Facebook Google+ Twitter

Liga Europejska: Ruch grał słabo, ale pokonał Szachtior Karaganda

Po bardzo słabej grze, Ruch Chorzów pokonał Szachtior Karaganda w I rundzie eliminacji do Ligi Europejskiej i znalazł się w dobrej sytuacji przed rewanżem. Gole dla polskiej ekipy strzelali Janoszka i Grzyb.

Piłkarze Ruchu Chorzów / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Pi%C5%82karze_Ruchu_Chorz%C3%B3w.JPGChorzowianie mimo, iż uchodzili za faworytów tego starcia mieli powody do obawy. Tyczyło się to głównie rytmu meczowego. Szachtior znajdował się w trakcie rozgrywek swojej ekstraklasy, natomiast Ruch od niedawna wznowił treningi po letniej przerwie. Jak się później okazało ten fakt, mógł mieć ogromny wpływ na wynik meczu.

Szachtior od samego początku przejął inicjatywę i nie pozwalał chorzowianom na ofensywą grę i przeprowadzenie składnej akcji. Zbyt szeroko rozstawieni piłkarze Ruchu, dali przeciwnikom dużo miejsca na skrzydłach, pozwalając im na konstruowanie akcji, po rajdach i dośrodkowaniach. W obronie drużyny z Polski robili co mogli Rafał Grodzicki i Piotr Stawarczyk, którzy w ostatnich chwilach niwelowali zagrożenie.

Kazachowie postanowili nieco zmienić styl gry i zaatakowali środkiem co było strzałem w dziesiątkę. W 8. minucie spotkania, defensorzy Ruchu kompletnie się zagapili, co wykorzystał Aldin Didić, który z odległości siedmiu metrów od bramki, płaskim strzałem pokonał Krzysztofa Pilarza, wyprowadzając miejscowych na zasłużone prowadzenie.

Podopieczni Waldemara Fornalika nie przejęli się zbytnio utratą gola i nieco uspokoili grę, co pozwoliło na stworzenie konkretnego natarcia. Z czasem w ich szeregi ponownie wkradła się nerwowość, co próbowali wykorzystać przeciwnicy. Najpierw po składnej akcji po raz drugi siatki mógł trafić Didić, w porę powstrzymany przez Gabora Strakę. Następnie groźne strzały w kierunku bramki Pilarza oddali wspomniany Didić i Aschat Borantajew, w porę powstrzymani przez Pilarza i linię obrony.

Do ostatnich minut pierwszej części, Ruch miał wyraźne problem z opuszczeniem własnej połowy boiska i wydawało się, że gracze z Polski zejdą do szatni jako pokonani. Tymczasem w 45. minucie Łukasz Janoszka, dobrym strzałem w lewy rób, doprowadził do wyrównania. Gol na koniec pierwszej połowy miał bez wątpienia duże znaczenie dla zespołu z polskiej ekstraklasy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 04.07.2010 15:07

Najważniejsze, że wywalczyli 3 pkt... u siebie powinni dopełnić formalności, chociaż i tak wielkich sukcesów w pucharach im nie wróżę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powiem tak, często w europejskich pucharach, nasze drużyny grały dobrze, a przegrywały. Vide Wisła z Panathinaikosem... czas w końcu odwrócić tę złą monetę i nauczyć się też cwaniactwa, które pozwoli w wyrachowany sposób, przy niewielkim nakładzie sił, uzyskać dobry wynik na wyjeździe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.