Facebook Google+ Twitter

Licealista z Dęblina zapowiedział, że dziś popełni samobójstwo

Otrzymaliśmy bardzo niepokojący sygnał. Uczeń liceum w Dęblinie napisał tekst o tym, że jego kolega ze szkoły, który ma za sobą poważne kłopoty, od trzech tygodni przekonuje, że dziś – 8 grudnia, popełni samobójstwo. Sprawę przekazaliśmy policji, która zareagowała natychmiast.

Nastolatki o swoich problemach informują często przez internet. / Fot. AKPA Autor tekstu, Bartek uczęszczający do Liceum Profilowanego ZSZ nr 1 w Dęblinie dowiedział się, że 16 listopada, podczas próbnych matur, uczeń z jego klasy, Wojtek, chciał podciąć sobie żyły kuchennym nożem. Od tej pory Bartek starał się czuwać nad kolegą i utrzymywał z nim stały kontakt. Już następnego dnia, podczas spotkania Wojtek zwierzył mu się ze swoich problemów. Jak napisał Bartek, niektórzy znajomi Wojtka byli przekonani, że wszystko u niego w porządku, byli jednak i tacy, którym wyznał on, że nie chce dłużej żyć, nie chodził też do szkoły.

W tydzień po tym, gdy chłopak pociął się nożem, Bartkowi udało się skopiować z komputera Wojtka jego rozmowy na GG ze znajomymi. Dostaliśmy fragmenty tych rozmów. W jednej z nich (z 27 listopada) Wojtek zwierza się koleżance Karolinie, że nie może spać, jeść, pić, robić cokolwiek, siedzi w domu i boi się wyjść do szkoły, “zabijcie mnie” - prosi, pyta: “co mi najlepszego zrobiliscie”.
Pisząc dzień później do Rafała na GG, wspomina o kłopotach w domu i przyznaje, że pije do lustra. Grozi, że da znajomym “powody do płaczu”.
Bartek spotkał się z Wojtkiem 2 grudnia, ale rozmowa się nie kleiła: “pije już tydzień, ma urojenia, nie chce żyć, chce się zabić”.
Ciotka Wojtka powiadomiła o jego problemach wychowawczynię klasy. 5 grudnia pojawiła się informacja, że inny chłopak z tej samej klasy – Dawid, zamierza powiesić się razem ze swoim kolegą. Bartek przekonany, że chodzi o Wojtka próbował się z nim skontaktować, ale Wojtek nie chciał rozmawiać. Autor tekstu rozmawiał za to wczoraj na GG z Dawidem, którego podejrzewa o to, że podpuszcza Wojtka, by odebrał sobie życie.
Bartek poprosił nas o pomoc, bo dziś – w dniu, w którym Wojtek miał się zabić, nie przyszedł do szkoły.

Natychmiast powiadomiliśmy policję i śledziliśmy przebieg sprawy. Policja zareagowała momentalnie, do liceum w Dęblinie wysłani zostali funkcjonariusze. Dawid i Wojtek, który szczęśliwie się odnalazł, są już po rozmowie z pedagogiem i dyrektorem szkoły. Policja chcąc mieć jednak pewność, że chłopcy nie spełnią swoich zapowiedzi, skierowała ich na rozmowę z psychologiem. Specjalista ma zdecydować, czy ich samobójcze sygnały są niepokojące.

- Kilka dni temu jeden z uczniów tej samej szkoły w Dęblinie trafił po próbie samobójczej do szpitala psychiatrycznego w Lublinie – powiedział gazecie Wiadomości24.pl rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie podinsp. Janusz Wójtowicz. - Trzy dni temu na policję w Tomaszowie Lubelskim zadzwoniła mieszkanka Poznania z informacją, że przed chwilą rozmawiała na GG z mężczyzną z Suśca, który powiedział jej, że właśnie połyka tabletki. Policjanci błyskawicznie dotarli do samobójcy. Jego ojciec był przekonany, że syn jest w swoim pokoju i wszystko jest w porządku. Chłopak leżał nieprzytomny na łóżku, zażył tabletki i popił je alkoholem. Przeżył zawód miłosny i dawał rodzinie sygnały, że ma dość życia. W ciężkim stanie trafił do szpitala – opowiada podinspektor.

Takich przypadków jest wiele. Niestety, nie wszyscy, którzy otrzymują sygnały od przyszłych samobójców potrafią je właściwie odczytać, niektórzy nie traktują takich zapowiedzi poważnie. Może się też zdarzyć, że policja nie zdąży dotrzeć na czas.

