Facebook Google+ Twitter

Licealiści: matematyka daje pracę, ale nie przepadamy za nią

Matematyka daje największe szanse na znalezienie pracy, ale licealiści wolą uczyć się polskiego i języków obcych. Tak wynika z badań sondażowych opublikowanych w "Rzeczpospolitej".

Licealiści wolą przedmioty humanistyczne niż matematykę, choć wiedzą, że w ten sposób mają mniejsze szanse na znalezienie pracy. Taki jest rezultat badania przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC opublikowanego w dzisiejszej „Rzeczpospolitej”.

 / Fot. Darnok, morgueFile, free photoGrupę 500 licealistów z pierwszych klas zapytano o ulubiony przedmiot szkolny. Młodzież najczęściej wskazywała nauki humanistyczne: języki obce (42,5 proc.) i język polski (32 proc.). Na trzecim miejscu popularności znalazła się matematyka (31,5 proc.). Te preferencje widać też w pytaniu o plany na dalszą edukację, gdzie kierunki humanistyczno-społeczne wyprzedzają politechniczne.

Matematyka zajęła pierwsze miejsce, gdy tę samą grupę licealistów zapytano o to, który przedmiot daje największe szanse na znalezienie pracy.

Jak czytamy w "Rzeczpospolitej", jednym z powodów tej tendencji jest wymagana w naukach ścisłych systematyczność. "By być dobrym z fizyki czy chemii nie można mieć zaległości" - mówią eksperci. Artykuł zwraca też uwagę, że zainteresowanie tymi przedmiotami słabnie w kolejnych latach.

Inny powód wskazuje Robert Hołyst, dyrektor Instytutu Chemii Fizycznej PAN. „Nauki ścisłe są trudne, bo wymagają jednak oderwania się od rzeczywistości przestawienia na inny sposób postrzegania świata [...] Zamiast podziwiania piękna architektury budynku, trzeba dostrzegać oddziaływanie np. różnych naprężeń” czytamy w artykule.

Źródło: „Licealiści: nauki ścisłe dają pracę”, Ranata Czeladko, „Rzeczpospolita” 16.11.2011.



Do Wiadomości24 możesz dodać własny tekst, wideo lub zdjęcia. Tylko tu przeczyta Cię milion.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

O pracy ze znajomoscia matematyki, to ja opowiem autentyczna anegdotę:
W latach sześćdziesiątych, dzieki wstawiennictwu osób "wpływowych podziemnie" - wyjechała do pracy w Anglii znajoma studentka. Po kilku miesiącach szlifowania języka na słuzbie u pewnej Lady, dostała prace na zapleczu londyńskiej restauracji.
Szef lokalu zdziwił sie niepomiernie, że M. potrafi policzyc, mnożąc w pamięci, ile jest skrzynek z piwem w sztaplach przywiezionych przez dostawcę. Kiedy okazało się, że ona potrafi dodawac, odejmować a nawet mnozyć (!) - zwolnił z pracy człowieka, którego zadaniem było raz dziennie przychodzić i...liczyć skrzynki z napojami!
Dalszego ciągu kariery nie znam, ale po pewnym czasie wróciła jako zasobna osoba, kontynuowac studia w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.