Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23804 miejsce

Libiążanin z Pucharem Świata!

Kolejny wielki sukces ma na swoim koncie Piotr Słapa z Libiąża!

Piotr Słapa podczas zawodów Pucharu Świata w Zalesiu / Fot. arch. Piotra SłapyPo czerwcowym tytule Mistrza Europy zdobytego na Słowacji, 10 listopada dorzucił tryumf w Pucharze Świata w wyciskaniu sztangi leżąc zdobyty w Zalesiu na Lubelszczyźnie. Tego sukcesu w niczym nie umniejsza fakt, że w zawodach nie wystąpiło dwóch awizowanych wcześniej mocnych zawodników z Węgier i Ukrainy. Piotr w zawodach wystartował w kategorii 110 kg.
- Przed zawodami ważyłem dużo więcej niż pozwalała na to kategoria wagowa, w której zamierzałem wystąpić. W wyższej kategorii wagowej osiągane są wyniku grubo powyżej 300 kg, które póki co są poza moim zasięgiem. Zaczął się więc wyścig z czasem i walka z wagą. Pozostałem przy pełnowartościowych posiłkach, a poprzez ograniczenie słodyczy i fast-foodów, a także zredukowaniem na 3 dni przez zawodami ilości spożywanych płynów, udało mi się osiągnąć wymagany ciężar ciała – wspomina Piotr.
W zawodach libiązanin w pierwszym podejściu wycisnął 270 kg. Druga próba na 280kg nie została uznana przez sędziów. W trzecim podejściu, jak sam przyznaje, po prostu brakło już sił. Niemniej 270 kg zdecydowanie wystarczyło do tryumfu w kategorii wagowej 110 kg. Kolejni zawodnicy ukończyli zawody z wynikiem 230-240 kg.
- Spełniło się jedno z moich wielkich marzeń i zagrał dla mnie Mazurek Dąbrowskiego. Niezwykłym przeżyciem jest też dla mnie to, że ten tytuł udało się zdobyć na ojczystej ziemi – mówi libiązanin.
To nie jedyny olbrzymi sukces Piotra Słapy w tym roku. W marcu tryumfował w Otwartych Mistrzostwach Śląska, miesiąc później wygrał w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski, w czerwcu został Mistrzem Europy, a pięć dni po zawodach w Zalesiu był bezkonkurencyjny w zawodach Grand Prix Europy w Słowackim Świdniku. W ostatnich zawodach startował jako jedyny Polak. Pomimo tak pokaźnego dorobku ambitny libiązanin nie jest z siebie do końca zadowolony.
– Niestety zbijanie wagi odbiło się na wyniku, który zawsze jest dla mnie najważniejszy. Wolałbym wycisnąć 300 kg i zająć ostatnie miejsce, niż wygrać z niezadowalającym mnie wynikiem. Tak na otarcie łez, pozostały mi pierwsze miejsca w zawodach – komentuje sportowiec.
- W przyszłym roku jak na razie nie planuję startów. Musze uporać się z kontuzjowanym prawym barkiem. Przy okazji serdecznie dziękuje rehabilitantowi Pawłowi Janczykowi, który udzielił mi specjalistycznej pomocy przed zawodami Grand Prix Europy.
Gratulując niebywałych sukcesów, przypominamy, że Piotr na co dzień trenuje w siłowni Libiąskiego Centrum Kultury, która jako jedyne tego typu miejsce w Powiecie Chrzanowskim posiada na wyposażeniu specjalistyczną ławeczkę do uprawiania dyscypliny wyciskania sztangi leżąc.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Smutne jest to że mistrz nie jest z siebie zadowolony , ale sukces jest najważniejszy . Brawo .1 !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.