Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

116215 miejsce

Liczymy, że wygramy u siebie z Częstochową - zapowiada Paweł Woicki ze Skry Bełchatów

Skra Bełchatów, jeśli w ogóle przegrywa, to rzadko. W ostatnim meczu drugiej rundy PlusLigi jednak to Politechnika Warszawska była górą. O wrażeniach z meczu zdecydował się opowiedzieć Paweł Woicki, który chwalił poziom spotkania.

Zbigniew Bartman (L), Ardo Kreek (2L) i Maikel Salas z AZS blokują po ataku Bartosza Kurka ze Skry (w głębi) podczas meczu siatkarskiej PlusLigi, AZS Politechnika Warszawska - PGE Skra Bełchatów. / Fot. PAP/Bartłomiej ZborowskiJak oceniasz poziom spotkania?
Był bardzo wyrównany, myślę, że mecz stał na wysokim poziomie. Szkoda, że nie wygraliśmy time-breaka. Wydawało się, że po czwartym secie wróciliśmy do właściwego rytmu, ale Warszawa zagrała naprawdę bardzo twardo, zwłaszcza na piłce wysokiej. Tym chyba sobie zapewnili zwycięstwo, że przy słabszym przyjęciu grali dużo takich akcji, sporo kończyli. My nie potrafiliśmy ich zatrzymać, to był klucz do zwycięstwa. Na pewno przed następnymi starciami musimy to poprawić, częściej blokować takie piłki.

Wspomniałeś już o twardej grze. Co jeszcze przyczyniło się do sukcesu Politechniki Warszawskiej a Waszej porażki?
Tak jak mówiłem, przede wszystkim gra na wysokiej piłce - bardzo dobrze sobie radzili. Natomiast jeśli chodzi o nas, przeciwnik bardzo dobrze spisywał się w polu serwisowym. Odrzucili nas mocną zagrywką, to też była istotna przyczyna naszej porażki.

Oglądaj też: Fotorelacja z meczu Skra Bełchatów - Iskra Odincowo

Spodziewaliście się takiego oporu ze strony gospodarzy?
Tak. Politechnika to młoda, bardzo agresywnie grająca drużyna, bazująca na twardym graniu. Dzisiaj zawodnicy pokazali się z jak najlepszej strony, a my spodziewaliśmy się tego. Szkoda tylko, że nie udało się nam wygrać.

W środę zagraliście ostatni mecz drugiej rundy, a już w sobotę gracie spotkania play-off. Nie czujecie zmęczenia sezonem?
Nie (śmiech).

Waszym pierwszym rywalem będzie Politechnika Częstochowska. Czego się spodziewacie po tych spotkaniach?
Na pewno twardego grania, bo to są play-offy, tak naprawdę najważniejsza część rozgrywek. My przystąpimy do tych meczów naprawdę bardzo skoncentrowani, dobrze przygotowani i liczymy na to, że będziemy u siebie groźni - że wygramy dwa spotkania.

Czytaj też: PlusLiga: Skra Bełchatów - AZS Politechnika 3:0

Jak myślisz, jakie macie szanse na obronę tytułu?
Ciężko mówić o ocenie szans. Wydaje mi się, że graliśmy bardzo równo całą fazę zasadniczą. Przesadą byłoby mówić, że jeśli wygramy jedno spotkanie, będzie fajnie. Nie, po prostu chcemy u siebie wygrać dwa mecze; nie będzie łatwo, ale na pewno o to powalczymy.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Częstochowa to historia polskiej siatkówki. Co roku traci najlepszych graczy, a i tak zawsze jest w czołówce. Dlatego zawsze kibicuje AZS-owi!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja liczę, że przegra Skra a wygra AZS :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.