Facebook Google+ Twitter

„Liczby Charona” Marka Krajewskiego, czyli sentyment do Lwowa.

Najnowsza książka Marka Krajewskiego, tłumaczonego już na osiemnaście języków, dzieje się we „Lwowi”, jak by powiedzieli niektórzy z bohaterów „Liczb Charona”. Książka wydana przez Wydawnictwo Znak miała swoją premierę 17 maja 2011 r.

"Liczby Charona" Marka Krajewskiego. / Fot. Karol KłosAkcja książki zogniskowana jest wokół śledztwa kryminalnego prowadzonego przez komisarza Edwarda Popielskiego w sprawie morderstw seryjnych dokonywanych na kobietach w bardzo tajemniczych okolicznościach. Sprawą Popielski zajmuje się na zlecenie swojej byłej uczennicy, obecnie pięknej kobiety, wobec uroku której nie pozostaje obojętny. Bohater powieści zostaje wplątany w niebezpieczną grę, a jego życie, tudzież zdrowie, bywa narażane na liczne niebezpieczeństwa.

Podczas czytania „Liczb Charona” polski czytelnik zwraca uwagę na zróżnicowane brzmienie mowy bohaterów książki, bowiem specyficznie lwowskie akcenty, zdrobnienia, błędy językowe, a nawet i nazwy przywodzą na myśl stare filmy z okresu przedwojennego. Czytelnik zostaje więc niejako usadowiony w fotelu „starego kina”. Te dawne, kresowe klimaty, przywodzące na myśl również inne dzieła polskiej literatury, nastrajają do kryminału Krajewskiego przychylnie, dając mu niejako na starcie kredyt życzliwości.

Czytaj też:


Gdańsk. Wieczorek autorski Marka Krajewskiego

Spotkanie z Markiem Krajewskim w Gdańsku. Fotorelacja


Bohater książki jest typem niezwykle różnorodnym. Jako wdowiec opiekujący się małą córeczką i mający na utrzymaniu również kuzynkę, która dziecku zastępuje matkę, staje w naszych oczach jako wzór cnót. Jednakowoż zaraz potem widzimy go w karczmie podczas nadużywania wódki, a także folgującego swoim chuciom z kobietami lekkich obyczajów. Namiętności w książce Marka Krajewskiego jest co niemiara.

Autor kryminału jest z wykształcenia filologiem klasycznym, byłym wykładowcą uniwersyteckim, a to również wywiera znaczące piętno na treści „Liczb Charona”. Komisarz ma kilkakrotną okazję do wygłoszenia referatu na tematy lingwistyczne, bądź matematyczne. Matematyka otrzymuje niezwykle ważne miejsce w treści książki, a to za sprawą magicznych kwadratów, które posłużą komisarzowi Popielskiemu do rozwiązania tajemnicy morderstw.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Świetny pomysł z osadzeniem akcji we ''Lwowi'', zresztą to nie pierwsza i nie ostatnia książka Krajewskiego, której akcja się właśnie tam rozgrywa. Fantastyczny klimat jego prozy, to przede wszystkim nietuzinkowa starożytna i regionalna lingwistyka. No i postać. Popielski to alter ego Mocka, ale i tak się nie nudzi. Nawet jego pijaństwo nie jest czymś, co się ''przejadło'', a wręcz przeciwnie. Kiedy Popielski piję, zajadając się wykwintnymi potrawami (tu widać rolę Makłowicza), to aż chcę się do niego przysiąść też wypić bombę piwa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.