Weekendowy wypad w góry, z bardzo ambitnym celem zdobycia najwyższego szczytu w Polsce, zafundowali sobie czterej libiążanie.
Adrian Szafran, Sławek Piegzik, Marcin Franaszek i Paweł Salawa po prawie 6-godzinnej wspinaczce osiągnęli wysokość 2503 metrów, na której położone są Rysy - najwyższe wzniesienie w Polsce. - Nie przygotowaliśmy się do tej wyprawy w żaden szczególny sposób. Po prostu zaufaliśmy naszej codziennej kondycji fizycznej, utrwalanej w tradycyjny sportowo-rekreacyjny sposób – wyjaśnia Adrian, który jako pierwszy z całej czwórki wspiął się na samą górę.
- W przeciwieństwie do kolegów, Marcin i ja dzień wcześniej, z całych sił dopingowaliśmy polskich skoczków na czele z Adamem Małyszem, podczas konkursu letniej Grand Prix w Zakopanem, więc o tę porcję energii byliśmy od nich tego dnia słabsi - tłumaczy Paweł. - Przyznam szczerze, że po wyjściu na Czarny Staw dopadł mnie mały kryzys, ale zamiast rezygnacji postanowiłem ukryć w kosodrzewinie śpiwór i karimatę. Od tego czasu już nie odczuwałem ciężaru plecaka i szło się zdecydowanie lepiej.Zobacz także:
Artykuły
(132)
Galerie
(13)
Średnia ocen
(4.61)
Wiek: 31 | Miejscowość: Libiąż | Kraj: Polska
O mnie: Piszę bo chcę, a interesuje mnie zbyt dużo, by tego nie uwieczniać:)
Ostatnie artykuły autora:
"Gorący" Zlot Morsów w Mielnie [Zdjęcia]
(odsłon: +1485)