Tej tragedii można jeszcze zapobiec Bartłomieja Przybysza

Czytaj również o tym jak rozpoznawać samobójcze sygnały Oliwii Piotrowskiej

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Cześć Wojciech. Chyba nie doceniasz intencji Twojego kolegi? On naprawdę chciał Ci pomóc. Ci wszyscy ludzie - na czele z redakcją - robili wszystko co w ich mocy. Wolałbyś, żeby powiedzieli: a niech umiera! Co nas to obchodzi? To nie nasza sprawa. Naprawdę wolałbyś? Co do policji. Policja bywa czasem bardzo nietaktowna. To prawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

spox

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cześć wam. Mam na imię Wojciech. Jestem uczniem klasy III w z.s.z nr.1 w Dęblinie. Muszę stwierdzić , iż ten artykuł jest o mnie. Muszę też powiedzieć następujące fakty. Po pierwsze cały ten artykuł to wielka bzdura. Dziękuje Ci Bartku , że ta Twoja wspaniałomyślna interwencja przekształciła moje i tak ponure i mroczne, bolesne życie w koszmar. Policja wyciągnęła mnie z domu jak kryminalistę! Wszyscy uważają mnie za wariata! Może i miałem myśli samobójcze ale zdarzenia opisane w artykule nie miały miejsca to wszystko kłamstwo. Bartłomiejowi opowiedziałem o moich myślach i wszystko przekształcił w istny koszmar dla mnie. O nic nie winnym Dawidzie nie wspomnie, który nic nie zrobił. Został wplątany w to niewinnie. Wiec teraz ludzie poczytajcie sobie wasze komentarze i zastanówcie się jakie głupoty piszecie nie znając prawdy. Bartłomiej, którego traktowałem jak więcej niż kolege pokazał swoją głupotę, jego wspaniałomyślna interwencja jest niczym innym niż jedną wielką bajką pisaną oczyma zaślepionego myśliciela. Nie dość, że wszystko wyolbrzymił, napisał wielką bajkę to na dodatek przeistoczył moje życie w koszmar. To jest jeden wielki stek kłamstw a nie prawda i bohaterski wyczyn. To pisze ja Wojciech, który stoi w środku tego bagna i zna całą prawdę. Gratuluje ludziom, którzy stworzyli mi piekło i wplątali w to Davida. David ma takie samo zdanie. Bartłomiej popsuł wszystko co starałem się naprawić. Znowu na kolanach człowieku podnoś się z ziemi i naprawiaj głupotę innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekaw jestem w jakim stopniu znacie ta cala sprawe?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Siemka Wszystkim. Chodze z Wojtkiem i Dawidem do klasy z Bartkiem niestety tez :(. Ta opisana sytuacja wydaje mi sie smieszne. Tago wlasnie feralnego 8 grudnia bylem z Dawidem w szkole jak zwykle razem sie smialismy i dobrze bawilismy, jedynym problemem bylo skad wezme 50 zl na mandat "nie wydaje mi sie zeby osoba miejaca popelnic samobojstwo przejmowala sie takimi rzeczami" ale coz Bartek wie lepiej .... A co do Wojtka no ma problemy ale od jakiegos czasu chlopak sie torche ogarna i nie sadze zeby myslal o samobojstwie!!!! A Bartus sliczna miales marynareczke w piatek(8 grudnia) szkoda ze cie nie sfilmowali naprawde strasznie zaluje :( heheh

Komentarz został ukrytyrozwiń

Witam wszystkich tak sie sklada ze znam Wojtka i to wszystko co wymyslil BlackBox owy Pan Przybysz jest czyste mistifikacje.A w ten dzien kiedy mieli powiesic sie oni Dawid byl w szkole i napewno nie mial zadnych mysli samobujczych bo bylo by to widac bo chodze razem z nim do klasy.Wojtek moze i ma problemy ale nie az takie zeby sie zabic w ten dzien on byl w domu i wcale sie nie chcial zabic tylko ktos chcial zyskac slawe i to wszystko naglosnic zeby wyjsc na jakiegos bohatera nawet w ten dzien kiedy oni mieli sie zabic Pan przybysz odstroil sie jak by myslal ze zaraz przyjade z TV zeby znim przeprowadzic wywiad on jest chory i to jemu powino sie starac pomuc

pozdro for aLL

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wyjaśnij, Piotrku, o co Ci chodzi. Nie widzę potrzeby usuwania komentarzy, choć i ja mam takie prawo. Wskaż konkretnie, które komentarze są według Ciebie nie w porządku? Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Usunąc komentarze. Co to za 2 razy komentowanie artykułu, albo pisanie bez sensu.

Gratulacje redakcji !

Komentarz został ukrytyrozwiń

haha tak się przejąłem tą sytuację, że zrezygnowałem nawet z kolejnego brydżowego słupka.
Prośba do wszystkich: śledźmy dzieje Wojtka i Bartka; obaj są teraz jakby naszymi dziećmi!

Komentarz został ukrytyrozwiń

niesamowita historia. I myślę niezła nauka dla wszystkich moderujących lub mających wgląd w moderowanie: tempo, tempo, tempo w odczytywaniu tekstów naszych autorów.
Dziennikarstwo obywatelskie pokazało w tej sytuacji swoją niesłychaną siłę. Nie wiem czy ktoś interweniowałby np. w redakcji Faktów czy Superexpressu? Od początku mojej przygody z W24 czułem, że stałęm się częścią nie tylko społeczności, ale wręcz rodziny. Dzisiejsza historia utwierdza mnie w tym przekonaniu.
Komu pogratulować? hmmmm Gratuluję wszystkim, którzy biorą udział w życiu W24. I powiem tak: prawdziwe życie jest tu w Wiadomościach24, a nie poza nim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.