:54

Nie stawiajmy Społeczeństwa Libijskiego od razu na pozycji autowej... To jest chore! Trzydzieści lat temu my
chodziliśmy w powijakach... i jakoś nikt nic nie mówi,tym bardziej ... siuś... majtki co nawet podpisać się nie potrafią a co dopiero porozmawiać o Historii Starożytnej tudzież Współczesnej

Komentarz został ukrytyrozwiń

witaj agato!
wlasnie przyjechalam do Trypoli, mam tu pozstac ok roku, moze nawet wiecej.Czy moglabys mi dac kilka wskazowek??? musze przyznac , ze czuje sie troszke zagubiona, ale jestem optymistycznie nastawiona;) zostawiam moj mail wiec jesli bedziesz mogla i chciala sie ze mna skontaktowacbdzie mi milo
naglak31@yahoo.fr

Komentarz został ukrytyrozwiń

witam!! szczerze mowiac to bardzo mi sie spodobal Panski artykul. Ogolny opis Libii i jej zabytkow. Lecz chcialabym skomentowac ostatni akapit Panskiej wypowiedzi!! Otoz mieszkam w Libii juz od 3 lat i nie sadze aby ludzi tu mieszkajacych nazywac... " żyjących jakby ponad czasem". Nie zgadzam sie z tym iz tutejsi ludzie spogladaja na turystow jak na kogos z innej planety!! Lub tym iz mlodziez jest wrecz zdumiona markowymi logami itp. Otoz musze powiedziec ze jest wrecz odwrotnie. Nigdy nie spotkalam sie z tego typu sytuacjami!! No chyba ze w bardzo ubogich i odleglych od miasta wioskach!! Tutejsza mlodziez jest w 100% wyposarzona w kamery cyfrowe czy markowe ciuchy!! Juz nie jedno centrum zostalo tu otwarte!! Wiem to bo sama zaliczam sie do mlodziezy!! Mam 20 lat a przyjechalam tu w wieku 17 lat!! Fakt iz z poczatku spogladano na mnie lecz to nie dlatego ze jestem niby z innej planety lecz dlatego iz moj ubior i wyglad jest zupelnie inny niz tutejszej mlodziezy, mieszkancow! 99% Libijek ubiera sie tak jak nakazuje islam czyli zawijaja glowy chustkami i nie odkrywaja swojego ciala! nie znaczy to jednak ze nie potrafia sie ubierac! Styl mlodziezy nie rozn sie niczym od stylu europejskich dzieciakow. Jeansy, Top-y, spodnice..+zakryte glowy chustkami. Sa poprostu ze tak powiem skromniejsi.
Wiec prosze gdyby Pan mogl zmienic opis w ostatnim akapicie i rowniez zmienic swoje spojrzenie na tutejszych ludzi!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.