
W niedzielne popołudnie fani angielskiej piłki będą mieli okazję zobaczyć starcie czołowych drużyn tego sezonu w
Premier Leauge. Niepokonany dotąd lider rozgrywek,
Manchester United postara się przedłużyć serię meczów bez porażki grając się w Londynie z miejscowym
Tottenhamem. Zadanie będzie niezwykle trudne, albowiem gospodarze są w tym sezonie jedną z lepiej prezentujących się drużyn na Wyspach mając za sobą wiele udanych spotkań zarówno w rodzimych rozgrywkach jak i w Lidze Mistrzów.
Tottenham Hotspur to obecnie czwarta drużyna angielskiej ekstraklasy. Podopieczni
Harrego Redknappa jak do tej pory przed własną publicznością doznali tylko jednej porażki i to na początku sezonu (28.08.2010) kiedy to w meczu 3 kolejki ulegli
Wigan Athletic 0:1. Od tamtej pory nikomu nie udało się wywieźć z
White Hart Lane trzech punktów, a o sile Kogutów przed własną publicznością przekonał się m.in.
Liverpool, który przegrał tu 1:2.
Tymczasem
Czerwone Diabły na wyjazdach w obecnym sezonie szczególnie upodobały sobie remisy. Aż siedem z dziewięciu wypraw na obce stadiony podopieczni
Sir Alexa Fergusona kończyli podziałem punktów i tylko mecze ze
Stoke City i
West Bromwich Albion kończyły się zwycięstwami
Naniego i spółki.
W ostatnich dniach, oba zespoły z powodzeniem rywalizowały w
Pucharze Anglii. Tottenham w poniedziałek pewnie pokonał
Charlton Athletic 3:0, a wszystkie bramki padały w drugiej połowie. Najpierw gola zdobył
Andros Townsend, a następnie formą błysnął
Jermain Defoe, który zakończył mecz z dwoma trafieniami. Dzień wcześniej trudniejsze zadanie, przynajmniej w teorii miały Czerwone Diabły. Mierzyli się oni z odwiecznym rywalem - FC Liverpoolem, a mecz zakończył się skromną wygraną
Tomasza Kuszczaka (rozegrał 90 minut) i jego kolegów 1:0. Gola na wagę awansu do IV rudny z rzutu karnego zdobył
Ryan Giggs.
Kibiców nie tylko na wyspach zelektryzowała niedawna informacja, mówiąca o tym, że przeciw swemu dawnemu zespołowi może zagrać
David Beckham. Ikona klubu z
Old Trafford obecnie trenuje z Tottenhamem a działacze z White Hart Lane czynili starania by aktualny pracodawca Becksa zgodził się na krótkie wypożyczenie byłego kapitana reprezentacji Anglii.
Los Angeles Galaxy jednak nie wyraziło na to zgody i nic nie wskazuje na to, by stanowisko Amerykanów w tej kwestii uległo zmianie.
Mecz ten będzie sentymentalną podróżą dla
Dymitara Berbatowa. Czołowy strzelec United w tym sezonie, to właśnie w barwach Tottenhamu zaczynał swoją przygodę z ligą angielską, gdzie trafił po okresie świetnej gry w
Bayerze Leverkusen. Po dwóch sezonach przeszedł do Manchesteru i teraz wysoka forma Bułgara może dla jego byłych kolegów oznaczać niemałe kłopoty. Przypomnijmy, że napastnik z Old Trafford jest z 14 trafieniami liderem klasyfikacji strzelców Premier League.
Na niedzielne spotkanie gotowy do gry ma być
Wayne Rooney, który ostatnio narzekał na drobny uraz z powodu którego pauzował w dwóch ostatnich spotkaniach. niewiadomą za to pozostaje obsada bramki. Czy Sir Alex da szanse w tym prestiżowym meczu
Tomaszowi Kuszczakowi ? O tym wie tylko on sam.
Pierwsze spotkanie w tegorocznych rozgrywkach (30.10.2010) pomiędzy tymi zespołami zakończyło się zwycięstwem Manchesteru 2-0. Kibicom szczególnie w pamięci utkwiła kuriozalna bramka (na 2:0) Naniego. Bramkarz Kogutów,
Heurelho Gomes wyrzucił piłkę przed siebie chcąc "wprowadzić ją do gry". Ubiegł go jednak Portugalczyk, który umieścił futbolówkę w siatce. Mimo wielu protestów piłkarzy Tottenhamu, sędzia gola uznał i Czerwone Diabły mogły świętować zwycięstwo.
Tottenham Londyn-Manchester United, ten mecz bez wątpienia zapowiada się jako hit kolejki. Czy gospodarze będą pierwszą drużyną Premier League w tym sezonie, której uda się pokonać Czerwone Diabły, czy jednak Manchester przedłuży nadzieję swoich kibiców na sezon zakończony bez porażki ? Odpowiedź na te pytania już w niedzielę późnym popołudniem.
Tottenham Hotspur-Manchester United, niedziela 16.01.2011 godz. 17.05 /transmisja canal plus sport