Pozycja materiału w rankingach:
Otrzymaliśmy bardzo niepokojący sygnał. Uczeń liceum w Dęblinie napisał tekst o tym, że jego kolega ze szkoły, który ma za sobą poważne kłopoty, od trzech tygodni przekonuje, że dziś – 8 grudnia, popełni samobójstwo. Sprawę przekazaliśmy policji, która zareagowała natychmiast.
Autor tekstu, Bartek uczęszczający do Liceum Profilowanego ZSZ nr 1 w Dęblinie dowiedział się, że 16 listopada, podczas próbnych matur, uczeń z jego klasy, Wojtek, chciał podciąć sobie żyły kuchennym nożem. Od tej pory Bartek starał się czuwać nad kolegą i utrzymywał z nim stały kontakt. Już następnego dnia, podczas spotkania Wojtek zwierzył mu się ze swoich problemów. Jak napisał Bartek, niektórzy znajomi Wojtka byli przekonani, że wszystko u niego w porządku, byli jednak i tacy, którym wyznał on, że nie chce dłużej żyć, nie chodził też do szkoły.Zobacz także:
Artykuły
(97)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.31)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jan Kujawski 12.02.2007 00:18
Cześć Wojciech. Chyba nie doceniasz intencji Twojego kolegi? On naprawdę chciał Ci pomóc. Ci wszyscy ludzie - na czele z redakcją - robili wszystko co w ich mocy. Wolałbyś, żeby powiedzieli: a niech umiera! Co nas to obchodzi? To nie nasza sprawa. Naprawdę wolałbyś? Co do policji. Policja bywa czasem bardzo nietaktowna. To prawda.
Wojciech Błachnio 10.12.2006 18:39
Cześć wam. Mam na imię Wojciech. Jestem uczniem klasy III w z.s.z nr.1 w Dęblinie. Muszę stwierdzić , iż ten artykuł jest o mnie. Muszę też powiedzieć następujące fakty. Po pierwsze cały ten artykuł to wielka bzdura. Dziękuje Ci Bartku , że ta Twoja wspaniałomyślna interwencja przekształciła moje i tak ponure i mroczne, bolesne życie w koszmar. Policja wyciągnęła mnie z domu jak kryminalistę! Wszyscy uważają mnie za wariata! Może i miałem myśli samobójcze ale zdarzenia opisane w artykule nie miały miejsca to wszystko kłamstwo. Bartłomiejowi opowiedziałem o moich myślach i wszystko przekształcił w istny koszmar dla mnie. O nic nie winnym Dawidzie nie wspomnie, który nic nie zrobił. Został wplątany w to niewinnie. Wiec teraz ludzie poczytajcie sobie wasze komentarze i zastanówcie się jakie głupoty piszecie nie znając prawdy. Bartłomiej, którego traktowałem jak więcej niż kolege pokazał swoją głupotę, jego wspaniałomyślna interwencja jest niczym innym niż jedną wielką bajką pisaną oczyma zaślepionego myśliciela. Nie dość, że wszystko wyolbrzymił, napisał wielką bajkę to na dodatek przeistoczył moje życie w koszmar. To jest jeden wielki stek kłamstw a nie prawda i bohaterski wyczyn. To pisze ja Wojciech, który stoi w środku tego bagna i zna całą prawdę. Gratuluje ludziom, którzy stworzyli mi piekło i wplątali w to Davida. David ma takie samo zdanie. Bartłomiej popsuł wszystko co starałem się naprawić. Znowu na kolanach człowieku podnoś się z ziemi i naprawiaj głupotę innych.
Eustachy Kostropaty 10.12.2006 18:03
Ciekaw jestem w jakim stopniu znacie ta cala sprawe?
Damian L 09.12.2006 17:12
Siemka Wszystkim. Chodze z Wojtkiem i Dawidem do klasy z Bartkiem niestety tez :(. Ta opisana sytuacja wydaje mi sie smieszne. Tago wlasnie feralnego 8 grudnia bylem z Dawidem w szkole jak zwykle razem sie smialismy i dobrze bawilismy, jedynym problemem bylo skad wezme 50 zl na mandat "nie wydaje mi sie zeby osoba miejaca popelnic samobojstwo przejmowala sie takimi rzeczami" ale coz Bartek wie lepiej .... A co do Wojtka no ma problemy ale od jakiegos czasu chlopak sie torche ogarna i nie sadze zeby myslal o samobojstwie!!!! A Bartus sliczna miales marynareczke w piatek(8 grudnia) szkoda ze cie nie sfilmowali naprawde strasznie zaluje :( heheh
hemp* aka 09.12.2006 16:21
Witam wszystkich tak sie sklada ze znam Wojtka i to wszystko co wymyslil BlackBox owy Pan Przybysz jest czyste mistifikacje.A w ten dzien kiedy mieli powiesic sie oni Dawid byl w szkole i napewno nie mial zadnych mysli samobujczych bo bylo by to widac bo chodze razem z nim do klasy.Wojtek moze i ma problemy ale nie az takie zeby sie zabic w ten dzien on byl w domu i wcale sie nie chcial zabic tylko ktos chcial zyskac slawe i to wszystko naglosnic zeby wyjsc na jakiegos bohatera nawet w ten dzien kiedy oni mieli sie zabic Pan przybysz odstroil sie jak by myslal ze zaraz przyjade z TV zeby znim przeprowadzic wywiad on jest chory i to jemu powino sie starac pomuc
pozdro for aLL
Jakub Kwaśnik 08.12.2006 22:27
Wyjaśnij, Piotrku, o co Ci chodzi. Nie widzę potrzeby usuwania komentarzy, choć i ja mam takie prawo. Wskaż konkretnie, które komentarze są według Ciebie nie w porządku? Pozdrawiam
Andrzej Zaranek 08.12.2006 19:55
haha tak się przejąłem tą sytuację, że zrezygnowałem nawet z kolejnego brydżowego słupka.
Prośba do wszystkich: śledźmy dzieje Wojtka i Bartka; obaj są teraz jakby naszymi dziećmi!
Andrzej Zaranek 08.12.2006 19:52
niesamowita historia. I myślę niezła nauka dla wszystkich moderujących lub mających wgląd w moderowanie: tempo, tempo, tempo w odczytywaniu tekstów naszych autorów.
Dziennikarstwo obywatelskie pokazało w tej sytuacji swoją niesłychaną siłę. Nie wiem czy ktoś interweniowałby np. w redakcji Faktów czy Superexpressu? Od początku mojej przygody z W24 czułem, że stałęm się częścią nie tylko społeczności, ale wręcz rodziny. Dzisiejsza historia utwierdza mnie w tym przekonaniu.
Komu pogratulować? hmmmm Gratuluję wszystkim, którzy biorą udział w życiu W24. I powiem tak: prawdziwe życie jest tu w Wiadomościach24, a nie poza nim.
Tomaszewski zawieszony ! Teraz:"Hulaj dusza piekła nie ma"!
(odsłon: +1943)